Książki
Andrzej Mitan
fot. Jerzy Kośnik

ANDRZEJ MITAN: Tytuł roboczy

Marek Romański


Sztuka to manifestowany przez artystę proces tworzenia niepodległej rzeczywistości” czytamy we wstępie do wspaniale wydanej przez Stowarzyszenie Edukacji i Postępu STEP książki (zaopatrzonej też w materiał na płycie DVD) „Tytuł roboczy”. Nazwisko Andrzeja Mitana nie pojawia się na okładce, wewnątrz znajdziemy je wielokrotnie, ale nigdy jako podmiotu wydawnictwa. A przecież od razu jasne jest, że to on jest medium, poprzez które oglądamy tę niepodległą rzeczywistość ostatnich 40 lat naszego kraju.

Początek to rok 1968 kiedy wraz z Janem Olszakiem, Krzysztofem Deryńskim, Stanisławem Górą i bratem Andrzeja – Piotrem powstała grupa artystyczna Onomatopeja. Zespół od razu zwrócił na siebie uwagę zarówno muzyką, tekstami, jak i całą specyficzną, artystyczną otoczką swoich występów. Wśród młodych muzyków wyróżnia się obdarzony mocnym, o szerokiej skali, głosem wokalista – Andrzej Mitan. Już wtedy, na początku lat 70. Mitan kreuje wokół siebie ową rzeczywistość
artystyczną, w jej skład wchodzą oprócz muzyki i tekstów także prace plastyka Cezarego Staniszewskiego. Trudno się temu dziwić – wszak intelektualnemu kształtowaniu młodego artysty patronowały tak niezależne i otwarte umysły jak Kurt Schwitters, Marcel Duchamp, John Cage, a w późniejszym czasie John Coltrane, Miles Davis, czy Jimi Hendrix.

Warto pamiętać, że był to okres zniewolenia, w którym tworzenie sztuki łączyło się też z koniecznością dokonywania, czasem drastycznych, wyborów.  Andrzej Mitan, by być w zgodzie ze sobą, musiał wchodzić w konflikt z represyjnym i wszechogarniającym systemem polityczno-społecznym. Po przyjeździe do Warszawy w 1974 r. związał się z klubem studenckim Politechniki Warszawskiej Riviera-Remont, w tamtym czasie, jedną z nielicznych oaz nieskrępowanego życia artystycznego i intelektualnego, ale także ośrodkiem oporu wobec komunistycznej władzy. Powierzono mu ryzykowną misję kolportowania antykomunistycznej „bibuły”.

Riviera koncentrowała wokół siebie liczne grono artystów, z którymi Mitan współpracował. Należeli do nich m.in. Andrzej Bieżan, Janusz Trzciński, Helmut Nadolski, Andrzej Przybielski i wielu innych. Skupieni w Super Grupie Bez Fałszywej Skromności organizowali rozmaite projekty słowno-muzyczne. Kulminacją tych działań był spektakl „Księga Hioba” wyreżyserowany przez Zdzisława Wardejna i zaaranżowany przez Adama Hanuszkiewicza, w którym oryginalnej i innowacyjnej, jak na tamte czasy, muzyce towarzyszyły recytacje w językach: hebrajskim, niemieckim, angielskim i polskim. „Księga Hioba” została wystawiona w Te¬atrze Narodowym w ramach Jazz Jamboree ’81, tuż przed wprowadzeniem Stanu Wojennego.

„Tytuł Roboczy”  pozwala zagłębić się w tamte czasy, poprzez rewelacyjne zdjęcia oglądamy hippisowski klimat spotkań Onomatopei, niepodległą artystyczną rzeczywistość Galerii RR i współpracę z Emmettem Williamsem – artystą i emisariuszem międzynarodowego ruchu artystycznego Fluxus (Fluxus korzeniami sięgał do dadaizmu, tworzył niezależną artystyczną rzeczywistość, przekraczał granice między sztuką a życiem. Członkami Fluxusu byli m.in. Han Bennink i Peter Brötzmann).

Oszałamiające bogactwo dokumentacji obejmuje m.in. okres prowadzenia przez Mitana manufaktury wykonującej jedyne w swoim rodzaju artystyczne koperty płyt takich muzyków jak Andrzej Przybielski, Wojciech Konikiewicz, Zdzisław Piernik, Tadeusz Sudnik, Krzysztof Knittel i wielu innych. To ewenement, który zapisał się w historii światowej fonografii, a nadal jest mało znany w naszym kraju. No cóż, jak wiadomo u siebie najtrudniej być prorokiem.

W dalszej części książki mamy fascynujący materiał dokumentujący współpracę Mitana z autorskimi galeriami – m.in. poznańską Galerią AT, warszawską Galerią Działań i wreszcie Galerią GR w Grójcu (w której pełnił rolę kuratora). Dalej mamy bogato ilustrowaną działalność grupy artystycznej Koncert Figur Niemożliwych, w której skład weszli obok Andrzeja Mitana m.in. Janusz Skowron, Cezary Konrad, Zbigniew Wegehaupt, Marcin Pospieszalski, Krzysztof Ścierański, Michał Miśkiewicz, Tadeusz Sudnik i Grzegorz Grzyb. To kolejny przejaw, realizowanej przez Mitana, totalnej rzeczywistości artystycznej obejmującej dźwięk, słowo, obraz i akcję.

Im dalej zagłębiamy się w świat tej książki (bo w pewnym momencie okazuje się, że jest to wręcz ocean faktów, obrazów, artefaktów, wspomnień, a dla tych, którzy zetknęli się bezpośrednio z przedstawianymi wydarzeniami – także cały wachlarz wspomnień, zapachów i dźwięków) tym bardziej zbliżamy się do chwili obecnej. Do „Polskiego Poematu Dydaktycznego” – swoistego credo artystycznego i filozoficznego Mitana. By zapewnić maksymalną jasność i bezpośredniość przekazu zrezygnował z wszelkich formalnych eksperymentów, bo w tym przypadku najważniejsza jest myśl.

Ostatnie lata to wreszcie rola kuratora w radomskim Centrum Sztuki „Elektrownia”, gdzie realizuje szereg wystaw, koncertów, performance’ów, których kulminacją był ogromny Mazowiecki Festiwal Artystów „Powstanie Sztuki”.

Czym jest ta książka? Odpowiedź nie jest prosta, podobnie jak trudno zamknąć w kilku zdaniach fenomen osobowości Andrzeja Mitana. W pewnym sensie stanowi idealne odzwierciedlenie jego koncepcji artysty – człowieka, który pomaga wydobyć i uświadomić ludziom artystyczność świata, w którym żyją. Bo przecież w „Tytule Roboczym” nie są najważniejsze teksty takich autorów jak m.in. Grzegorz Nawrocki, Emmett Williams, Aniela Cholewińska, Jan Mioduszewski, czy Tomasz Tłuczkiewicz, ani też nie są najistotniejsze setki zdjęć, reprodukcji plakatów, zaproszeń, a nawet zaświadczeń urzędowych.  Nawet nie sądzę, żeby najważniejszym celem było przywołanie wspomnień uczestników wydarzeń, o których mowa. Istota tej książki kryje się w połączeniu tych wszystkich elementów w jedną całość, mówiącą o tym jak wiele pięknych rzeczy działo się na przestrzeni tych 40 lat w naszym kraju. I jak wiele jeszcze może się w nim dziać, jeżeli tylko będziemy chcieli to dostrzec.

Marek Romański

Andrzej Mitan, Tytuł roboczy, Stowarzyszenie Edukacji i Postępu STEP, 2010


Zobacz również

Jam Session

Najnowsze dzieło kontrabasisty Jacka Niedzieli-Meiry recenzuje Krystian Brodacki. Więcej >>>

Rockowisko Trójmiasta

Ważącą ponad 3 kilogramy księgę Stanisława Danielewicza i Marcina Jacobsona recenzuje Leszek Gnoiński. Więcej >>>

Coltrane według Coltrane’a

Stanisław Danielewicz recenzuje książkę, którą opracował Chris DeVito, a przełożył na polski Filip Łobodziński. Więcej >>>

Lady Day śpiewa bluesa

Autobiografię Billie Holiday recenzuje Stanisław Danielewicz. Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu