Książki

„Man of the Light. Życie i twórczość Zbigniewa Seiferta”, Aneta Norek, Musica Iagellonica, 2009 r.

ANETA NOREK: Man of the Light. Życie i twórczość Zbigniewa Seiferta

Michał Wilczyński


Z wielką radością spoglądałem na to wszystko, co się działo w ciągu ostatniego roku wokół postaci Zbigniewa Seiferta. Ucieszył mnie niezmiernie krakowski festiwal In Memoriam, zbierający w jednym miejscu i czasie całą plejadę doskonałych muzyków, z jakimi Seifert współpracował. Cieszy także praca Erin Harper nad filmem dokumentalnym „Passion” o skrzypku i liczę na to, że w końcu doczekamy się ostatecznej, pełnej wersji obrazu. Cieszy wreszcie książka Anety Norek, która jest chyba jedyną dotąd książką o polskim jazzmanie przygotowaną z takim pietyzmem i opublikowaną w tak starannej edycji.

W „Man of the Light” znaleźć można zaledwie pięć rozdziałów, ale te obszerne części podzielono na szereg mniejszych jednostek, z których każda dotyczy jednego zagadnienia czy wydarzenia. W ten sposób łatwiej nadążyć za bogatą faktografią, jaką udało się zebrać autorce i nie zgubić się w meandrach artystycznej kariery Seiferta. Co ważne, każdy etap działalności muzyka opisano z taką samą starannością, począwszy od dzieciństwa i pierwszych muzycznych kroków, aż po nagranie „Passion” i przedwczesną śmierć artysty.

W zbudowaniu ciekawego, barwnego obrazu pomaga mnogość wypowiedzi najbliższej rodziny i muzyków, z jakimi Seifert pracował. Autorka nie zapomniała o tych, którzy z materią opisywaną w książce spotykają się po raz pierwszy – dlatego cieszą informacje na temat takich zjawisk i miejsc jak krakowski klub Helikon, Studio Jazzowe Polskiego Radia, czy nawet free jazz. W książce obficie wypowiada się także sam Seifert – najczęściej nie via wypowiedzi z wywiadów radiowych czy prasowych, ale za sprawą licznych listów, jakie pisał do rodziny. Jego kronikarskie zacięcie pozwoliło uporządkować w znacznym stopniu mnogość projektów, do jakich się angażował po wyjeździe z Polski.

Rzetelnie opisano czas spędzony przez artystę w ramach Kwintetu Tomasza Stańki. To w zasadzie pierwsza poważniejsza próba ogarnięcia niezwykłej i magicznej materii, jaką był Kwintet. Autorka uporządkowała nieco zawiłe losy zespołu, odnotowała ważniejsze występy w Europie i ich dokonania płytowe. W tekście można znaleźć także wiele ciekawych refleksji Janusza Stefańskiego, pomagających spojrzeć na ten projekt „od wewnątrz”. Szkoda, że zabrakło dłuższych wypowiedzi Janusza Muniaka, Bronisława Suchanka i lidera zespołu.

Także zachodnia kariera muzyka doczekała się obszernego opisu. Liczba płyt, nagrań radiowych i koncertów, w jakich Seifert wziął udział na niewielkiej przestrzeni czasowej, robi wrażenie. Oczywiście najwięcej miejsca poświęcono jego solowym projektom. Można się wiele dowiedzieć o zawiłych losach jego pierwszego zachodniego longplaya wydanego przez Capitol w 1977 r., czy o prawdziwej dacie nagrania „Man Of The Light”, która ma niewiele wspólnego z informacjami zamieszczonymi na okładce płyty.

Tekstowi towarzyszy bogaty materiał ikonograficzny. Znaleźć tu można zarówno obszerny zbiór zdjęć z domowych archiwów Małgorzaty (siostry) i Agnieszki (żony) Seifert, jak i liczne plakaty, ulotki, zapisy nutowe czy dokumenty. Wśród tych memorabiliów są prawdziwe perły: dokumenty PAGART-u dotyczące wyjazdów zagranicznych muzyków i wydawania paszportów, sesja zdjęciowa Henryka Kotowskiego, dokumentująca nagrywanie LP „Music For K” kwintetu Stańki, czy fotografie Patricka Hinely’ego z nagrań „Passion” w Nowym Jorku.

Ponadto do książki dołączono płytę CD z dwoma nagraniami. Znalazł się tutaj (znany już z albumu „Kilimanjaro”) wywiad, przeprowadzony przez Antoniego Krupę w 1978 r. Tym razem bez tła w postaci koncertowej wersji On the Farm. Ważniejszą pozycją jest niepublikowany dotąd Koncert jazzowy na skrzypce, orkiestrę symfoniczną i grupę rytmiczną z 1974 r. Obok Seiferta grają tutaj Joachim Kühn (fortepian), Eberhard Weber (kontrabas) i Daniel Humair (perkusja). Fragmenty utworu zostały później wykorzystane przez artystę przy nagraniach na album „Passion” – teraz mamy okazję posłuchać pierwotnej całości, splatającej ze sobą aranżowane partie orkiestry z improwizacjami muzyków jazzowych.

Szkoda jedynie, że wszystkie płyty, na których Seifert występuje jako gość bądź członek zespołu, opisano zdawkowo, posługując się głównie cytatami z recenzji prasowych. Chciałoby się przeczytać również kilka refleksji autorki na temat poszczególnych wydawnictw. W tekście znalazło się też kilka drobnych błędów, z których chyba najbardziej rażącym jest opis tworu pod nazwą „Organowa Rozgłośnia Polskiego Radia” w Krakowie (chodzi rzecz jasna o zespół rozrywkowy działający przy rozgłośni, nazywany Zespołem Organowym). Przydałoby się wreszcie kalendarium, które uszeregowałoby wiele dat pojawiających się w tekście. To jednak zaledwie drobiazgi na tle ogromnej pracy, jaką wykonała autorka.

Książka Anety Norek to ważna pozycja w bibliografii polskiego jazzu. Bibliografii wciąż niekompletnej, pełnej luk, które czekają na zapełnienie. Warto zauważyć, że większość biografii polskich jazzmanów, jakie dotąd się ukazały, poświęcono zmarłym muzykom. Pisano o Komedzie, pisano także o Mieczysławie Koszu (praca Krzysztofa Karpińskiego „Tylko smutek jest piękny” jest obecnie dostępna bezpłatnie w Internecie), teraz do tych książek dochodzi biografia Seiferta. Dobrze, że te pozycje się ukazują – warto jednak pomyśleć też o tych, którzy wciąż żyją. Lista nazwisk o których chciałoby się przeczytać jest długa. Mam nadzieję, że zapowiadana książka Rafała Księżyka o Tomaszu Stańce zapoczątkuje falę biografii – tym razem tych żyjących.

Mam także nadzieję, że książka Anety Norek odświeży postać Seiferta i upamiętni w sposób należny. Był to przecież doskonały muzyk, który miał przed sobą duże perspektywy. Warto o nim pamiętać nie tylko przy okazji kolejnych rocznic. Jego muzyka także i dziś jest żywa, witalna i porywająca. „Man of the Light”  to dla polskiego jazzfana pozycja obowiązkowa.

Michał Wilczyński

„Man of the Light. Życie i twórczość Zbigniewa Seiferta”, Aneta Norek, Musica Iagellonica, 2009 r.
 


Zobacz również

Coltrane według Coltrane’a

Stanisław Danielewicz recenzuje książkę, którą opracował Chris DeVito, a przełożył na polski Filip Łobodziński. Więcej >>>

Lady Day śpiewa bluesa

Autobiografię Billie Holiday recenzuje Stanisław Danielewicz. Więcej >>>

DŽEZAKY

Festiwal Bratislava Jazz Days dla słowackich melomanów jest, jak dla nas Jazz Jamboree. Więcej >>>

TWARZE MUZYKI

W części poświęconej jazzowi szczególną uwagę przykuwają ekspresyjne portrety Tomasza Stańki. Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu