Koncerty
Diana Krall
fot. John Guillemin

Diana Krall

Anna Bernat


Jasnowłosa w czerwonej sukni kanadyjska wokalistka i pianistka Diana Krall prezentowała się bardzo efektownie podczas koncertu 6 listopada w warszawskiej Sali Kongresowej. Jej głos stanowi dopełnienie urody. Kiedy rozpoczęła występ śpiewając I Love Being Here with You, jej głos może nie brzmiał jeszcze w pełni plastycznie, podobnie jak i w następnym standardzie Let’s Fall in Love, ale później…  gdy ze Steinwaya popłynęły pierwsze akordy bossa novy So Nice, artystka panowała już w sposób absolutny nad słuchaczami.

Diana Krall jest bardzo lubiana w Polsce. Od czasu jej pierwszego koncertu w Studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej, który zorganizował przed laty Marcin Kydryński, wyrosła na wielką gwiazdę jazzowej wokalistyki, a jej występy są zawsze oczekiwanym wydarzeniem.

Ona sama zwracając się do warszawskiej publiczności powiedziała, że jest podekscytowana obecną wizytą, która następuje po dość długim czasie. „Pewnie urodziły się wam
jakieś dzieci? Bo mnie tak” – powiedziała. „Dwoje w tym samym czasie. Bliźniaki. Teraz opiekuje się nimi mój mąż Elvis Costello” – dodała.

Nowy album „Quiet Nights”, jak twierdzi sama artystka, to „piosenki do śpiewania ukochanemu mężczyźnie”. Płyta intymna, zmysłowa, piękna. Są na niej słynne bossa novy Antonia Carlosa Jobima, ale także utrzymane w tym klimacie amerykańskie standardy. Ale czy za sprawą przestrzeni Sali Kongresowej, czy też nastroju, jaki się wytworzył tamtego wieczoru, Krall właściwie dość swobodnie odeszła od kameralnej interpretacji znanej z nagrania płytowego. Były to niemal nowe interpretacje, zaskakujące niekiedy nawet towarzyszących pianistce muzyków. Gitarzysta Anthony Wilson, basista Robert Hurst i perkusista Karriem Riggins reagowali z wyczuciem na nowe pomysły liderki. Nawet dobrze znany utwór Nat King Cole’a I’ll String Along with You zabrzmiał zupełnie inaczej. „You may not be an angel/’Cause angels are so few/But until the day that one comes along/I’ll string along with you” – śpiewała Krall w sposób, jakiego dotąd nie zaprezentowała ani na płycie, ani na koncertach.
 
Świetna też była w kompozycji Toma Waitsa Jockey Full of Bourbon; jej głos stanowił jakby kobiecy odpowiednik ekspresyjnej chrypki Waitsa. A kiedy zabrzmiał tytułowy utwór płyty i trasy koncertowej Quiet Nights, salą delikatnie zakołysała bossa nova. Sala zamarła, gdy Diana śpiewała song Joni Mitchell A Case of You. W Cheek to Cheek Irvinga Berlina słynna początkowa fraza „Heaven, I’m in heaven, and my heart beats so that I can hardly speak...” autentycznie porwała publiczność. Diana popisała się tu kunsztem pianistycznym przypominającym wirtuozowskie dokonania Oscara Peteresona. Zresztą wszyscy muzycy zademonstrowali klasę w tym fantazyjnie zaaranżowanym standardzie.

Krall dwukrotnie bisowała, wykonując Antonia Carlosa Jobima Boy From Ipanema i pożegnała się nieodwołalnie kompozycją własną i swego męża Elvisa Costello Departure Bay.  Artystka parokrotnie nawiązywała sympatyczny, bezpośredni kontakt z publicznością. Wspomniała coś nawet o smaku barszczu i pierogów, ale chyba uczyniła to przez  grzeczność, bo jak dowiedzieliśmy się od Agnieszki Klorygi, organizatorki koncertu – Diana przywiozła ze sobą wszystko: fortepian, nagłośnienie i… catering.

Następnego dnia wystąpiła jeszcze w Zabrzu i 25 listopada we Wrocławiu.

Jej trasa koncertowa promująca album „Quiet Nights” będzie kontynuowana w 2010 r. w Australii i Nowej Zelandii.

Anna Bernat

Artykuł opublikowany w JAZZ FORUM 12/2009


Zobacz również

Adam Bałdych Sextet w 12on14

Spotkanie tych znakomitych muzyków na jednej scenie dawało szansę zarówno na ciekawą fuzję ich… Więcej >>>

Jazzmani dla bezdomnych

W warszawskim klubie Harenda odbył się 31 marca koncert charytatywny, z którego dochód w… Więcej >>>

Anna Maria Jopek & Gonzalo Rubalcaba

Koncert w warszawskim teatrze Roma (28 marca, mniej więcej w połowie całej trasy koncertowej)… Więcej >>>

Warszawa Ptaszynowi

W warszawskim Studiu im. Witolda Lutosławskiego odbył się 27 marca br. koncert pod hasłem… Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu