Coda

fot. Patrick W. Hinely

Gary Peacock

Marek Romański


Jeden z najwybitniejszych kontrabasistów współczesnego jazzu zmarł 4 września 2020 w Nowym Jorku.

Gary Peacock urodził się w Burley w stanie Idaho 12 maja 1935 roku. Początkowo grał na perkusji, uczył się też gry na fortepianie i trąbce. Decydu­jący wpływ na jego jazzową karierę miał koncert Oscara Petersona z Rayem Brownem na kontrabasie, którego wysłuchał mając 15 lat. Jak sam po latach opowiadał: „Zdałem sobie sprawę, że wydarzyło się coś, co mnie zmieniło, byłem tego tak bardzo pewny... Od stóp do czubka głowy czułem z absolutną jasnością ‘Och, to jest kierunek, w którym należy iść’”. 

Po ukończeniu szkoły upomniała się o niego Armia Stanów Zjednoczonych. Stacjonował w Niemczech, gdzie grał na fortepianie w zespole jazzowym. Kiedy basista tej grupy ożenił się i odszedł z jednostki, Peacock z konieczności chwycił za kontrabas, któremu pozostał wierny już do końca życia. Ukończywszy służbę wojskową w 1956 r. został w Europie i grał z takimi muzykami jak Hans Koller, Tony Scott, Bud Shank czy Atilla Zoller. 

Po powrocie do USA brał udział w niezliczonych sesjach z takimi artystami jak Barney Kessel, Prince Lasha czy Art Pepper. Wkrótce stał się jednym z ulubionych sidemanów muzyków reprezentujących środowisko freejazzowe. Grał z luminarzami tej muzyki, jak Albert Ayler (wziął udział m.in. w sesji jego klasycznej płyty „Spiritual Unity”, 1965), Archie Shepp, Sam Rivers czy Jimmy Giuffre. Długa i zażyła muzyczna przyjaźń łączyła go z pianistą Paulem Bleyem, z którym dzielił podobną wrażliwość na brzmieniowe detale i poczucie harmonii. Peacock wziął udział w nagraniu dwóch his­torycznych płyt zespołu perkusisty Tony’ego Williamsa „Life Time” (1964) i „Spring” (1966). W 1964 r. przez krótki czas grał z Milesem Davisem, w którego zespole zastąpił Rona Cartera. 

W 1962 pianista Bill Evans zaprosił go do swojego tria, w którym Pea­cock tworzył sekcję rytmiczną z Paulem Motianem. Okres spędzony w tym zespole uważał za bardzo ważny w swoim rozwoju. Podziwiał zmysł harmoniczny Evansa, wielokrotnie też później współpracował z Motianem. Na przełomie lat 60. i 70. zaprzyjaźnił się z japońskim pianistą Masabumim Kikuchim, z którym koncertował i nagrywał aż do śmierci Japończyka w 2015 r. To właśnie z Kikuchim nagrał swój debiutancki album autorski „Eastward” (1970). 

Trzecia solowa płyta Peacocka „Tales Of Another” (1977), wydana przez ECM, na któ-rej zagrali Keith Jarrett i Jack DeJohnette, zapoczątkowała długą historię jednego z najważniejszych triów jazzowych z fortepianem w roli głównej. Przez blisko cztery dekady grupa ta wydała ok. 20 albumów i wyz­naczyła nowe standardy gry w tej formule. 

Gary Peacock był jednym z najpopularniejszych muzyków nagrywających dla ECM. Współpracował z nią niemal od samego początku. Wziął udział w nagraniu już trzeciego albumu wydanego przez monachijską wytwórnię („Paul Bley With Gary Peacock”, 1970). Nagrał dla niej 10 płyt autorskich. Jedną z nich jest wydany przez ECM w 1981 roku album „Voice From The Past – Paradigm", na którym grali z nim Tomasz Stańko, Jan Garbarek i Jack DeJohnette. Wystąpił także jako muzyk gościnny na płytach takich artystów jak Masabumi Kikuchi, Marilyn Crispell, John Surman, Jan Garbarek, Ralph Towner czy Paul Bley. Jego niezwykła umiejętność współtworzenia harmonii, wrażliwość brzmieniowa, muzyczna erudycja, talenty improwizatorskie doskonale pasowały do idiomu brzmieniowego tej firmy. 

Tak Peacocka pożegnał szef tej oficyny, charyzmatyczny guru europejskiego jazzu Manfred Eicher: – Straciłem przyjaciela na całe życie i muzyka, którego bardzo podziwiałem, odkąd go pierwszy raz usłyszałem. Byliśmy bardzo zaszczyceni i dumni, że mogliśmy go zaprezentować tak wcześnie w naszym katalogu. Wraz ze Scottem La Faro, Steve’em Swallowem i Charlie’m Hadenem, Gary był jednym z basistów, których najbardziej ceniłem. Uwielbiałem jego grę na płytach „Spiritual Unity” Alberta Aylera i „Trio 64” Billa Evansa. Zaczęliśmy ściślej współpracować od jego płyty „Tales Of Another”, patrząc z perspektywy czasu był to bardzo wpływowy album. Położył podwaliny pod jedną z najdłużej działających grup jazzowych…

Gary Peacock odwiedził Polskę dwukrotnie z Triem Keitha Jarretta. W 1985 r. zagrał na Jazz Jamboree i ponownie w Sali Kongresowej na koncercie pod szyldem Ery Jazzu. W 1992 r. wystąpił w klubie Akwariumi kinie Capitol w trio z Ralphem Townerem i Kennym Wheelerem w ramach Warsaw Summer Jazz Days. W 2006 zagrał na Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej w duecie z Tomaszem Stańką z gościnnym udziałem Marcina Wasilewskiego. W 2010 otworzył wrocławski Jazztopad koncertem w duecie z pianistą Markiem Coplandem. Sześć lat póŹniej zagrał na festiwalu Jazz Jantar w Gdańsku w trio z Coplandem i Joeyem Baronem. 

Gary Peacock zmarł w swoim domu w Nowym Jorku (nie podano przyczyn śmierci). Miał 85 lat.




Zobacz również

Grzegorz Mieczkowski

Nieodżałowany wydawca, projektant, edytor zmarł 29 sierpnia 2020. Więcej >>>

Hal Singer

Legendarny amerykański saksofonista i bandleader zmarł 18 sierpnia 2020 roku Więcej >>>

Marek Zaradniak

Wspaniały dziennikarz, znawca kultury i historii, zmarł 15 sierpnia 2020 roku. Więcej >>>

Ewa Demarczyk

Jedna z najwybitniejszych postaci polskiej sceny muzycznej zmarła 14 sierpnia 2020 w Krakowie. Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu