Coda

fot. Maciej Szczęsny

Gato Barbieri

Paweł Brodowski


Zdobywca nagrody Grammy za muzykę do filmu „Ostatnie tango w Paryżu”

pozostawił dziesiątki płyt, nagrywał jeszcze w XXI wieku. Karierę rozpoczął pod koniec lat 40. w Argentynie. Początkowo pozostający pod silnym wpływem Johna Coltrane’a, wypracował własny, charakterystyczny styl, miał wielki, chrapliwy, natychmiast rozpoznawalny sound.

Urodził się 28 listopada 1932 roku w Rosario, w Argentynie. Mając 15 lat przeniósł się do Buenos Aires. W dzieciństwie uczył się gry na klarnecie, na  saksofonie altowym grał w zespole pianisty Lalo Schifrina, by wreszcie przerzucić się na tenor. Już wtedy przylgnęło do niego przezwisko Gato, bo jak kot przemykała nocą z jednego klubu do drugiego na następne granie.

W latach 60. należał do awangardy jazzu, przez kilka lat współpracował  z Donem Cherrym, którego poznał w 1963 roku Rzymie, gdzie Don po rozstaniu z Ornette’em Colemanem występował z Sonnym Rollinsem. Utworzyli wspólny kwartet, z którym nagrali kilka płyt, m.in. „Complete Communion” (Blue Note). W 1967 roku razem z Donem Cherrym uczestniczył w Paryżu w sesji Krzysztofa Komedy, podczas której powstała ścieżka dźwiękowa do filmu Jerzego Skolimowskiego „Le Depart” („Start”). Kilka utworów z tego filmu wydanych zostało niedawno w boxie „Jazz in Polish Cinema: Out of the Underground 1958 – 1967” (Jazz On Film Records).

Światową sławę przyniosła mu muzyka do filmu Bernardo Bertolucciego „Ostatnie tango w Paryżu”.  Ten sukces otworzył przed nim drzwi do wytwórni Impulse. Na pierwszych czterech albumach Barbieri łączył jazz z różnymi strumieniami muzyki ludowej Południowej Ameryki, na późniejszych płytach dryfował w stronę muzyki bardziej komercyjnej. W okresie od 1988 do 1997 roku w ogóle nie nagrywał. Przerwał milczenie płytą „Que Passa” dedykowaną swojej zmarłej żonie Michelle (byli ze sobą 35 lat). Przez następne 20 lat jego żoną była Laura.

Jego ostatni album to „New York Meeting” z 2010 roku. W ostatnim okresie mimo problemów ze zdrowiem Gato Barbieri występował regularnie w klubie Blue Note w Nowym Jorku. Tam właśnie po raz ostatni zagrał publicznie 23 listopada 2015 . Rok temu otrzymał Grammy za całokształt twórczości. Występował w Polsce dwa razy – w Warszawie na Jazz Jamboree 74 (wówczas przeprowadziliśmy z nim wywiad dla JAZZ FORUM) i na Poznań Jazz Festival w 1999. Gato Barbieri żył 83 lata. Przyczyną śmierci było zapalnie płuc.

Hasta siempre, Gato!



Zobacz również

Janusz Skowron

Wybitny pianista zmarł 27 lutego 2019 po ciężkiej chorobie nowotworowej. Więcej >>>

Ira Gitler

Jeden z najbardziej wpływowych krytyków jazzowych zmarł  23 lutego 2019 w Nowym Jorku, przeżywszy 90 lat.  Więcej >>>

Grażyna Matuszkiewicz

Żona i muza Jerzego „Dudusia” Matuszkiewicza zmarła 19 lutego 2019 w wieku 85 lat. Więcej >>>

Jerzy Bożyk nie żyje

Legendarny wokalista i pianista jazzowy zmarł 16 lutego 2019. Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu