Festiwale

fot. Matej Janosik

Opublikowano w JAZZ FORUM 7-8/2016

Hevhetia 2016

Mariola Borowska


Wizja, jakość i jasny cel

Słowackie wydawnictwo Hevhetia obchodzi w tym roku piętnastolecie działalności. Świętuje też pięciolecie swojego festiwalu. Z okazji jubileuszu Jan Sudzina, właściciel Hevhetii, zaprosił do Koszyc na Słowacji przedstawicieli mediów z Polski, Czech, Słowacji i Anglii, by nie tylko przybliżyć im dotychczasową działalność wytwórni i plany na przyszłość, uraczyć ich koncertami, ale też pokazać uroki swojego kraju.

W środowe południe 15 czerwca w klubie Smelly Cat odbyła się konferencja prasowa pod hasłem „Records that give you a different feeling of music”. Poprowadził ją Sudzina, któremu towarzyszyło dwóch muzyków nagrywających dla Hevhetii – słowacki basista Pavel Jakub Ryba oraz nasz pianista Paweł Kaczmarczyk. Wydawnictwo powstało w 2001 roku i od tego czasu wypuściło już ponad 170 płyt, cztery longplaye, wydało cztery książki, prowadzi dystrybucję w 15 krajach, od trzech lat prowadzi magazyn „Hudba”, współpracuje z muzykami z 22 krajów, wśród których znaleźli się m.in. Mike Stern, Dean Brown, Pat Mastelotto, Ibrahim Maalouf, Paweł Skrzek, czy wspomniany już Paweł Kaczmarczyk.

Właściciel wytwórni zaprezentował projekt „Debut 2017”. Idea skierowana jest do młodych muzyków. Zespoły składające się z członków, którzy nie przekroczyli 25 roku życia, mogą wysłać próbkę swojej twórczości pod ocenę jury, które wyłoni zwycięzcę. Nagrodą jest wydanie i wypromowanie albumu laureatów. Inicjatywa ta może być wspierana przez każdego poprzez kupno limitowanej edycji marakasów z logiem wydawnictwa. Dochód z ich sprzedaży w całości zostanie przeznaczony na „Debut 2017”.

Część konferencji poświęcona była festiwalowi Hevhetia 2016. Koncerty piątej edycji odbywają się nie tylko w Koszycach, ale także w mniejszych miejscowościach regionu, jak również w Pradze, Budapeszcie, Gliwicach i Raciborzu. Festiwal trwa od 10 czerwca aż do końca sierpnia, oferując różnorodny program, w którym jest również miejsce dla muzyków z Polski, m.in. Bartosz Dworak Quartet, Paweł Kaczmarczyk Audiofeeling Trio & Mr. Krime.

Podczas Summer Music Festival Hevhetia 2016 trwa konkurs „CD za Selfie”. Pomysł, skierowany w stronę coraz popularniejszych social mediów, polega na zrobieniu sobie jak największej ilości zdjęć selfie (autoportretów wykonywanych zazwyczaj za pomocą smartfona) na koncertach festiwalu. Osoba, która zgromadzi  najbardziej pokaźną kolekcję fotek, wygra komplet płyt i książek, wydanych przez słowacką oficynę.

Jan Sudzina w rozmowie z JAZZ FORUM porównał swoje działania do wielkiej fali na oceanie podczas uprawiania surfingu, twierdząc, że tylko cierpliwi, pracowici i wytrwali muzycy będą surferami i utrzymają się na desce, nie szukając prostszych fal, które tylko pozornie mogą ponieść ich dalej. Zaprasza do współpracy artystów z różnych państw. Daje szansę nowatorskim projektom, potrafi zaryzykować, ceni różnorodność, ale przede wszystkim jakość.

Dekonstrukcje

Dziennikarze mieli okazję uczestniczyć w koncercie artysty, którego nagrania zainaugurowały działalność Hevhetii – Pavla Jakuba Ryby. Charyzmatyczny basista zagrał ze swoim triem w Galerii Artystów w Spiszu. Towarzyszył mu gitarzysta Mirek Linka oraz perkusista Mikolas Nopp. Ich muzyka była żywiołowym połączeniem groove’u, funku i rocka. Ten sam skład zagrał nazajutrz w Kunsthalle w Koszycach przed jedną z głównych gwiazd festiwalu – Pawłem Kaczmarczykiem.



fot. Matej Janosik


Kaczmarczyk wraz ze swoim triem wydał już dwie płyty w Hevhetii: „Something Personal” i „Vars & Kaper DeconstructiON”. Materiał z tej drugiej płyty zagrało Paweł Kaczmarczyk Audiofeeling Trio, z którymi wystąpił didżej Mr. Krime (Wojciech Długosz) – legenda polskiego turntableismu. Utwory dwóch słynnych polskich kompozytorów, poddane interpretacji pianisty, stały się swego rodzaju pomostem między przeszłością i teraźniejszością, językiem dawnych kompozycji i współczesnym spojrzeniem na muzykę improwizowaną, zachowując przy tym tak pożądany „złoty środek”. Muzyce towarzyszyły wizualizacje i gra ledowych świateł, o co zadbał vidżej Hubert Kaszycki. To była piękna synteza muzyki i obrazu.

Koncert otworzył utwór Invitation – jazzowy standard skomponowany przez Bronisława Kapera, grany między innymi przez takich luminarzy jak Miles Davis, John Coltrane, czy Jaco Pastorius. Nie zabrakło imponujących solówek Pawła Kaczmarczyka, kontrabasisty Kuby Dworaka, perkusisty Dawida Fortuny oraz… Mr. Krime’a. Publiczność usłyszała m.in. Po mlecznej drodze, While My Lady Sleeps, Już nie zapomnisz mnie, Ach śpij kochanie, czy All God’s Chillun Got
Rhythm
. Z dedykacją dla Jana Sudzina rozbrzmiało również Panie Janie.

Karpacki zbójnik i muzyka improwizowana

16 czerwca w Kasarne/Kulturpark odbyła się projekcja pierwszego niemego słowackiego filmu „Janosik” zrealizowanego w 1921 roku przez Ludovita Jaroslava Siakela. Obraz ten został w 1995 roku wpisany na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Seansowi filmowemu towarzyszyła wykonywana na żywo muzyka improwizowana, która stanowiła dźwiękową ilustrację i uzupełnienie tego, co działo się na dużym ekranie. Wystąpili: Vladimir Merta - gitara akustyczna, saksofon, renesansowa lutnia, flet, kalimba, instrumenty perkusyjne, śpiew, Julius Fujak - fortepian, fortepian preparowany, odgłosy, Jana Ambrozova - skrzypce, śpiew, Milos Zeleznak - gitara elektryczna, Samo Smetana - skrzypce.



fot. Greta Illesova


Połączenie filmu sprzed prawie stu lat z bardzo współcześnie, momentami abstrakcyjnie brzmiącą muzyką improwizowaną, okazało się być niezwykle interesującym pomysłem. Sceny tańca zbójnickiego zmusiły muzyków, by odwołali się do tradycyjnych melodii regionu, trudne momenty filmu, jak chociażby śmierć matki i ojca Janosika, były podkreślone i pogłębione przez charakter tego improwizowanego aktu twórczego, różnice między klasą wyższą, a wyzyskiwanymi chłopami przedstawione zostały za pomocą muzycznego kontrastu między pełnymi przepychu melodiami oscylującymi wokół barokowego dyskursu, a prostymi strukturami granymi na ludowych instrumentach. Nie zabrakło onomatopeicznych dźwięków naśladujących tętent koni, uderzenia szabel, czy chłostę.

Słowacja – tak blisko, tak pięknie

W pierwszy dzień spotkania dziennikarze mieli okazję zwiedzić malownicze Koszyce, dowiadując się nieco o ich historii, zabytkach i ośrodkach kulturalnych, po czym udali się w Tatry Wysokie do miejscowości Strbske Pleso. Tego samego dnia ugoszczono ich w miejscowości Tatranska Štrba, skąd udali się na koncert Pavla Jakuba Ryby w Galerii Artystów Spisza. Drugiego dnia dziennikarze mieli okazję obejrzeć wystawy w muzeach znajdujących się w Koszycach, zaś w czwartkowe południe zwiedzili region Tokaj, gdzie degustowali miejscowe wyroby w piwnicach winnicy. Presstrip okazał się ciekawą formą zaprezentowania dorobku i planów wytwórni, połączoną z promocją regionu, a nawet kraju. Takich pomysłów należy życzyć wydawcom z Polski. 



Zobacz również

Jazz & Literatura 2017

Trzecia edycja śląskiego festiwalu odbyła się w dn. 6 - 15 października. Więcej >>>

Ad Libitum 2016

11. edycja Festiwalu Muzyki Improwizowanej odbyła się w Warszawie w dn. 19… Więcej >>>

Jazzbląg 2016

Trzy dni, od 22 do 24 września, trwał zeszłoroczny festiwal w Elblągu.  Więcej >>>

Jamie Cullum: Finał Zadymki

Finał Zadymki miał miejsce w sali koncertowej NOSPR w Katowicach.  Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu