Książki

Igor Pietraszewski, doktor socjologii, pracuje w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego, zajmuje się socjologią kultury, sztuki i muzyki,  jest wybijającym się saksofonistą, członkiem Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego i rady artystycznej festiwalu Jazz nad Odrą.

Autor recenzji, prof. Jan Kubik, jest wykładowcą na wydziale Nauk Politycznych Rutgers University w USA.

IGOR PIETRASZEWSKI: Jazz w Polsce

Jan Kubik


Książka Igora Pietraszewskiego jest bardzo cennym studium jednego z najważniejszych i najciekawszych gatunków sztuki uprawianych w Polsce XX wieku: jazzu. W czasach realnego socjalizmu jazz był otoczony aurą owocu zakazanego i sztuki zbuntowanej, a zatem pytanie, które motywuje pracę, „jaka była – tak naprawdę – rola jazzu w PRL-u?” jest ważne. Wiadomo, że opozycja do dominującego ustroju przyjmowała różne formy i często widzi się jej przejawy w różnych, mniej lub bardziej zbuntowanych, dziedzinach sztuki. Ale czy rzeczywiście była to opozycja, czy jedynie umiejętnie przypudrowany oportunizm? Jaka była relacja pomiedzy buntem a kompromisem? Gdzie przebiegała granica? Czy zmieniało się to wszystko w miarę ewolucji realnego socjalizmu, szczególnie po roku 1956?

Sztuka ma ogromny wpływ na całą gamę zjawisk centralnych dla socjologii, od legitymizowania porządku społecznego do kształtowania tożsamości indywidualnych i zbiorowych. Ale badania nad sztuką w naukach społecznych są trudne, bo badana materia jest niezbyt podatna na kodyfikowanie i systematyzowanie, które są niezbędne gdy trzeba ujmować fragmenty rzeczywistości w języku zmiennych. Potrzebne jest umiejętne połączenie trzech co najmniej sposobów oglądu rzeczywistości: (1) perspektywy zewnętrznej, „obiektywnej”, koniecznej do wyprodukowania systematycznych „danych”, (2) perspektywy wewnętrznej uwzględniającej widzenie świata przez aktorów (a więc badania „ze współczynnikiem humanistycznym”), oraz (3) perspektywy estetycznej, a więc skupionej na swoistości świata sztuki.

Będąc muzykiem (saksofonistą) i aktywnym członkiem środowiska jazzowego, Pietraszewski zdecydował się na użycie i – co należy podkreślić – kompetentnie użył szczególnie perspektyw drugiej i trzeciej. Oparł się głównie na oryginalnych i ciekawych materiałach zebranych metodą wywiadu. Perspektywa zewnętrzna reprezentowana jest w postaci danych ilościowych o poglądach publiczności Jazzu nad Odrą. Powstaje wyczerpujący i analitycznie ciekawy portret badanych wydarzeń i instytucji, a także ich znaczeń dla sporej grupy aktorów. Materiał „wewnętrzny” (sfery znaczeniowa i estetyczna) jest obfity, różnorodny i precyzyjnie opracowany. Od czasu do czasu pojawia się też perspektywa samego badacza, będącego przecież muzykiem i uczestnikiem wielu analizowanych zdarzeń. To dobry wybór. Siła i oryginalność polskiej socjologii w znaczej mierze zbudowana jest na tradycji „humanistycznej” Znanieckiego, Ossowskich, czy Mokrzyckiego. Po drugie, warto pamiętać, że we współczesnej socjologii kultury (Lamont), czy – szerzej – w kulturowym ujęciu całego projektu socjologicznego (Bourdieu, Waquant, Wuthnow, Alexander), światy kulturowe w jakich „poruszają się” aktorzy są w centrum badań.

Za próbą odpowiedzi na precyzyjnie wyartykułowane pytania badawcze stoi staranna konceptualizacja oparta na analizie aparatu pojęciowego zaproponowanego przez Pierre’a Bourdieu i na kilku wątkach literatury o instytucjonalizacji. Trudno o trafniejszy wybór. Bourdieu, jeden z klasyków najnowszej socjologii, szczególnie wpływowy po „kulturowym zwrocie”, jest jednocześnie postacią fundamentalną w socjologii kultury.
Pietraszewski rusza odważnie do boju, atakując dziedzinę szczególnie dobrze opracowaną przez Bourdieu, pole sztuki (mówiąc dokładniej jego fragment – pole jazzu) i jego relacje z polem władzy. Cześć poświęcona analizie socjologii Bourdieu jest bardzo dobrze i kompetentnie napisana. Autor słusznie zwraca uwagę na wysiłek Francuza, by pokonać dualizm struktury i podmiotowości (agency) i na skomplikowaną sieć zależności  zwrotnych łączących pole (element strukturalny) z habitusem (czyli tym „co ludzie robią”).

Dużym walorem pracy jest użycie czterech metod badawczych: (a) analizy historyczno-instytucjonalnej, (b) obserwacji uczestniczącej, (c) pogłębionych wywiadów, i (d) badań kwestionariuszowych. W pracy nad rekonstrukcją historycznego przebiegu instytucjonalizacji pola jazzu w Polsce, autor wykazuje się imponującą wiedzą. Rozpoczyna opowieść w okresie międzywojennym a kończy niemal dziś, co pozwala na kompletną analizę ewolucji instytucjonalnej (i artystycznej) pola jazzu w Polsce. Obserwacja uczestnicząca służy budowie tła i widać w pracy świetne rozeznanie autora w badanym świecie. Wywiady dostarczają materiału empirycznego, który jest niezwykle umiejętnie wpleciony w narrację i strannie zinterpretowany. Badania kwestionariuszowe służą analizie publiczności Jazzu nad Odrą. Jest to kompetentny sondaż, który ujawnia istnienie trzech kategorii widzów: „entuzjastów”, „sympatyków”, i słuchaczy „incydentalnych”. Autor pokazuje, jakie są proporcje pomiędzy tymi grupami wśród publiczności festiwalu.

Szczególną wartością rekonstrukcji historycznej jest potwierdzenie i uszczegółowienie istniejącej wiedzy na temat faz socjalizmu realnego w PRL-u. Ujawnia się tutaj (moralnie dwuznaczny) dualizm sytuacji artysty w posttotalitarnym państwie socjalizmu realnego: pewien obszar swobody twórczej połączony ze swoistym „mecenatem” i kontrolą (ważne odniesienie do kluczowych rozmyślań Miklosa Harasztiego). Pierwsza istotna zmiana instytucjonalna, w 1948, pokazana jest jako moment przełomu. Okres „katakumbowy” to – jak to ujmuje autor – czas zastoju instytucjonalnego, a zarazem tworzenia się mitu założycielskiego „zbuntowanych jazzmanów.” Świetna jest tu obserwacja mająca ważne znaczenie teoretyczne: wstępna instytucjonalizacja pola i budowanie dyskursu legitymizującego mogą się wstępnie toczyć odrębnymi ścieżkami i wpłynąć na siebie dopiero w fazach późniejszych.

Praca ujawnia zatem istnienie fascynującej rozbieżności pomiędzy „heroicznym mitem założycielskim” i jego długowiecznością a codzienną rzeczywistością kompromisu i korzyściami z „opieki” zapewnionej przez demonizowanego w micie mecenasa.

Poprzez dogłębne wywiady autor zdobywa też materiał, który ilustruje przejście socjalizmu realnego w Polsce od fazy totalitarnej do posttotalitarnej („Gomułka  okropnie  nie  lubił  jazzu,  ale przez  długi  okres  czasu  zupełnie  w  tym  nie  przeszkadzał”) i pokazuje jak w tej fazie wyłania się sprzeczność pomiędzy mitem kontestacji a wygodnym życiem pod państwowym mecenatem.

Bardzo ważne jest też pokazanie dramatycznej zmiany sytuacji jazzmanów i ich ewolucji muzyki spowodowanych zmianą ustrojową.

Praca jest niezwykle oryginalna i wypełnia ogromną lukę w polskim piśmiennictwie socjologicznym. Na temat jazzu opublikowano dotąd bardzo niewiele, a na temat jego relacji z systemem politycznym chyba nic. Siłą pracy jest to, że autor pokazuje złożone relacje pomiędzy tym typem muzyki a kilkoma systemami społecznymi i politycznymi. Przyczynia się też do zrozumienia mechanizmów łączących kulturę z polityką, zarówno w systemie realnego socjalizmu, jak i w warunkch post-komunistycznej demokracji i wolnego rynku.

Jan Kubik


Igor Pietraszewski „Jazz w Polsce. Wolność improwizowana”, wyd. Nomos, Kraków 2012, str. 186.

 


Zobacz również

Coltrane według Coltrane’a

Stanisław Danielewicz recenzuje książkę, którą opracował Chris DeVito, a przełożył na polski Filip Łobodziński. Więcej >>>

Lady Day śpiewa bluesa

Autobiografię Billie Holiday recenzuje Stanisław Danielewicz. Więcej >>>

DŽEZAKY

Festiwal Bratislava Jazz Days dla słowackich melomanów jest, jak dla nas Jazz Jamboree. Więcej >>>

TWARZE MUZYKI

W części poświęconej jazzowi szczególną uwagę przykuwają ekspresyjne portrety Tomasza Stańki. Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu