Książki

Janusz Muniak „Lobagola”,
Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Kraków 2012

JANUSZ MUNIAK: Lobagola

Bogdan Chmura


Polskie Wydawnictwo Muzyczne zawsze chętnie wydawało literaturę poświęconą muzyce jazzowej. Z nutami było znacznie gorzej. Jednak ten stan rzeczy nie był efektem zaniechań wydawnictwa, lecz wynikał ze specyfiki notacji jazzowej, jej szkicowego charakteru (skróty, symbole, didaskalia) – taka luźna postać zapisu po prostu nie spełniała określonych „norm”, wymagała ponownego opracowania, na co twórcy jazzowi zwykle nie mieli ani czasu, ani ochoty. Miejmy nadzieję, że to się wkrótce zmieni.

Janusz Muniak jest jednym z nielicznych artystów, którzy postanowili udostępnić swoje kompozycje w formie nutowej. PWM wydało niedawno kilka jego tematów – dobrą po temu okazją był jubileusz dwudziestolecia klubu prowadzonego przez wybitnego muzyka przy ulicy Floriańskiej w Krakowie.

„Lobagola” ma formę zeszytu A3 i zawiera wstęp (w języku polskim i angielskim), fotografie, wykaz płyt, na których znalazły się wydane kompozycje oraz nuty ośmiu utworów. A są to: Obertas, Taniec pawia, Znak zapytania, Nie bądź na mnie zła, Blues for H.G., Pozdrowienia z wyspy, Lobagola. We wstępie, autorstwa Krystiana Brodackiego, czytamy o historii klubu, okolicznościach powstania utworów, zapoznajemy się z ich ogólną analizą. Kompozycje zostały ułożone wg chronologii powstania – Obertas pochodzi z roku 1976, a ostatni (datowany) temat, Pozdrowienia z wyspy, z 1985. Nuty mają postać „prymki” z partią fortepianu i symbolami funkcji harmonicznych (wyjątkiem jest Nie bądź na mnie zła – tylko linia melodyczna i akordy).

Precyzyjnie zarysowano budowę utworów (wstęp, temat, powtórki, miejsca na sola), przy każdej kompozycji znalazły się sugestie dotyczące tempa (slowly, medium, fast) lub charakteru (waltz, ballad, calypso, latin). Oczywiście, jak to zazwyczaj w jazzie bywa, wydane nuty będą tylko bazą do dalszego twórczego rozwinięcia – wykonujący je muzycy niekoniecznie muszą się kierować wskazówkami kompozytora.

Zbiorem „Lobagola” powinni się zainteresować studenci szkół jazzowych, fani twórczości Muniaka oraz osoby zajmujące się historią polskiego jazzu i analizą muzyczną. A już na pewno ci wszyscy, którym marzy się granie z Mistrzem podczas jamów w jego krakowskim klubie.

Bogdan Chmura

 


 


Zobacz również

Coltrane według Coltrane’a

Stanisław Danielewicz recenzuje książkę, którą opracował Chris DeVito, a przełożył na polski Filip Łobodziński. Więcej >>>

Lady Day śpiewa bluesa

Autobiografię Billie Holiday recenzuje Stanisław Danielewicz. Więcej >>>

DŽEZAKY

Festiwal Bratislava Jazz Days dla słowackich melomanów jest, jak dla nas Jazz Jamboree. Więcej >>>

TWARZE MUZYKI

W części poświęconej jazzowi szczególną uwagę przykuwają ekspresyjne portrety Tomasza Stańki. Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu