fot. Paweł Brodowski

Jerzy Brize



Słynny manager i producent jazzowy zmarł 12 listopada 2019 roku w Domu Opieki Magnolia Konstancinie-Jeziorna pod Warszawą.

Od 1970 roku pracował  w Agencji Koncertowej Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego w Warszawie (przy ul. Rutkowskiego 20) , która w tym okresie przeżywała okres bardzo dynamicznej działalności. Należał do ekipy dyrektora Stanisława Cejrowskiego, w której byli również m.in. Andrzej Kossowicz, Antoni Kołak, Andrzej Filipek, Jerzy i Wojtek Chrzanowscy, Wojtek Kwapisz i Andrzej Smereka. Większość z nich już nie żyje.

Jurek Brize pełnił w PSJ funkcję kierownika sekcji jazzu, organizował koncerty zespołów m.in. Andrzeja Trzaskowskiego i Jana Ptaszyna Wróblewskiego. Współorganizował festiwale jazzowe w różnych miastach Polski. Na początku lat 80. wyjeżdżał z naszymi zespołami na wojaże muzyczne do Indii (Jazz Yatra w Bombaju, Calcutta Jazz Festival). W 1981 roku zaliczył kilkutygodniowe tournee z Kwartetem  Ptaszyna po Stanach Zjednoczonych zwieńczone koncertem w nowojorskim klubie Village Vanguard. Chyba już w pierwszej połowie tamtej dekady objął stanowisko dyrektora Agencji Koncertowej, a jednocześnie dyrektora organizacyjnego festiwali Jazz Jamboree, których szefem artystycznym był prezes PSJ Tomasz Tłuczkiewicz.

Pod koniec lat 90. Jurek Brize został menedżerem Stanisława Soyki – był wydawcą jego albumu „Tryptyk Rzymski” z muzyką do wierszy Jana Pawła II i inicjatorem koncertu Soyki dla Papieża na Placu św. Piotra w Rzymie. Razem z Jackiem Sylwinem był, z ramienia Fundacji Polskiej Kultury, jednym z organizatorów dorocznej nagrody Złote Berło. Współpracował przez wiele lat z Agencją Koncertową Andrzeja Marca.  

Od trzech lat ciężko chorował, przebywał w Domu Opieki w Konstancinie, bardzo przeżywał osamotnienie. Po raz ostatni widzieliśmy Jurka wiosną tego roku na Walnym Zjeździe PSJ w Klubie Akwarium. Przyjechał z Domu Opieki razem z Jackiem Sylwinem, który Jurkiem w tym trudnym czasie się opiekował. Pojawił się w eleganckim garniturze, w krawacie. Wytrzymał kilkugodzinne obrady, głosu nie zabierał, ale był szczęśliwy, że mógł pobyć wśród dawnych kolegów, przypominając sobie najszczęśliwsze lata swojej kariery zawodowej i życia towarzyskiego. Urodził się w 20 października 1943 roku Sarnach, żył 76 lat.

Przedsiębiorczy entrepreneur, stanowczy, czasem bezwzględny, pozostanie Jurek w naszej pamięci przede wszystkim jako człowiek bardzo ciepły, o pogodnym usposobieniu, lubiany przez kolegów (i koleżanki!).

Tamte czasy już nie wrócą! Żegnaj, Jurek!

Paweł Brodowski

Żonie Jurka Brize – Zosi Augustowskiej i ich dzieciom –  Rafałowi i Magdzie, składamy wyrazy współczucia.



Brak podobnych wpisów
  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu