Coda

fot. Marek Karewicz

John Abercrombie

Paweł Brodowski


Amerykański gitarzysta zmarł po długiej chorobie na atak serca 22 sierpnia br.

John Abercrombie wypłynął w połowie lat 70. na fali jazz-rocka, ale stopniowo oddalał się od fusion, wypracował własny styl reprezentujący szerokie spektrum muzyki improwizowanej, od post-bopu po free. Był kreatywnym kompozytorem. Grał zarówno na gitarze elektrycznej, jak i akustycznej, a w pewnym okresie także na syntezatorze gitarowym, eksperymentował z efektami elektronicznymi, wprowadzał innowacje technologiczne. Miał ciepły ton, grał melodyjnie, płynną frazą.

Przez ponad cztery dziesięciolecia był jednym z flagowych artystów wytwórni ECM, dla której nagrał ponad 50 płyt jako lider i sideman, wśród nich swoją pierwszą i ostatnią. Tą pierwszą był wydany w 1975 roku debiutancki album „Timeless” (na którym towarzyszyli mu Jack DeJohnette na perkusji i Jan Hammer Jr. na organach). Dwie ostatnie – „39 Steps” (2013) i wydany w styczniu 2017 roku „Up And Coming” – nagrał w kwartecie z sekcją: Marc Copland - p, Drew Gress - b oraz Joey Baron - dr.

John Abercrombie przyszedł na świat w rodzinie szkockich imigrantów 6 grudnia 1944 roku w Port Chester, w stanie Nowy Jork, wychowywał się w niedalekim Greenwich, w stanie Connecticut, w ostatnich latach mieszkał w Putnam County, Nowy Jork.

W dzieciństwie był pod urokiem muzyki country i rock and rolla. Mając lat 14 zaczął grać na gitarze, występował z zespołami rockowymi. Jednym z jego pierwszych idoli był Chuck Berry, potem również m.in. Jimi Hendrix, ale ulegał coraz większej fascynacji jazzem pod wpływem takich mistrzów jak Wes Montgomery, Jim Hall, Barney Kessel, a przede wszystkim Miles Davis, John Coltrane, Bill Evans i Ornette Coleman.

W latach 1962 - 1966 uczył się w Berklee School of Music. Po skończeniu studiów grał w soul-jazzowym zespole organisty Johnny’ego „Hammonda” Smitha. Był członkiem-założycielem prekurorskiej grupy jazz-rockowej Dreams, w której grali bracia Breckerowie i Billy Cobham. W 1970 roku przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie nawiązał współpracę z takimi liderami jak Chico Hamilton, Jeremy Steig, Gato Barbieri i Gil Evans („Gil Evans Orchestra Plays The

Music Of Jimi Hendrix”). W roku 1974 doł??czy? ą­czył do grupy Billy’ego Cobhama Spectrum („Crosswinds”, „Total Eclipse”, „Shabazz”). „Poznałem Johna na początku lat 70., kiedy dopiero uczyłem się jazzowej gitary” – wspomniał teraz swojego zmarlego kolegę John Scofield. „Zaimponował mi jako absolutnie nowoczesny muzyk, który używał jeszcze rockowych brzmień, ale wprowadzał jednocześnie język nowego jazzu, Milesa, Coltrane’a, etc. Był bardzo twórczy”.

Manfred Eicher, który usłyszał zespół Cobhama na festiwalu w Montreux, zaproponował Abercrombie’emu autorską sesję dla ECM. To był początek wieloletniej przygody, która trwała do końca życia gitarzysty. John był jednym z najbardziej aktywnych muzyków niemieckiej wytwórni. Wśród płyt, które pozostawił, są nagrania z triem Gateway (Dave Holland i Jack DeJohnette), Jackiem DeJohnette’em („New Rags”, „New Direction”), Ralphem Townerem (m.in. duet „Sargasso Sea”), Janem Garbarkiem („Eventyr”), Collinem Walcottem („Grazing Dreams”), Enrico Ravą („The Pilgrim And The Stars”), Kennym Wheelerem („Deer Wan”), Charlesem Lloydem („Voice In The Night”, „The Water Is Wide”, „Hyperion With Higgins”, „Lift Every Voice”). Na dwóch płytach, które wydał pod własnym nazwiskiem, gra Michael Brecker: „Night” (1984) i „Getting There” (1988). Lista jego nagrań jest bardzo długa.

Jego związki z polskim jazzem datują się od amerykańskiego albumu Czesława Niemena „Mourner’s Rhapsody” (CBS, 1974) i płyty Michała Urbaniaka „Fusion III” (CBS, 1975). Pod koniec lat 90. nagrał dla Gowi Records „Standard Transmission” z Jackiem Kochanem i dla Starlight płytę współfirmowaną z Jarkiem Śmietaną „Speakeasy”. Wielokrotnie gościł na festiwalach w Polsce.

W roku 2016 był jurorem I Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Gitarowego im. Jarka Śmietany w Krakowie, na tegoroczny II Konkurs też został zaproszony, ale ze względu na stan zdrowia swój udział odwołał. Będąc w Nowym Jorku w grudniu 1978 przeprowadziłem z Johnem obszerny wywiad dla JAZZ FORUM, który opublikowany został w angielskiej edycji JF 64/1980 pod tytułem „It takes more than love”.

Jeden z największych mistrzów jazzowej gitary odszedł  22 sierpnia br. w Cortlandt Manor w stanie Nowy Jork. Miał 72 lata. Pozostały teraz tylko wspomnienia i jego ponadczasowa muzyka.

Żegnaj, John!

Paweł Brodowski



Zobacz również

Mike Hennessey

Słynny brytyjski krytyk jazzowy zmarł 23 sierpnia w wieku 89 lat. Więcej >>>

Geri Allen

Amerykańska pianistka i kompozytorka zmarła na raka 27 czerwca 2017 w Filadelfii.  Więcej >>>

Gregg Allman

Legendarny amerykański gitarzysta i wokalista blues-rockowy zmarł 27 maja 2017. Więcej >>>

Zbigniew Wodecki

Jeden z najpopularniejszych artystów polskiej estrady zmarł 22 maja 2017 w Warszawie na udar… Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu