Coda

Joseph Jarman



Legendarny amerykański saksofonista zmarł 9 stycznia 2019. Miał 81 lat.

Wybitny multiinstrumentalista grający na całej rodzinie instrumentów dętych oraz perkusjonaliach zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca w Lillian Booth Actors Home w Englewood, USA.

Rola Jarmana dla afroamerykańskiej kultury jest trudna do przecenienia. Wraz z saksofonistą Roscoe Mitchellem oraz pianistą Muhalem Richardem Abramsem był współzałożycielem Association for the Advancement of Creative Musicians (AACM). Organizacji-ruchu służącego wspieraniu inicjatyw twórczych czarnych, niekonwencjonalnych artystów. A w istocie powstało niesłychanie prężne środowisko, żyzna gleba, na której wyrosła nowatorska, synkretyczna kultura czerpiąca inspiracje z wszelkich przejawów czarnej sztuki – zarówno tej tworzonej już w Ameryce, jak i sięgającej korzeniami Afryki.

Jarman był wzorcowym przykładem filozofii AACM, która dla muzycznej strony twórczości swoich przedstawicieli ukuła termin Great Black Music, w której jazz był tylko jednym z elementów. Występując w strojach afrykańskiego szamana, czerpiąc w swojej grze z całego arsenału środków wyrazowych jazzu – od tego tradycyjnego, nowoorleańskiego, po najdziksze ekscesy free­jazzu, ale także bluesa i rytmiki rodem z Czarnego Lądu.

W świadomości słuchaczy najmocniej zapisał się jako podpora słynnej formacji Art Ensemble Of Chicago, której był współzałożycielem i członkiem od końca lat 60. po początek lat 90. (okazjonalnie grywał w tym zespole również później, na początku obecnego wieku). Znajdziemy go na klasycznych arcydziełach tej grupy takich jak „A Jackson In Your House”, „Tutankhamun”, „Mesage To Our Folks” (wszystkie 1969 r.), „Le Stances A Sophie” (1970), „Bap-Tizum” (1972), „Fanfare For The Warriors” (1973), czy całej serii płyt wydanych przez firmę ECM, począwszy od „Nice Guys” z 1978 r. Wraz z Roscoe Mitchellem i trębaczem Lesterem Bowie’m tworzył firmową sekcję dętą, która porywała słuchaczy po obu stronach Atlantyku i wyznaczyła nową ścieżkę jazzowej awangardy.

Niesprawiedliwe byłoby jednak sprowadzanie Jarmana tylko do roli muzyka Art Ensemble Of Chicago. Grał przecież również w zespołach takich artystów jak Muhal Richard Abrams, Henry Threadgill czy Anthony Braxton. Prowadził też karierę solową, znaczoną interesującymi i wpływowymi nagraniami. Jej początek wyznacza znakomity album „Song For” (1966), którego brzmienie nieco przypomina mający się dopiero narodzić sound AEOC. W późniejszych latach tworzył kolejne projekty z takimi muzykami jak Don Pullen, Don Moye, Johnny Dyani, Geri Allen, Marilyn Crispell czy Kahil El Zabar.

W Polsce występował wielokrotnie, zarówno w składzie Art Ensemble Of Chicago, jak i w solowych projektach. I właśnie podczas chyba ostatniego z tych jego autorskich występów udało mi się go poznać osobiście. Miało to miejsce w marcu 2002 r. w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Zagrał wówczas solowy recital w ramach Ery Jazzu towarzyszący wystawie zdjęć chicagowskiej fotograficzki i dyrektorki Jazz Institute of Chicago Lauren Deutsch. W naszej rozmowie okazał się być inteligentnym, pełnym wewnętrznej harmonii, spełnionym człowiekiem. Rozwichrzona gra nie miała nic wspólnego z jego głęboko uduchowioną i pewną swoich życiowych drogowskazów naturą. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, że jest praktykującym buddystą zen i mistrzem aikido. Wieczorem tego samego dnia wystąpił po raz kolejny – tym razem w duecie z perkusistą Robem Garcią. Razem stworzyli wspaniały spektakl Great Black Music sięgający od mistycznej, plemiennej wrażliwości po na wskroś współczesną, nowoczesną tkankę jazzowej awangardy. Żegnaj Shaku Joseph!

Marek Romański



Zobacz również

Janusz Skowron

Wybitny pianista zmarł 27 lutego 2019 po ciężkiej chorobie nowotworowej. Więcej >>>

Ira Gitler

Jeden z najbardziej wpływowych krytyków jazzowych zmarł  23 lutego 2019 w Nowym Jorku, przeżywszy 90 lat.  Więcej >>>

Grażyna Matuszkiewicz

Żona i muza Jerzego „Dudusia” Matuszkiewicza zmarła 19 lutego 2019 w wieku 85 lat. Więcej >>>

Jerzy Bożyk nie żyje

Legendarny wokalista i pianista jazzowy zmarł 16 lutego 2019. Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu