Książki

Historia Jazzu w Polsce

Bogdan Chmura


Chciałbym zacząć od pogratulowania Krystianowi Brodackiemu – jak dotąd, żadnemu autorowi nie udało się opisać dziejów jazzu w Polsce od czasów przedwojennych do dziś. Udaną próbę podjął Roman Kowal, jednak jego przedwczesna śmierć zniweczyła ambitne plany. Brodacki jest zatem pionierem, pierwszym autorem, który całościowo i wyczerpująco ogarnął tę złożoną materię.

„Historia jazzu w Polsce” sprawia imponujące wrażenie. Całość liczy 626 stron, zawiera mnóstwo fotografii (wykonanych w większości przez autora), wydano ją na dobrym papierze i w twardych okładkach z obwolutą – tak właśnie powinna wyglądać książka firmowana przez renomowane wydawnictwo. Dzieło składa się ze wstępu, dwunastu rozdziałów, obszernego posłowia, dyskografii, bibliografii oraz indeksu nazwisk i zespołów.

Swoją opowieść autor rozpoczyna od nakreślenia sytuacji jazzu w Europie Zachodniej w okresie od I wojny do końca lat 20. W kolejnym rozdziale opisuje dzieje jazzu w Polsce od momentu uzyskania niepodległości do września 1939; mamy tu nie tylko fakty, ale też analizy tekstów i opinii o jazzie, jakie pojawiały się wówczas na łamach prasy i w literaturze – pasjonująca lektura. Wiele nieznanych i ciekawych szczegółów znajdujemy w rozdziale „Wojna”. Obok spraw czysto muzycznych, autor szkicuje tło historyczne i polityczne; ta „równoległa” narracja, z akcentowaniem związków między wydarzeniami muzycznymi a politycznymi, będzie towarzyszyć czytelnikowi niemal do ostatnich kart książki.

Kolejny rozdział przenosi nas w czasy powojenne (1945-49), a jeszcze następny opowiada o jazzie „katakumbowym” (1950-55). Potem historia jak gdyby przyspiesza, co nie oznacza, że autor idzie na skróty – wręcz, przeciwnie, czytelnik znów otrzymuje pokaźną dawkę szczegółowych informacji. Rozdziały VII, VIII i IX układają się wg dekad (lata 60., 70., 80.), natomiast okres przełomu wieków autor dzieli na dwie części: 1990-95 (rozdział X) oraz 1996-2004 (rozdział XI). Opowieść o polskim jazzie została doprowadzona do roku 2010; rozdział XII, noszący tytuł „Tematy wybrane” jest rodzajem „upgrade’u”, uzupełnieniem historii o najnowsze wydarzenia. W tej części autor dokonuje pewnej syntezy, dostrzega różne zjawiska w sposób kompleksowy i „ponad” datami (np. „Jazz na ludowo”, „Chopin i jazz”). Pewnie można było je wpleść do „głównego nurtu”, ale wymagałoby to większej finezji i nakładu pracy; być może autor uważał też, że podobne dygresje mogą osłabić potoczystość narracji.

Układ książki jest jednocześnie propozycją periodyzacji historii polskiego jazzu. Trudno się tutaj do czegoś przyczepić, bo właśnie mniej więcej taki podział funkcjonuje od lat. Na tym polu Brodacki zadziałał dość standardowo, nie zaproponował bardziej autorskiego punktu widzenia (np. przez pryzmat ewolucji jazzu w Polsce), nie próbował zastąpić niektórych, bardzo już leciwych określeń w rodzaju „jazz katakumbowy”.

Struktura opowieści ma charakter linearny; autor rzetelnie, rok po roku, omawia kolejne wydarzenia, czasem wprowadza krótsze lub dłuższe całości biograficzne (m.in. Trzaskowski, Namysłowski, Komeda, Seifert). Ilość podanych w książce dat, faktów i nazwisk (oraz cytatów!) jest nieco przytłaczająca. Wynika to głównie ze skrupulatności autora i jego olbrzymiej wiedzy faktograficznej nabytej nie tylko z lektur, lecz także w efekcie wieloletniej działalności w tzw. środowisku (w l.1982 -86 był wiceprezesem PSJ, 1986-94 pełnił funkcje zastępcy redaktora naczelnego JAZZ FORUM).

Niestety, czytelnik nie otrzymuje jasnego sygnału, co jest w tej historii naprawdę ważne, a co mniej. Wystarczyło zróżnicować wielkość czcionki, wprowadzić tabelki, zestawienia (np. przy omawianiu kolejnych edycji festiwali), część cytatów przenieść do przypisów i od razu wszystko stałoby się bardziej klarowne; selekcja i podawanie faktów w pewnej hierarchii jest jednym z podstawowych zadań historyka. Rzadko pojawiają się przykłady nutowe, a te przytoczone w tekście nie ilustrują żadnej konkretnej tezy. To świadomy zabieg, autor nie chciał – o czym pisze we wstępie – by ich nadmiar odstraszył czytelników, którzy nie znają nut (a co z tymi, którzy je znają?).

Podczas lektury „Historii jazzu”, próbowałem sobie odpowiedzieć na pytanie, do kogo adresowana jest książka. Dla historyków muzyki, muzykologów i wszelkiej maści badaczy, będzie bardziej przewodnikiem i kalendarium niż pozycją naukową, z kolei początkujący fani mogą się nieco pogubić w morzu faktów i cytatów. Prawdopodobnie najbardziej zadowoli ona odbiorców obeznanych już z polskim jazzem, lecz pragnących uzupełnić swoją wiedzę. Kreśląc dość szczegółowe tło społeczno-polityczne ostatnich dekad, autor zapewne myślał też o czytelniku zagranicznym; kto wie, być może są już plany przełożenia dzieła na angielski?

Mimo pewnych zastrzeżeń natury warsztatowej i metodologicznej, trudno odmówić autorowi pasji badawczej oraz daru opowiadania; Krystian Brodacki, ze swobodą wytrawnego przewodnika, wiedzie nas przez dzieje polskiego jazzu, a czyni to efektownie i przy użyciu bardzo dobrej polszczyzny. Rzadko zdarzają się więc niezręczności w rodzaju: „prawdziwą tubą propagandową jazzu stał się program III Polskiego Radia”; sformułowanie „tuba propagandowa” wywołuje raczej negatywne konotacje, a chyba nie o te tu chodziło.

Miałem zbyt mało czasu, by przestudiować pracę z „ołówkiem w ręku”, jednak znając rzetelność autora jestem pewien, że po wielokroć sprawdził każdy podany fakt i źródło. Co prawda natrafiłem na kilka drobiazgów (np. dwie różne daty wydania pierwszej „Balladyny” Stańki), ale to jeszcze o niczym nie przesądza. Jeśli czytelnicy zauważą jakieś nieścisłości, powinni skontaktować się z autorem, co ułatwi naniesienie poprawek w następnym wydaniu.

Na zakończenie wróćmy do wstępu książki, gdzie Brodacki pisze o subiektywnym charakterze swojej pracy. Stwierdza też, że nie wierzy w historię obiektywną, ponieważ każdy piszący prezentuje własny punkt widzenia. Nie jest to dobre założenie, zwłaszcza, jeśli autor miał ambicję stworzenia pracy naukowej lub popularnonaukowej; zadeklarowany subiektywizm utrudnia ocenę książki i ew. polemikę z autorem. Mocno „subiektywny” jest też projekt okładki; znając polski temperament przeczuwam, iż „zainspiruje” on dyskusję, czyja twarz może (lub powinna) być ikoną polskiego jazzu. 

http://www.youtube.com/watch?v=H5Yu9MtoRmE

Bogdan Chmura

Historia Jazzu w Polsce, Krystian Brodacki, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, 2010


Zobacz również

Coltrane według Coltrane’a

Stanisław Danielewicz recenzuje książkę, którą opracował Chris DeVito, a przełożył na polski Filip Łobodziński. Więcej >>>

Lady Day śpiewa bluesa

Autobiografię Billie Holiday recenzuje Stanisław Danielewicz. Więcej >>>

DŽEZAKY

Festiwal Bratislava Jazz Days dla słowackich melomanów jest, jak dla nas Jazz Jamboree. Więcej >>>

TWARZE MUZYKI

W części poświęconej jazzowi szczególną uwagę przykuwają ekspresyjne portrety Tomasza Stańki. Więcej >>>

JAZZ FORUM 12/2017

Aktualnie w sprzedaży
Więcej >>>

Parallax Error

Leszek HeFi Wiśniowsk

Płyta miesiąca

Leszek Możdżer & Holland Baroque

Earth Particles

  • Ocena - 5
Linki
Z galerii

Leszek Możdżer

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu