Książki

Sebastian Rerak „Chłepcąc ciekły hel. Historia Yassu”
Stowarzyszenie A KuKu Sztuka, 2013

SEBASTIAN RERAK: Chłepcąc ciekły hel. Historia Yassu

Michał Wilczyński


Yass to jedno z ciekawszych zjawisk muzycznych, jakie pojawiły się w Polsce pod koniec minionego stulecia. Ruch obfitujący w tyle uznanych nazwisk – wciąż aktywnych na muzycznej scenie, często bardzo popularnych – doczekał się właśnie swojej monografii. Książki tak samo zakręconej, jak muzyka, o której traktuje.

Sebastian Rerak podszedł do problemu bardzo rzetelnie. Licząca ponad 500 stron książka bardzo szczegółowo opisuje cały ruch yassowy – dla wygody czytelnika podzielony na proto-yass, yass młody, yass dojrzały oraz „yass na pięć sekund przed detonacją” (!) i post-yass. Granice te są oczywiście umowne i z biegiem kolejnych kartek tracą na znaczeniu, bowiem w koncepcjach artystycznych poszczególnych artystów widać ciągłość, którą ciężko rozrywać na drobne fragmenty i chować do szufladek. Zresztą w wypadku yassu szufladki w ogóle nie są przydatne – sam gatunek o wiele łatwiej zdefiniować przecież pod względem geograficznym i personalnym, niż stylistycznym.
W „Chłepcąc ciekły hel” znalazło się miejsce na szerokie opisanie wszystkich ważnych zespołów, jakie z yassem były utożsamiane. Mamy więc kompleksową historię Miłości z Tymańskim, Możdżerem i Trzaską na czele, solidną dokumentację eksperymentów Jerzego Mazzolla (z Arhythmic Perfection na czele) oraz Tomasza Gwincińskiego. Nie zabrakło także obszernych relacji z działalności bydgoskiego klubu „Mózg”, będącego dla sceny yassowej prawdziwym poligonem doświadczalnym. Wszystko zostało opisane przez autora bardzo szczegółowo – z potężną ilością wypowiedzi artystów, drobnych faktów i ciekawostek. Osobnych podrozdziałów doczekały się nawet efemerydy, które nie opublikowały żadnych nagrań (m.in. Inżynier Kaktus) oraz zespoły, które znacząco wpłynęły na rozwój yassu (m.in. Young Power i reaktywowany niedawno Tie Break).

Yass był buntowniczy i stał w zdecydowanej opozycji do jazzowego mainstreamu w ówczesnej Polsce. Najłatwiej chyba porównać go do muzyki punkowej, która nagle stawała się w Wielkiej Brytanii antidotum na rock progresywny. Stąd cięty język muzyków (obficie przytaczany w publikacji), bezkompromisowe poszukiwania muzyczne oraz negacja zastanych zasad i mediów (JAZZ FORUM również się obrywa kilka razy). Ta buntownicza maska yassu wpłynęła także na styl autora, który napisał całość bardzo specyficznym, pełnym pasji językiem. Rerak co rusz puszcza oko do czytelnika i wciąga go w grę z niezliczoną ilością porównań i aluzji. Nie zawsze są to jednak zabiegi trafne czy potrzebne i w kilku momentach przeszkadzają w lekturze.

Szkoda tylko, że w ślad za bardzo rzetelnym opisem sceny nie idzie wiedza dotycząca tego, co na polskiej scenie jazzowej działo się wcześniej. Wydaje się bowiem, że trzeba mieć rozeznanie na temat tego, co się krytykuje. Stąd kilka rażących błędów merytorycznych – jak choćby przytoczona bez żadnego komentarza wypowiedź na temat sesji nagraniowej NOVI Singers w 1989 roku. I nawet nie chodzi o to, że wg opowieści NOVI nie potrafili czysto śpiewać (?!), ale po prostu w 1989 roku zespół od czterech lat nie istniał...

To jednak marginalia i niezależnie od nich warto przeczytać tę książkę. Tym bardziej, że jej wydanie sponsorowały miasta Gdańsk, Gdynia i Sopot, dzięki czemu opasły tom w twardej oprawie jest rozdawany... za darmo. Wystarczy opłacić przesyłkę pocztową – i już można przypominać sobie burzliwe, yassowe dzieje.
Michał Wilczyński

Sebastian Rerak „Chłepcąc ciekły hel. Historia Yassu”, Stowarzyszenie A KuKu Sztuka, 2013


Zobacz również

Jam Session

Najnowsze dzieło kontrabasisty Jacka Niedzieli-Meiry recenzuje Krystian Brodacki. Więcej >>>

Rockowisko Trójmiasta

Ważącą ponad 3 kilogramy księgę Stanisława Danielewicza i Marcina Jacobsona recenzuje Leszek Gnoiński. Więcej >>>

Coltrane według Coltrane’a

Stanisław Danielewicz recenzuje książkę, którą opracował Chris DeVito, a przełożył na polski Filip Łobodziński. Więcej >>>

Lady Day śpiewa bluesa

Autobiografię Billie Holiday recenzuje Stanisław Danielewicz. Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu