Coda

Sonny Fortune

Barnaba Siegel


Amerykański saksofonista i flecista zmarł 25 października 2018 roku w Nowym Jorku.

W jego biografii zdecydowanie najjaśniej błyszczy współpraca z Milesem Davisem oraz długa seria sygnowanych własnym nazwiskiem płyt z lat 70., wędrujących od mainstreamu i spiritual-jazzu po regularny jazz-funk. Ale to tylko drobny wycinek tego, co saksofonista po sobie zostawił.

Sonny Fortune zdawał się podkreślać tytułami i okładkami własnych płyt, jak mocno zżyty był z nurtem spiritual. Pojawił się na kilku ważnych albumach McCoyaTynera, w tym kultowej „Saharze” z 1972 roku, a także mniej znanym LP Pharoah Sandersa – „IziphoZam” oraz „African Space Program” pianisty Dollara Branda. Jednak na autorskich longplayach „Long Before Our Mothers Cried”, „Awakening”, „Waves Of Dreams”) chętniej eksplorował nowe możliwości w obrębie bardziej stonowanego post-bopu.

Dużą zmianę przyniosła druga połowa lat 70. Płyty „Serengeti Minstrel”, „InfinityIs” oraz „With Sound Reason” to wejście w świat fuzji jazzu, dojrzałego funku i soulu. Ale taki kierunek absolutnie nie dziwi, patrząc na prawdziwe bogactwo dyskografii Fortune’a. Debiutował w 1966 r. rhythm’n’bluesową płytą „Trip On The Strip” z organistą Stanem Hunterem. Przez kolejne lata miał okazję grać na płytach MongoSantamarii, Charlesa Mingusa, George’a Bensona, Herbie’ego Manna, Roya Ayersa, Leona Spencera, Weldona Irvine’a, Doma Um Romao. Może się zdawać, że potrafił grać z każdym – na scenę zapraszali go Buddy Rich, Klaus Doldinger, Elvin Jones czy Nat Adderley.

Do najbardziej monumentalnych momentów z pewnością można zaliczyć występowanie u boku Milesa w 1975 roku, gdy w Japonii zarejestrowane dwie kultowe płyty live – „Agharta” oraz „Pangea”. Oprócz tego udzielał się również w nagraniach studyjnych na przestrzeni kilku lat. Efekty można usłyszeć na albumach „Big Fun”, „Get Up With It” oraz „The Complete On The Corner Sessions”.

Wraz z eklektycznym gustem, szło też rozbudowane instrumentarium. Fortune sięgał po saksofon sopranowy, altowy, tenerowy, barytonowy oraz klarnet i flet.

Po przerwie od studyjnego grania pod własnym nazwiskiem w latach 90., Sonny powrócił w 1991 roku wraz z „Laying It Down” i regularnie nagrywał aż do 2010 roku, gdy okazał się ostatni jego album – „Invitation”. Choć mogłoby się wydawać, że późniejsze lata to bardziej stonowana twórczość, wraz z wiekiem artysta zdecydowanie „nie odpuszczał”, wplatając w nieraz klasyczne kompozycje znacznie ostrzejsze improwizacje. Czego można by zresztą oczekiwać, gdy po latach wydaje się album zatytułowany innemu mistrzowi – „In The Spirit of John Coltrane”.

Sonny Fortune żył 79 lat.

Barnaba Siegel



Zobacz również

Witold „Dentox” Sobociński

Wybitny operator filmowy, pionier polskiego jazzu zmarł 19 listopada 2018 roku. Więcej >>>

Roy Hargrove

Amerykański mistrz trąbki zmarł 2 listopada 2018 roku w szpitalu na Manhattanie na atak serca. Więcej >>>

Andrzej Mitan – pożegnanie

Awangardowy wokalista, performer i promotor sztuki zmarł 4 listopada 2018 w swoim domu w… Więcej >>>

Tadeusz Federowski

Nestor polskich perkusistów jazzowych zmarł w Warszawie 31 sierpnia 2018 roku.  Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu