Festiwale

fot. Krystian Brodacki

Opublikowano w JAZZ FORUM 9/2016

Starzy i młodzi 2016

Bogdan Chmura


Tegoroczną, 22. edycję festiwalu Starzy i młodzi, czyli jazz w Krakowie (24-30 kwietnia) rozpoczął koncert grupy Migration Antonio Sancheza. Lider jest cenionym kompozytorem (napisał muzykę do nagrodzonego Oscarem „Birdmana”) i jednym z najbardziej rozchwytywanych drummerów światowej sceny jazzu. W jego zespole zagrali: Seamus Blake - saksofon, John Escreet - fortepian i Matt Brewer - bas. Usłyszeliśmy utwory z najnowszej płyty zespołu „The Meridian Suite”. Była to muzyka o ciekawej, „opowiadającej” narracji, łącząca wyrafinowany jazz akustyczny z elementami fusion; w tej stylistyce szczególnie komfortowo czuł się Escreet (używający także Fendera z przetwornikami) oraz Blake, często zamieniający tenor na EWI.


Sanchez początkowo grał oszczędnie i z ogromną precyzją, mniej więcej w połowie koncertu zaczął wprowadzać bardziej złożone struktury i kontrasty dynamiczne, które mocno ożywiły muzykę. Po bisie wyszedł samotnie na scenę i wykonał obszerne, dwuczęściowe solo, w którym pokazał fantastyczną technikę, pozwalającą mu jednocześnie operować na kilku planach rytmicznych, kolorystycznych i agogicznych. Publiczność tłumnie zgromadzona w Centrum Manggha nagrodziła go owacją na stojąco.

Kolejnego dnia w Radiu Kraków odbył się koncert pamięci Janusza Muniaka „Mistrz i uczniowie”. Wystąpili muzycy, którzy mieli zaszczyt współpracować z legendarnym saksofonistą (m.in. Piotr Baron, Wojciech Groborz, Piotr Wyleżoł, Karol White, Marian Pawlik) oraz młodzi wykonawcy, grający do końca w jego zespole: Marcin Ślusarczyk - alt, Bartłomiej Noszka - tenor, Bartosz Pernal - puzon, Maciej Adamczak - kontrabas, Michał Heller - perkusja. Koncert prowadzili Grzegorz Motyka oraz red. Antoni Krupa, który przytaczał anegdoty o artyście zaczerpnięte ze swojej książki „Miasto błękitnych nut”. W pierwszej części zabrzmiały tematy Janusza Muniaka w jego aranżacjach (Otwór; Nie bądź na mnie zła, kiedy wracam z trasy; Lobagola), w drugiej, ulubione standardy Mistrza. Piękny, wzruszający wieczór.

26 kwietnia fani powrócili do Mangghi, by posłuchać tria kubańskiego pianisty Alfredo Rodrigueza (obok lidera zagrali: Reinier Elizarde -
kontrabas i Michael Olivera - perkusja), które zaprezentowało mocno zmodyfikowany materiał z jego ostatniej płyty „Tocororo” (od nazwy ptaka, występującego na Kubie i narodowego symbolu tego kraju). Warto dodać, że producentem tego albumu był promotor i mentor pianisty Quincy Jones.

Utwory Rodrigueza przypominały tocororo – były lekkie, kolorowe, śpiewne i swobodne jak ptak – Kubańczyk ani przez chwilę nie czuł się krępowany regułami jazzu, ani – cóż za paradoks – muzyką kubańską, z której wyrasta jego sztuka. Bodaj najbardziej wyrazistymi elementami łączącymi go z kulturą rodzinnych stron były szalona ekspresja, humor i autentyczna radość muzykowania. W pamięci fanów pozostanie interpretacja słynnej Guantanamery, interpretacja kompletnie nieprzewidywalna, którą rozpoczęły preparowane dźwięki fortepianu i temat grany arco na kontrabasie, a zakończyła zapierająca dech w piersiach improwizacja lidera.

Dwa dni później wystąpiła krakowska formacja High Definition Quartet pianisty Piotra Orzechowskiego. Wysłuchaliśmy najnowszego, choć już dobrze znanego i doskonale przyjętego, projektu „Bukoliki”, który został zainspirowany cyklem miniatur fortepianowych Witolda Lutosławskiego. Te proste melodie stały się bazą do zbudowania niezależnych kompozycji, muzyki niezwykle wyrafinowanej, pełnej ekstremalnych zdarzeń na poziomie dynamiki i faktury, czerpiącej swobodnie z jazzu, muzyki improwizowanej i zdobyczy kompozytorów XX wieku. High Definition Quartet wciąż się rozwija – po koncercie Piotr Orzechowski powiedział mi, że „Bukoliki”, traktowane początkowo jako eksperyment, wyznaczyły nową linię brzmienia i ekspresji zes­połu.

Następnego dnia zagrał Cracow Jazz Collective. To oktet złożony z młodych gniewnych krakowskiego jazzu. Jego liderem jest pianista i kompozytor Mateusz Gawęda, a w składzie znalazło się trzech saksofonistów (Marcin Ślusarczyk, Mateusz Śliwa i Bartłomiej Prucnal), dwójka trębaczy (Dominik Mietła i Cyprian Baszyński) i sekcja. Program koncertu wypełniły utwory pochodzące z jeszcze ciepłej płyty zespołu „No More Drama” wydanej przez ForTune. Zaskoczył mnie monumentalizm tej muzyki i zaawansowane środki (chwilami było to regularne free) oraz bardzo wysoki poziom wykonawców. Szczególne słowa uznania należą się liderowi za kompozycje, aranże i wszechstronne wykorzystanie fortepianu (preparacje, efekty perkusyjne).

Finał imprezy zbiegł się z Międzynarodowym Dniem Jazzu (30 kwietnia). Uświetnił go koncert Tria Apostolisa Anthimosa (lider - gitara, instr. klawiszowe, Etienne Mbappe - bas i Gary Husband - bębny). Sekcję rytmiczną tworzyli wybitni muzycy znani choćby z 4th Dimension Johna McLaughlina. Dobry, dynamiczny, choć może zbyt „skompresowany” czasowo występ.

Koncerty prowadził Grzegorz Motyka, a organizatorem festiwalu było Stowarzyszenie Artystyczno-Edukacyjne Jazzowy Kraków. 



Zobacz również

Jazz Forum Showcase

Pierwsza edycja Jazz Forum Showcase powered by Szczecin Jazz odbyła się w dn. 1-3… Więcej >>>

Jazz & Literatura 2017

Trzecia edycja śląskiego festiwalu odbyła się w dn. 6 - 15 października. Więcej >>>

Ad Libitum 2016

11. edycja Festiwalu Muzyki Improwizowanej odbyła się w Warszawie w dn. 19… Więcej >>>

Jazzbląg 2016

Trzy dni, od 22 do 24 września, trwał zeszłoroczny festiwal w Elblągu.  Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu