Książki

TADEUSZ NIEDZIELSKI: Blackout wraca do domu!

Michał Wilczyński


W 2008 r. ukazało się drugie, uzupełnione wydanie książki „Breakout absolutnie” Wiesława Królikowskiego. Ów obszerny wywiad-rzeka, wzbogacony o recenzje płyt i wypowiedzi innych muzyków na temat Tadeusza Nalepy, stanowi prawdziwe kompendium wiedzy na temat artysty. I gdy wydawało się, że już wiele dodać do tego obrazu nie można, niespodziewanie pojawiła się na rynku książka Tadeusza Niedzielskiego. Wydana nakładem autora, traktuje wy­łącznie o pierwszym zespole Nalepy – Blackout – i jest fascynującym wielogłosem na temat historii polskiego rocka.

Niedzielski zebrał w jednym tomie wywiady z większością muzyków, jacy przewinęli się przez Blackout. Dotarł do tych, którzy byli obecni przy for­mo­waniu zespołu, rozmawiał z osobami aktywnie związanymi z muzyczną sceną Rzeszowa lat 60. Wszystkim zadawał te same bądź zbliżone pytania, dzięki czemu na wiele zdarzeń mamy okazję spojrzeć z kilku stron. Zdarza się, że relacje bywają rozbieżne, bywa, że muzycy wzajemnie wykluczają swoje wersje. Autor nie stara się szukać jedynej, uniwersalnej prawdy. Ocenę pozostawia czytel­ni­kowi.

Książka przyciąga bogactwem informacji. Obszernego opisu doczekały się m.in. pierwsze koncerty Blackout w Klubie Łącznościowca w Rzeszowie czy wielka wyprawa zespołu na pierwszą sesję nagraniową do Warszawy. Dowiedzieć się też można o niecodziennym występie brytyjskiego zespołu The Atoms na jednym z rzeszowskich podwórek czy współpracy Miry Kubasińskiej z The London Beats.

Niedzielski zbiera ponadto informacje na temat początków kariery literackiej Bogdana Loebla, okoliczności jego przeprowadzki do Rzeszowa i znajomości ze Stanisławem Guzkiem, wówczas zapalonym recytatorem poezji współ­czes­nej.

Niezwykłą wartość mają opisy dotyczące ówczesnych imprez muzycznych: Targów Piosenki, Festiwalu Muzyki Nastolatków czy wreszcie koncertu „Jazz-Beat”, na którym Blackout dzielił scenę z Kwintetem Zbigniewa Namysłowskiego.

Ciekawym uzupełnieniem książki jest do­łą­czona płyta, zawierająca niepublikowany wcześniej występ Blackout na festiwalu opolskim w 1966 r. Obok utworów powszechnie znanych, jak Te bomby lecą na nasz dom, Anna czy Nie przechodź obok mnie, znalazł się także tutaj koncertowy sygnał zespołu i jeden z pierwszych przebojów, Boję się psa (wersja studyjna do dzisiaj się nie ukazała na żadnym wydawnictwie). Nagrania to niezwykle cenne, szczególnie w obliczu ciężko dostępnych reedycji na CD. Obfite w nagrania dodatkowe płyty Digitonu z początku lat 90. („Blackout” i „Blackout 2”) dzisiaj osiągają wysokie ceny, nie mówiąc o... koreańskiej reedycji jedynego albumu Blackout z 2006 r.

Do minusów wydawnictwa zaliczyłbym to, że wywiady z Nalepą i Kubasińską nie są dziełem autora. Pierwsza z tych rozmów jest przedrukiem z książki Królikowskiego, druga transkrypcją rozmowy z rzeszowskiej telewizji. Rozmowy są ciekawe, choć ich konstrukcja burzy nieco formułę książki. Można było także pokusić się o odpowiednią korektę, by nie robić z En Face Grunwalda An Face, a z Ryszarda Kozicza – Ryszarda Kozienia. Te małe grzechy nie przekreślają jednak wielkiej wartości merytorycznej książki, uzupełnionej niepubli­ko­­wanymi dotąd zdjęciami, a także reprintami oryginalnych plakatów zespołu. Każda ważniejsza grupa polskiego rocka zasługuje na takie opracowanie. Nawet, jeśli – tak jak Blackout – istniała zaledwie kilka lat.

Michał Wilczyński

Tadeusz Niedzielski, „Blackout wraca do domu!”, Rzeszów, 2009 r.
 


Zobacz również

Coltrane według Coltrane’a

Stanisław Danielewicz recenzuje książkę, którą opracował Chris DeVito, a przełożył na polski Filip Łobodziński. Więcej >>>

Lady Day śpiewa bluesa

Autobiografię Billie Holiday recenzuje Stanisław Danielewicz. Więcej >>>

DŽEZAKY

Festiwal Bratislava Jazz Days dla słowackich melomanów jest, jak dla nas Jazz Jamboree. Więcej >>>

TWARZE MUZYKI

W części poświęconej jazzowi szczególną uwagę przykuwają ekspresyjne portrety Tomasza Stańki. Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu