Coda
fot. Gregory Fillips

Wallace Roney

Marek Romański


Wybitny trębacz zmarł w Paterson, w stanie New Jersey, 31 marca 2020.


Powodem jego śmierci były powikłania po infekcji koronawirusem. Uczeń i protegowany samego Milesa Davisa miał zaledwie 59 lat. Wallace Roney przyszedł na świat 25 maja 1960 r. w Filadelfii. Niedługo obchodziłby 60 urodziny. Już kiedy miał cztery lata okazało się, że ma słuch absolutny. Rozpoczął wówczas lekcje trąbki. Jego nauczycielem był muzyk ze słynnej Philadelphia Orchestra – Sigmund Hering. To on, jako pierwszy, odkrył talent chłopaka. Wkrótce pod jego kierunkiem zaczął dawać pierwsze recitale w swojej szkole muzycznej, a także w składzie dętego kwintetu Philadelphia Brass Ensemble.

Naukę kontynuował w Duke Ellington School of the Arts w Waszyngtonie. Tam zaprzyjaźnił się z legendarnym trębaczem, kompozytorem i bandleaderem Woodym Shawem, poznał takich muzyków jak Bill Hardman, Valery Ponomarev, Johnny Coles, Freddie Hubbard. Już jako 16-latek grał w kwartecie Cedara Waltona obok takich luminarzy jak Billy Higgins, Sam Jones czy Philly Joe Jones. W latach 1979 i 1980 został uznany za Najlepszego Młodego Muzyka Jazzowego w ankiecie krytyków magazynu „DownBeat”. Koncertował i nagrywał z zespołem Tony’ego Williamsa, a także wzorem wielu innych amerykańskich jazzmanów przeszedł szkołę w formacji Art Blakey and Jazz Messengers.

Jednak muzykiem, który wywarł największy wpływ na jego artystyczną wrażliwość, brzmienie trąbki oraz budowanie improwizacji, był Miles Davis. Również ten wielki guru jazzu nie pozostał obojętny na talent Roneya.

Poznali się podczas pewnego jesiennego wieczoru 1983 roku w nowojorskiej sali Radio City Music Hall przy okazji koncertu „Tribute To Miles Davis”. W drugiej części wieczoru działy się wielkie rzeczy – najpierw w krótkim, 35-minutowym programie zagrał sam Davis w elektrycznym, funkowym składzie z gitarą, klawiszowcem i szalejącym na perkusji Alem Fosterem, a później na scenie pojawili się Herbie Hancock, Ron Carter, Tony Williams oraz siedmioosobowa sekcja trąbek: Wallace Roney, Randy Brecker, Lew Soloff, Jimmy Owens, Art Farmer, Jon Faddis i Maynard Ferguson!

Autorowi „Kind Of Blue” tak spodobała się gra Roneya, że już następnego dnia spotkali się w mieszkaniu Davisa i spędzili kilka godzin na rozmowach o muzyce. I tak rozpoczęła się wieloletnia przyjaźń obu trębaczy. Miles podarował mu w dowód uznania jedną ze swoich trąbek – Wallace był jedynym trębaczem, którego traktował jako swojego ucznia i następcę. Ich relację dobrze obrazuje zdanie wypowiedziane przez Milesa podczas jednego ze spotkań „Patrzysz na mnie tak, jak ja patrzyłem na Dizzy’ego”, nawiązując do czasów, gdy sam stawiał pierwsze kroki zapatrzony w grę Gillespie’ego.

Kulminacją muzycznej przyjaźni i symbolicznym przekazaniem pałeczki młodszemu muzykowi był słynny koncert w Montreux w 1991 r., kiedy to Davis, zaledwie kilka miesięcy przed śmiercią, zagrał na czele połączonych orkiestr Gila Evansa i George’a Gruntza, pod dyrekcją Quincy’ego Jonesa, mając u boku „młode lwy” Kenny’ego Garretta i Wallace’a Roneya.

Swój pierwszy autorski album „Verses” wydał Roney w 1987. Jego kwintet złożony z Tony’ego Williamsa, tenorzysty Gary’ego Thomasa, pianisty Mulgrew Millera i basisty Charnetta Moffetta grał wówczas muzykę zbliżoną do kwintetu Milesa. Później Wallace często nawiązywał do kolejnych odsłon twórczości swego mentora, także tych jazzrockowych i funkowych. Po śmierci Davisa został zaproszony do projektu „Tribute To Miles” złożonego z grupy muzyków tworzących jego słynny drugi kwintet. Wayne Shorter, Herbie Hancock, Ron Carter, Tony Williams i Wallace Roney odbyli światowe tournée i nagrali nagrodzony Grammy album „A Tribute To Miles” (1994).

Krytyka jazzowa często porównywała Roneya do Milesa. Zarzucano mu, że brzmi podobnie jak Davis, że nie potrafi wyjść z jego cienia. Z perspektywy czasu te zarzuty wydają się krzywdzące. Na ponad 20 autorskich albumach potrafił połączyć hardbopowe czy fusionowe wzorce zaczerpnięte od swojego mistrza z muzyką własnego pokolenia, nie odżegnując się od hip-hopu, latino, inspiracji płynących z Brazylii czy Afryki.

Młodszym bratem Wallace’a jest saksofonista Antoine Roney. Trębacz był mężem pianistki Geri Allen, z którą miał dwie córki i syna (rozwiedli się przed śmiercią Allen w 2017 roku). W Polsce występował wielokrotnie m.in. w Warszawie podczas Jazz Jamboree ’94 i Warsaw Summer Jazz Days ’96, dwukrotnie w 1997 – w Poznaniu  i Lublinie (oba koncerty w ramach Ery Jazzu), w 1998 i 2008 w Szczecinie, w 2016 ponownie w Poznaniu, a w 2018 powrócił do Szczecina.

Marek Romański



Zobacz również

Lennie Niehaus

Amerykański saksofonista altowy i kompozytor muzyki filmowej zmarł 28 maja 2020. Więcej >>>

Jimmy Cobb

Legendarny amerykański perkusista zmarł na Manhattanie 25 maja 2020. Więcej >>>

John Cumming

Słynny brytyjski promotor jazzu zmarł 17 maja 2020 roku. Więcej >>>

Alina Gorbatowska-Kulm

Artystka-malarka, żona perkusisty Eryka Kulma, zmarła 11 maja 2020. Więcej >>>

JAZZ FORUM 6/2020

Aktualnie w sprzedaży
Więcej >>>

Orient Express

The Consonance Trio

Płyta miesiąca

Marcin Wasilewski Trio w/Joe Lovano

Arctic Riff

  • Ocena - 5
Linki
Z galerii

Wiosna Jazzowa Zakopane 2011

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu