Wytwórnia: ECM 2500-03 (dystrybucja Universal)

CD 1Modena: Part I; Part II; Encore: Danny Boy

CD 2Ferrara:  Part I; Part II; Encore

CD 3Torino: Part I; Part II

CD 4Genova: Part I;  Part II; Encore; Over the Rainbow

Muzycy: Keith Jarrett, fortepian 

Recenzję opublikowano w numerze 12/2016 Jazz Forum.


A Multitude of Angels

Keith Jarrett

  • Ocena - 6

Cztery solowe koncerty, zagrane we włoskich miastach w dniach 23-30 października 1996 roku, zostały teraz, po upływie dwudziestu lat, wydane przez wytwórnię ECM w zachwycającej estetyką edycji. Jej producentem, inżynierem nagrań i jedynym wykonawcą jest Keith Jarrett. Jak pisze w zamieszczonym komentarzu, występy te są dla niego najważniejszymi wydarzeniami nie tylko z tego powodu, że były ostatnimi, jakie wykonywał bez żadnych przerw pomiędzy częściami recitalu, ale przede wszystkim z racji ich treści, emocji oraz wywoływanych przez nie wspomnień.

Przypominają mu o mocno zajmujących go wówczas naukach ormiańskiego mistyka i filozofa, Georgija Gurdżijewa oraz jego własnych rozważaniach związanych z szeroko pojętym sacrum. Ponadto koncertom tym towarzyszyły jego problemy zdrowotne, w konsekwencji których przestał grać przez dwa lata – musiał na nowo odkrywać muzykę. Szczęśliwie w odzyskiwaniu sił i zdrowia oraz ponownym zainteresowaniu światem dźwięków pomogły mu, przede wszystkim, anioły. Dziękując im, nazwał komplet czterech płyt „A Multitude Of Angels” (Mnogość aniołów).

Jarrett jest kompozytorem wszystkich zamieszczonych utworów poza jednym Over the Rainbow (spółki Harold Arlen – E.Y. Harburg), zagranym w Genui na koniec tamtejszego recitalu. Tych dzieł jest cztery, ale w rzeczywistości można uznać, że stanowią jedenaście pozycji, zwłaszcza gdy będziemy uwzględniać uwarunkowania stylistyczne, fakturalne i wyrazowe kompozycji oznaczonych jako Part I i Part II. Tworzone bowiem głównie w improwizacjach nakreślają za każdym razem inne rozwiązania dramaturgiczne i formalne (ich czasy trwania mieszczą się w przedziałach od trzydziestu do ponad czterdziestu minut). Można też generalnie scharakteryzować je jako kontrastujące ze sobą części, z których pierwsza, prezentująca najczęściej tonalność (w Genui jednak mocno negowaną; zresztą na tamtejszym recitalu cała pierwsza część, poza końcowymi, quasi-brahmsowskimi,fragmentami zdecydowanie jest bliższa założeniom Part II; a Part II, części pierwszej) budowana jest w odniesieniu do różnych nurtów muzycznych, np. klasyki, jazzu, gospel i jarrettowskiego rhythm and bluesa, a druga, szczególnie w początkowych fragmentach, stanowi wirtuozowskie przebiegi atonalne, często punktualistyczne, które przekształcają się z czasem w inne struktury, np. orientalne, lub pentatoniczne.

To, że pianistyka Jarretta jest fenomenalna, wiemy od kilkudziesięciu lat. Fascynującym natomiast dla słuchacza procesem jest za każdym razem podążanie za konstruowaną przez Jarretta treścią muzyczną. W przypadku interesujących nas albumów rozwijanie i przekształcanie tej treści, przeobrażanie jej i repryzy do faktur wyjściowych, narzucanie priorytetu motoryce, albo przeciwnie, budowanie fraz bliskich klasycznemu rubato oraz korzystanie z technik kontrapunktycznych, homofonicznych i… archetypicznych, stanowi szczególnie znaczące dokonanie.

Czasami narracja Jarretta jest pozornie obiektywna i rzeczowa. Przywołuje wtedy niektóre interpretacje kojarzone z muzyką polifoniczną lub współczesną. Zawsze jednak w którymś momencie zmienia się, staje się głęboko subiektywną, nasycona wielkimi emocjami i konstruowana w gorączkowym napięciu.

Jarrett w swych wypowiedziach zadziwia siłą przekazu i oszałamia erudycją. Przypomina też nam, że blues archetypiczny jest jednym z istotnych źródeł stylów improwizowanych (Encore w Genui), a standardy jazzowe (Over the Rainbow) są ciągle ważnymi dla niego kompozycjami. Dodam jeszcze, że Part II wykonane w Turynie to, moim zdaniem, arcydzieło. 

Autor: Piotr Kałużny

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm