Wytwórnia: APJ001

Anaconda

Imagination Quartet

  • Ocena - 3.5

Diversions; Light in the Blind Alley; Rain and Cigarettes; Question; Yellow Snow; Maybe This Is Invention; Ewu; Grow Up; Bazyliszek; Star Wars; Morning Things

Muzycy: Michał Sołtan, gitara; Damian Pińkowski, saksofon tenorowy; Dariusz Świtalski, bas; Maciej Dziedzic, perkusja

Miałem wcześniej do czynienia z tym zespołem przy okazji wydanej w ubiegłym roku EP-ki. Już wtedy muzyka tych czterech młodych ludzi zafrapowała mnie na tyle, żeby napisać o nich ciepłe słowa na łamach JAZZ FORUM.

Przyszedł wreszcie moment na pełnowymiarowy debiut formacji Imagination Quartet. Debiut, który – i pisze to z prawdziwą radością – potwierdza rozbudzone wspomnianą EP-ką nadzieje.

Wyraźnie słychać, że muzycy tworzący ten zespół są otwarci na wiele gatunków muzycznych. To młode pokolenie – wychowane bez barier geograficznych, politycznych i, przede wszystkim, w poczuciu, że wszystko wolno, jeśli jest zrobione ze smakiem i w dobrym guście.

Mamy tu wielowątkowe kompozycje, budzące pewne skojarzenia z rockiem progresywnym, jak np. otwierająca Diversions. Ale już chwilę później nasze serca roztopi delikatna ballada Light in the Blind Alley autorstwa gitarzysty Michała Sołtana. Warto się przez chwilę zatrzymać przy tym muzyku – doprawdy rzadko się zdarza, żeby gitarzyści potrafili zachować taki umiar i wyczucie w swoich partiach. Sołtan gra tyle, ile trzeba i wtedy, kiedy trzeba. Dzięki temu muzyka płynie, nie jesteśmy przytłaczani lawiną dźwięków, a melodyczna uroda kompozycji na tym nie cierpi.

I to jest właśnie, w moim odczuciu, podstawowa zaleta debiutanckiego albumu IQ – obojętnie na jakie muzyczne wody by się wypuszczali, zawsze unosi ich atrakcyjna dla słuchacza melodia. Czy jest to wspomniana Light in the Blind Alley, fusionowe Rain and Cigarettes albo Question, kolejna ballada Yellow Snow, czy wreszcie intensywny rocker Bazyliszek – wszystkie zawierają zapadające w pamięć swoją urodą partie gitary i saksofonu.

Obu melodykom dzielnie sekundują Dariusz Świtalski na gitarze basowej i Maciej Dziedzic na perkusji. Warto zwrócić uwagę szczególnie na grę tego ostatniego – oprócz świetnej gry timingowej potrafi grać kolorystycznie i kreować przestrzeń za pomocą umiejętnie używanych talerzy.

Zapewne można IQ określić mianem zespołu fusion – ale to takie fusion, jakie lubię, grane przez inteligentnych muzyków, z umiarem, nieustanną samokontrolą, wyczuciem dramaturgii i, jako się rzekło, talentem melodycznym.

Autor: Marek Romański

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm