Wytwórnia: ECM 2580 (dystrybucja Universal)

Opening Day
La Nuit 
Blue Maqams
Bahia 
La Passante 
Bom Dia Rio 
Persepolis’s Mirage 
The Recovered Road to Al-Sham 
Unexpected Outcome

Muzycy: Anouar Brahem, oud; Django Bates, fortepian; Dave Holland, kontrabas; Jack DeJohnette, perkusja


Blue Maqams

Anouar Brahem

Twórcy jazzu często komponowali utwory inspirując się różnymi innymi estetykami muzycznymi. Formy pianistyczne stanowiły ważne źródło odniesienia dla autorów ragtime’ów, suity marszowe orkiestr dętych i blues były istotnymi komponentami jazzu tradycyjnego, amerykańska muzyka popularna dała podwaliny stylu swingowego, dwudziestowieczna awangarda klasyczna i folklor kubański wpłynęły na zaistnienie bebopu, techniki kontrapunktyczne wykorzystywano w stylu cool, muzyka rockowa była bodźcem dla narodzin jazzowego fusion, afrykański folklor spowodował odkrycie harmonii kwartowej, muzyka atonalna dała impuls kształtowania free jazzu, a folklor latynoski był podstawą jazzowej bossa-novy, samby i salsy.

Od wielu lat znaczącym atrybutem muzyki jazzowej stały się elementy muzyki etnicznej. Hinduskie ragi, bałkańskie rytmy i folklor Dalekiego Wschodu są często obecne w jazzowych wypowiedziach. Szczególnie dojrzałymi pod względem artystycznym okazały się fuzje jazzu z folklorem bliskowschodnim.

I właśnie taką kompilację prezentuje płyta Anouara Brahema. Trzeba od razu podkreślić, że nie jest ona tylko kolejnym, jeszcze jednym, przykładem efektywnego wymieszania wspomnianych estetyk dźwiękowych. Istotna różnica polega na tym, że idee „Blue Maqams” są w dużym stopniu nowatorskie wobec praktykowanych.

Dotychczasową normą było najczęściej wykorzystywanie elementów kultur etnicznych w ramach jazzu, w celu poszerzania jego granic. Na omawianym krążku te realia zostały mocno zmienione. To elementy jazzu stały się w nim materią mającą powiększyć tradycyjne obszary folkloru arabskiego. Zresztą sam lider zespołu, Anouar Brahem, grający na oud kompozytor wszystkich utworów na albumie, wyznaje w dołączonej do CD książeczce, że sam nie będąc muzykiem jazzowym zawsze czuł silną, emocjonalną więź z jazzem.

Zaprosił do współpracy wybitnych instrumentalistów jazzowych: kontrabasistę Dave’a Hollanda, z którym kiedyś już nagrywał i świetnie się rozumiał, perkusistę Jacka DeJohnette, z którym nigdy nie grał, ale o którym marzył podczas zamysłów o ewentualnej realizacji płyty i pianistę Django Batesa, którego nawet wcześniej nie znał, a którego mu polecił producent Manfred Eicher. Bates okazał się wspaniałym partnerem, idealnie rozwijającym twórczo wszelkie sugestie Brahema, a przede wszystkim muzykiem wrażliwym na sonorystykę kształtowanych wspólnie z oud fraz. A właśnie idea konfrontowania barwy oud z fortepianem była dla Brahema pierwszym i istotnym impulsem do myślenia o powstaniu tego projektu.

Zarejestrowanych zostało dziewięć kompozycji. Pierwszoplanową rolę pełni w nich oud. Brahem buduje na tym instrumencie pełne głębi treści, nasycone mistycznymi i orientalnymi w wyrazie emocjami. Jego partnerzy rewelacyjnie współtworzą dramaturgię komentując i rozwijając narrację w podobnej ekspresji, albo rozszerzając ją o motywy i rozwiązania fakturalne zapożyczone z jazzu i klasyki. Powstała przeko­nywająca, w pełni jednorodna i satysfak­cjonująca jakość dźwiękowa, pełna artykulacyjnych, dynamicznych, metrycznych, rytmicznych, frazowych i kolorystycznych niuansów.

„Blue Maqams” jest pozycją powstałą wprawdzie na styku dwóch odmiennych estetyk muzycznych (z dominującą w nich funkcją kultury arabskiej), ale też bliskich sobie w improwizowanym charakterze tworzenia wypowiedzi. Formy utworów mają wiele wspólnych cech, w których wyróżnić można prolog inicjowany przez jeden z instrumentów, po którym następuje przedstawienie tematu melodycznego, już z obecnością kolejnych instrumentów, np. samego kontrabasu, kontrabasu z perkusją, fortepianu, lub całej sekcji rytmicznej. Po ekspozycji tematu następują improwizacje, a po ich zakończeniu pojawia się repryza melodii (często podkreślane są fragmenty grane unisono), po czym całość wieńczy czytelny epilog.

Interpretacje i improwizacje kwartetu są wspaniałe, co chyba nikogo nie zaskakuje w przypadku obecności w nim tak wyjątkowych muzyków, ale wielki podziw budzi w ich grze świadomość wagi każdego dźwięku, zaniechanie zbędnych popisów wirtuo­zowskich, wzajemna inspiracja i pozytywne reagowanie na intencje każdego z partnerów. Powstała przejmująca, wielowątkowa i zapadająca w pamięć opowieść muzyczna.


Autor: Piotr Kałużny

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm