Wytwórnia: Pro Musicae Artis PMA 005

CD 1– 23 Preludia
CD 2– 23 Preludia

Muzycy:Ryszard Borowski, flet; Fryderyk Babiński, klawesyn, fortepian elektryczny Fendera

Recenzję opublikowano w numerze 4-5/2014 Jazz Forum

Chamber Preludes

Ryszard Borowski

  • Ocena - 5

Najnowszy, podwójny album znakomitego flecisty i kompozytora Ryszarda Borowskiego zawiera cykl 24 Preludiów na flet i instrument klawiszowy (klawesyn, fortepian elektryczny). I znów, podobnie jak w przypadku poprzedniego projektu artysty „Over The Mirror”, mamy tu do czynienia z dziełem systemowym, szczegółowo przemyślanym, łączącym tradycję klasyczną, z jazzem, bluesem i muzyką improwizowaną.

Jest wysoce prawdopodobne, że inspiracją dla Borowskiego stały się preludia z „Das wohltemperierte Klavier” Bacha. Oczywiście, nie ma tu bezpośrednich nawiązań ani do stylu, ani do środków kompozytorskich wielkiego Jana Sebastiana; pewne analogie nasuwa natomiast ilość utworów, podobne uporządkowanie oraz (także) dydaktyczne przeznaczenie obu cyklów. Borowski wzorem Bacha szereguje swoje Preludia wg chromatycznego następstwa równoimiennych tonacji durowych i molowych. Jednak o ile Bach rozpoczął swoje dzieło od tonacji C-dur, cykl Borowskiego przekornie startuje od samego środka gamy C-dur, czyli od „fis”. Tak więc pierwsze Preludium jest napisane w Fis-dur, następne w fis-moll, a kolejne w G-dur, w g-moll itd., wg przyjętego porządku. Wykorzystując dźwiękowe zasoby 12 tonacji durowych i 12 molowych, Borowski skomponował 24 preludia; pomiędzy nimi pojawiają się krótkie, improwizowane interludia na flet solo, czyli wszystkich „numerów” na płycie mamy aż 46.

„Typowe” preludium nie posiadało zdefiniowanych ram formalnych (tak jak np. allegro sonatowe) – u Borowskiego formę utworów wyznacza powtarzany schemat 12-taktowego bluesa wraz z charakterystycznym następstwem akordów. Ważnym elementem jest rygor czasowy – wszystkie preludia trwają ok. 3 minut, a interludia nie przekraczają 30 sekund. Każdy utwór posiada wyrazisty, zróżnicowany rytmicznie i melodycznie temat (czasem oparty na dużych skokach interwałowych), który później zostaje rozwinięty w krótką improwizację – całość kończy się zazwyczaj powrotem do zmodyfikowanej postaci tematu lub jego fragmentu. Tonacje utworów są zachowane (czasem „ściśle”, jak np. w swingującym Preludium c-moll), ale poprzez wprowadzanie dysonansów i chromatyki, spektrum tonalne kompozycji ulega poszerzeniu – chwilami możemy się tylko domyślać, w którym momencie schematu bluesowego znajduje się temat czy improwizacja. Rolą instrumentu klawiszowego jest szeroko rozumiane towarzyszenie fletowi (dodajmy – bardzo niestandardowe); zdarza się, że te dwie partie przenikają się i uzupełniają nawet w ekspozycjach tematów (Preludium Fis-dur).

„Chamber Preludes” to muzyka specyficzna, na wskroś indywidualna i wymagająca dużego skupienia odbiorcy. Z jednej zaskakuje ascezą formalno-czasową, z drugiej, bogactwem pomysłów melodycznych, harmonicznych, artykulacyjnych, agogicznych oraz muzycznym humorem.

Na koniec warto zacytować fragment z noty na okładce, w której Borowski pisze: „Każde z 24 Preludiów może być wykonywane przez różne instrumenty. Utwory powinny w różnych opracowaniach podlegać aranżacyjnym zmianom jak ma to miejsce z tematami prawdziwie jazzowymi”. Teraz pozostaje tylko czekać na ukazanie się Preludiów drukiem, by mogły zostać wykorzystane zgodnie z sugestiami autora.

Autor: Bogdan Chmura

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm