Wytwórnia: SJ Records 052


Ballad
Don’t Know What You Got Till It’s Gone
A Melancholy Time
Dark Forecast
Floating in the Wind
Little Leo
Psychokinetic Time
Sharks
Cats and Whales
Shadows of Darkness
Ballad for Bernt
A Place of Hope...


Muzycy:
Piotr Schmidt, trąbka; Walter Smith III, saksofon tenorowy (4, 5, 10); Matthew Stevens, gitara (2, 6, 8); Wojciech Niedziela, fortepian; Maciej Garbowski, kontrabas; Krzysztof Gradziuk, perkusja


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 12/2020


Dark Forecast

Piotr Schmidt Quartet

  • Ocena - 5

Piękne melodie, raczej oszczędna, ale trafiająca w sedno gra, na którą składają się przemyślane dźwięki i wciągająca dramaturgia. Niby nic nie zwiastuje mrocznej prognozy, a jednak taki tytuł nosi już dwunasta w dorobku Piotra Schmidta płyta „Dark Forecast”. Dziewięć autorskich kompozycji i dwie piękne ballady Krzysztofa Komedy wykonał kwartet trębacza, w którego skład wchodzą: pianista Wojciech Niedziela, kontrabasista Maciej Garbowski oraz perkusista Krzysztof Gradziuk. W kilku utworach towarzyszą im goście zza Oceanu – saksofonista tenorowy Walter Smith III i gitarzysta Matthew Stevens.

Tej płyty radosną nazwać nie można, nie jest jednak tak mroczna, jakby wskazywał tytuł. Sporo tu brzmień, które skłaniają ku nadziei. Są też momenty niepewności, rozedrgania, pytania bez odpowiedzi, które odzwierciedlać mogą aktualny czas, w którym też powstał ten materiał. Nikt nie wie, jaki będzie rozwój sytuacji, jednak trębacz wraz z towarzyszami kończą swoje rozważania z pełną nadziei ufnością, że będzie lepiej (A Place of Hope…).

Wyważone to zakończenie, ale z pewnością niepozostawiające słuchacza w mroku. I wbrew pozorom to dużo, bo muzyka na „Dark Forecast” w jakiś sposób dodaje otuchy. Tytułowy utwór wprowadza na przykład duży spokój. Taki też wydźwięk ma cały album pełen pięknych (niebanalnych) melodii. Gdzieś pomiędzy nimi rozgrywają się subtelne improwizacje utrzymane w duchu płyty. Momenty, które bardziej mnie uwiodły, to sonorystyczne Shadows of Darkness, zadumane A Melancholy Time, obydwa z doskonałą, barwną pracą sekcji i trąbki, oraz Floating in the Wind z klimatyczną grą pianisty i perkusisty. Uwagę zwraca także mocno wyróżniający się Psychokinetic Time, w którym brawa należą się przede wszystkim sekcji za stworzenie mechanizmu niczym z zegarka – precyzyjnego i działającego na wyobraźnię. 

Najnowszy album Piotra Schmidta i jego kwartetu to przykład niesamowitej muzykalności artystów, którzy spokojnie, bez efekciarstwa, potrafią wyczarować klimat, na który składa się szlachetne brzmienie, różnorodność faktur czy bogactwo ciekawych detali. Nie można w tym wszystkim pominąć doskonałej zespołowej pracy, wzajemnego zrozumienia i partnerstwa. Kawał pięknej muzyki. 


Autor: Mery Zimny

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm