Wytwórnia: Tokarnia Music Productions TMP002

Expressions

Mateusz Smoczyński Quintet

  • Ocena - 3.5

Reversion; Life Motive; First of April; My Village; Freetkownica; Blues for Ornette; Pull Seen; Bolobosso; Express; Hump
Muzycy: Mateusz Smoczyński, skrzypce; Konrad Zemler, gitara; Jan Smoczyński, fortepian, tamburyn, dzwonki; Wojciech Pulcyn, kontrabas; Łukasz Żyta, perkusja

    Oto kolejna płyta nagrana przez najmłodszą generację polskiego jazzu, przez wykształconych, bardzo sprawnych muzyków, którzy potrafią grać w różnych stylach. A więc ten, który prezentują na płycie „Expressions” to artystyczny wybór. Estetyka utworów mieści się gdzieś pomiędzy pomysłami Ornette’a Colemana a Jarretta, i nie jest łatwo jasno określić jej styl. Choć sam nie przepadam za Ornette’em, to w tym przypadku zarówno styl gry, jak i brzmienie może się podobać (gitara Konrada Zemlera w unisonach i w dwugłosach ze skrzypcami świetnie się łączy). Niewątpliwie najbardziej charakterystycznym elementem tych nagrań jest szlachetne, pełne, mocne, akustyczne brzmienie skrzypiec lidera. Ale nie eksponowanie skrzypiec jest tu najważniejsze, ale stworzenie spójnej zespołowej muzyki, co się niewątpliwie udało.
    Chyba najważniejsze są w tej muzyce improwizacje i każdy z grających – skrzypek, gitarzysta, pianista, kontrabasista i bębniarz – ma bardzo duży wkład w całość. Muzycy nie silą się tu na wyrafinowane aranżacje, często temat początkowy jest tylko pretekstem do rozpoczęcia wspólnych improwizacji. Początki utworów są więc proste, grane unisono przypominają nawet melodie ludowe (Freetkownica); czasem nie mają stałego rytmu, jak np. Life Motive, gdzie solo wykonuje tylko gitara. Najbardziej odpowiadają mi spokojne utwory, takie jak First of April (ze świetnym solem skrzypcowym), w którym od wszystkich zależy utrzymanie nastroju, i ci muzycy potrafią to pięknie zrobić. Dobrze słucha się też utrzymanego w płynnym rytmie 6/8 Bolobosso i My Village, tematu przypominającego Keitha Jarretta z okresu powstania płyt z Janem Garbarkiem, np. „Belonging”. My Village napisał pianista, Jan Smoczyński. Jego druga kompozycja Pull Seen, rozpoczynająca się solem kontrabasu jest równie ciekawa i bardziej nowoczesna.
    Choć warto zauważyć tu niemal każdą solówkę, to w wielu utworach dominuje brzmienie skrzypiec. Mateusz wypracowuje swój własny styl. Wspaniałe jazzowe frazy przedziela błyskotliwymi, ale mniej jazzowymi gamami i trylami. To muzyk błyskotliwie rozpoczynający karierę i, mając przy sobie taki zespół, z pewnością będzie się piął coraz wyżej; warto śledzić jego dokonania.
    Przedostatni, jednominutowy Express to fragment, który robi wrażenie wstępu do czegoś większego. Umieszczony jako odrębny utwór jest raczej żartem, i stanowi rodzaj podpisu autorów. Jeśli nie jest to credo artystyczne, to przynajmniej sygnał dla odbiorcy – „co akceptujemy i lubimy”. Możecie też to polubić.

Autor: Ryszard Borowski

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm