Wytwórnia: Blue Note 0602508926020 (dystrybucja


Patience Patients
A Light
Celia
Rejuvenation Agenda
Envisionings
Body and Soul
Take the Coltrane


Muzycy:
Gerald Clayton, fortepian; Logan Richardson, saksofon altowy; Walter Smith III, saksofon tenorowy; Joe Sanders, kontrabas; Marcus Gilmore, perkusja


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 7-8/2020


Happening: Live At The Village Vanguard

Gerald Clayton

  • Ocena - 4.5

To musiało się wydarzyć – Gerard Clayton dołączył do grona gwiazd wydających autorskie płyty pod szyldem wytwórni Blue Note Records. Może nawet budzić lekkie zdziwienie, że nie wydarzyło się to wcześniej, bo pianista zdążył do tej pory zostawić ślad na albumach najbardziej popularnych artystów reprezentujących różne strony jazzowej sceny. Ot choćby towarzyszył saksofonowemu nestorowi Charlesowi Lloydowi, gitarowym frazom Johna Scofielda, jazzowym diwom pokroju Diany Krall i Dianne Reeves, a także licznemu gronu artystów ze swojego pokolenia, m.in. nagrywając z Matthew Stevensem czy Ambrose’em Akinmusirem. No, ale wreszcie jest bluenote’owski debiut. Zarejestrowany w nowojorskim Village Vanguard, z udziałem publiczności.

Muzyka na całym krążku utrzymuje się na absolutnie topowym poziomie i ciężko szukać tu drobnych potknięć, które przecież na koncertach mogą zdarzyć się każdemu, nawet unisona grane przez saksofonistów są trafione tak, jakby były zarejestrowane w warunkach studyjnych. Za to, jak na koncert przystało, każdy z członków kwintetu dostał dość miejsca, by zaprezentować swoje mocne strony, a utwory rzadko mają mniej niż dziesięć minut. Zespół złożony jest z wyrazistych graczy nowojorskiej sceny, a jednak każdy z nich podporządkował się wizji lidera. I tak dla przykładu Logan Richardson nie nawiązuje tu do swoich ostatnich eksperymentów, a raczej do wcześniejszej, rasowo jazzowej aktywności, inspirując się także kolegami po fachu – momentami gra lirycznie jak Miguel Zenón, by chwilę później wejść w motoryczną frazę podobną do tych jakie serwuje Rudresh Mahanthappa.

Album wypełnia pięć ciekawych i spójnych kompozycji Claytona, jest też żelazny standard Body and Soul i napisany na początku lat 60. Ellingtonowski Take the Coltrane. Muzycy prezentują jazz współczesny, ale pasujący do atmosfery Village Vanguard i tradycji wytwórni z niebieską nutką w logo. Nie ma tu wycieczek poza idiom jazzowy, brak stylistycznych wolt czy rewolucyjnego wyznaczania nowych trendów. Właśnie tak gra się dzisiaj „jazz środka” – rozwijając to, co wielu muzyków na świecie wciąż stara się zaledwie kopiować.


Autor: Roch Siciński

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm