Wytwórnia: Polskie Wydawnictwo Muzyczne Anaklasis ANA 011


Menuet G-dur op. 14 nr 1; Legenda As-dur op. 16 nr 11; Temat z Fantazji polskiej gis-moll op. 19; Nokturn B-dur op. 16 nr 4; Temat z III części Koncertu fortepianowego a-moll op. 17


Muzycy
: Krzysztof Herdzin, fortepian


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 12/2020


Impressions On Paderewski

Krzysztof Herdzin

  • Ocena - 5

Nagranie Krzysztofa Herdzina z rejestracją koncertu, który odbył się w sali Filharmo­nii Pomorskiej w Bydgoszczy w listopadzie 2019 roku w ramach XI Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. I.J. Paderewskiego jest z pewnością pierwszym tego rodzaju solowym projektem jazzowo-klasycznym, będącym swego rodzaju hołdem „pianisty dla pianisty”. Tu mała dygresja – czy to przedsięwzięcie da się jakoś umocować w as­pekcie życiorysu wielkiego Polaka? Bo jako jeden z nielicznych polskich artystów koncertował w tamtych czasach wielokrotnie w USA, gdzie był charyzmatycznym idolem, zarobił morze pieniędzy i gdzie był przyjmowany z iście królewskimi honorami. Było to przecież w czasach kształtowania się jazzu nowoorleańskiego a potem Złotej Ery Swingu. Musiał choćby śladowo poznać jazz, który w latach 30. był wszechobecny w radiu. Musiał wiedzieć, kim był Gershwin i jak sądzę, znał niektóre z jego utworów.

A jednak w twórczości Paderewskiego śladów jazzu nie znajdziemy, w przciwieństwie choćby do starszego od niego (o 19 lat!) Maurice’a Ravela czy młodszego o 15 lat (zmarł cztery lata przed Paderewskim) Antonina Dwo­rzaka. Paderewski był więc w swej twórczości spóźnionym romantykiem i bezkompromisowym patriotą, niewrażliwym na muzyczną rewolucję, jaka dokonywała się na początku XX wieku w Europie i USA. Zatem wydaje się, że z dużą ostrożnością powinno się podchodzić do wszelkich rekonstrukcji jego zachowawczych, choć pięknych utworów. Nie mam wątpliwosci, że Krzysztof Herdzin miał tę świadomość, wybierająć te a nie inne utwory do swego występu. Rozpoczął od najbardziej znanego Menuetu, po którym zagrał własne ujęcie Legendy As-dur, potem improwizował na temat z Fantazji polskiej gis-moll. Następnie dłuższa chwila zadumy (prawie 17 minut!) przy Nokturnie B-dur op. 10 i w finale temat z III części Koncertu fortepianowego a-moll. Tych utworów w oryginale można słuchać w radiu – są regularnie obecne na antenie Programu 2 PR, ale czy – poza Menuetem – są znane szerokiej publiczności? Obawiam się, że nie.

To stwarza pewien problem dla improwizującego pianisty. Całość nie powinna być przerysowana ani zbyt nowoczesna ani tym bardziej zbanalizowana. Jeśli diagnoza jest trafna, to wydaje się, że Krzysztof Herdzin z powodzeniem wywiązał się z postawionego przed sobą zadania. Wprowadził własne pomysły (spektakularne incipity w Menuecie i w III części Koncertu!), zaznaczył charakterystyczne zwroty oryginału i jednocześnie zastosował cały arsenał środków współczesnego pianisty jazzowego. Chodzi o rozwiązania fakturalne, harmoniczne, timing i wreszcie improwizację. Herdzin dysponuje świetnym uchem i w jego partiach wyczuwa się dążenie do zachowania równowagi, tak, by  nie przekraczać ram stylistycznych, choćby w stronę jakiejś formy free.

Nie będę opisywał w szczegółach sposobu, w jaki pianista ujmuje każdy z utworów, bo uczynił to perfekcyjnie w swym komentarzu na okładce Bogdan Chmura. Pozwolę sobie jedynie zacytować fragment, które wydaje mi się w tym kontekście ważny i trafny: „Jaki jest Paderewski Herdzina? Na pewno uniwersalny, chwilami zawadiacki, grany z pasją, humorem i zaskakująco aktualny – tematy sprzed ponad stu lat okazały się wdzięcznym tworzywem do snucia wartkich opowieści z odniesieniami do współczesności”.

Dobrze słucha się tej płyty w czasach tak trudnych i nieprzewidywalnych. Powiew ważnej dla nas historii, czytelnej i wyważonej w swym przekazie, podanej oryginalnie, dedykowanej pamięci wielkiego polskiego artysty i polityka, którego 80 rocznicę śmierci obchodzić będziemy w przyszłym roku. 


Autor: Tomasz Szachowski

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm