Wytwórnia: Polskie Radio Katowice

Walcum; 
Te quento un secreto;
Evidence;
Cabin in the woods;
Things you can do in space;
New Beginning;
Sleep Deprivation;
The Gladiator

Muzycy: Kacper Smoliński, harmonijka ustna; Kuba Marciniak, saksofon tenorowy i sopranowy; Piotr Scholz, gitara; Damian Kostka, kontrabas; Adam Zagórski, perkusja


Live At Radio Katowice

Weezdob Collective

  • Ocena - 4

Laureaci konkursu Lotos Jazz Festival – Bielskiej Zadymki Jazzowej 2015 wchodzą spektakularnie na fonograficzny rynek płytą, która zaskakuje fajnym brzmieniem wynikającym z połączenia harmonijki ustnej z klasycznym jazzowym kwartetem (z gitarą zamiast fortepianu). Choć obecność harmonijki w jazzie jest oczywista, zbudowana na fundamencie dokonań Tootsa Thielemansa i dzisiejszej gwiazdy Gregoire’a Mareta, to mimo wszystko na naszej scenie incydentalna. Tym bardziej cieszy ten album.

Dla Kuby Smolińskiego harmonijka nie ma tajemnic, więc swobodnie buduje on improwizacje bez kagańca bluesowych skal, korzystając z pełnej chromatyki, idąc ramię w ramię z saksofonem Marciniaka i gitarą Scholza (brawa zwłaszcza za Te quento un secreto). To zaś otwiera nowe brzmieniowe światy, atrakcyjne i wpadające w ucho. Co tu ukrywać, to bardzo intrygujący sound. Akustyczny, a jakby trochę elektroniczny. Przy doborowej wspólnej artykulacji frontmanów, możliwości wydają się nieograniczone.


fot. Krzysztof Osipowicz


Poznański Weezdob Collective istnieje niespełna dwa lata, a jego członkowie postawili na przyjaźń oraz porozumienie muzyczne i towarzyskie. Z założenia zmierzali do stworzenia nietypowej mikstury barwy harmonijki i saksofonu. Swój start oparli na laurach kilku konkursów, a repertuar głównie na kompozycjach autorskich.

Weezdob Collective to formacja pokolenia młodych jazzmanów, którzy są w pełni przygotowani do wejścia na profesjonalną scenę. Taką konwencją mogą porywać nawet najwybredniejszą publiczność. Nie ma dominacji któregokolwiek instrumentu, nie ma przegadanych improwizacji. Muzyka płynie sobie raz szybciej, raz leniwiej gdzieś poza głównym nurtem jazzu.

Co najważniejsze, poziom tego grania nie niesie w sobie nic z konieczności stosowania jakiejkolwiek taryfy ulgowej w ocenie. Z tym większą przyjemnością zachęcam do posłuchania płyty. 


Autor: Piotr Iwicki

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm