Wytwórnia: GAD 060


Czołówka
Papieros
Balet r.k.
Rio
Pałac Copacabana
Cóż, ja nigdy…
Diamenty
Burdel I
Burdel II
Nowy Jork I
Balet na moście
Nowy Jork II
Teatr Nowojorski
Prywatka
Bar Wenecja
Ciała kuliste
Klub nocny
Taniec finał
Nieostre portrety
Balet na moście
Taniec
Papieros
Muzyka baletowa (Burdel III)


Muzycy:
Krzysztof Komeda, fortepian, aranżacja; kopenhaska orkiestra i sekcja smyczkowa pod dyrekcją Komedy; anonimowa wokalistka


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 12/2017


People Meet

Krzysztof Komeda

  • Ocena - 4

Pełna nazwa filmu, z którego pochodzi niniejsza ścieżka muzyczna, brzmi „Ludzie się spotykają i słodka muzyka wypełnia ich serca”. Reżyserował go Duńczyk Henning Carlsen, z którym Komeda już wcześniej owocnie współpracował. Obraz ten duńscy krytycy uznali za najlepszy w 1968 r. i zgłosili do Oscarowej nominacji, ale do Polski oficjalnie nie dotarł. Ekranizację wielowątkowego „People Meet” sklasyfikowano jako komedię erotyczną, a muzyka odgrywała w niej podstawową rolę i bez oglądania filmu może też pobudzać wyobraźnię.

Z muzyką do filmu i jej oceną mamy jednak generalny problem. Jest ona zasadniczo podporządkowana akcji na ekranie i trwa tyle ile jedna lub kilka scen, często urywając się nagle, co filmowi nie szkodzi, ale muzyce…? Dlatego też nie widząc danego filmu trudno jest ją wartościować. Najpopularniejsi twórcy takich form, jak Ennio Morricone, mogą z wielką orkiestrą na koncertach rozbudowywać nawet krótkie wątki muzyczne do dużych form. Nasz niezwykle utalentowany kompozytor z PRL-u mógł w latach 60. o czyś takim tylko pomarzyć, nawet pracując okresowo za granicą.

Z jednej strony zachwyca pomysłami przedstawiony na krążku materiał, z drugiej zaś wywołuje uczucie niedosytu. Na kompakcie mamy zebrane dziewiętnaście utworów z filmu i pięć bonusów. Najdłuższy fragment trwa trzy minuty, a najkrótszy dwadzieścia parę sekund. Aż się prosi posłuchać rozwinięć wielu fascynujących wątków, a tu zaskakują nagłe wyciszenia i wejścia nowych tematów.

Zbiór otwiera Czołówka rozegrana w typowo lirycznej aurze Komedowskiej. Niepokojący Papieros nagle się urywa i w melancholijny nastrój przenosi nas na moment Balet r.k.. Rio to oczywiście krótka jazzująca bossa nova z lekkim słowiańskim rozmarzeniem. Motyw ten jest kontynuowany w dwóch kolejnych odcinkach, lecz w nieco odmiennych rytmach, i tak się to wszystko toczy do końca płyty. Wykonawstwo i umiejętności jazzowej improwizacji (w części utworów) członków orkiestry są zawsze na wysokim poziomie. Nade wszystko możemy podziwiać ponadprzeciętny talent Komedy w organizowaniu materii dźwiękowej, nawet w zbiorze tak krótkich fragmentów.


Autor: Cezary Gumiński

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm