Wytwórnia: Sony 16905924

Danza de los Nañgos;
Andalucía;
Y la Negra Bai­laba;
Siempe a mi Corazón;
Ni Tu Ni Yo;
Para Vigo Me Voy;
Ahi Viene el Chino;
Malageñua;
La Comparsa;
Para Vigo Me Voy;
Sinboney

Muzycy: Chucho Valdes, Gonzalo Rubalcaba, Michel Camilo, fortepian; Omara Portuono, Esperanza Fernandez, Ana Belen, śpiew; Raimundo Amador, gitara hiszpańska; Lincoln Goines, kontrabas; Ciff Almond, perkusja; Un Cortes, cajón; Jorge Emilio Perez Aguilar, Jose Manuel Fernandez Vargas, palmeros; The Afro-Cuban Messengers: Gaston Joya, kontrabas; Rodney Barreto, perkusja; Dreiser Duruthy-Bombale, bata, śpiew; Yaroldy Abreu Robles, Los Muñequitos De Matanzas, instr. perkusyjne

Recenzję opublikowano w numerze 7-8/2015 Jazz Forum.

Playing Leucona

Chucho Valdes Gonzalo Rubalcaba Michel Camilo

  • Ocena - 5

Kubański kompozytor Ernesto Lecuona (1895 - 1963) był wybitnym twórcą muzyki latynoskiej. Stworzył własny styl, w którym, w sobie tylko właściwy sposób, połączył elementy muzyki hiszpańskiej, klasycznej i południowoamerykańskiej z rytmami pochodzenia afrykańskiego. Jego utwory stanowiły i nadal stanowią istotną część kultury społeczeństw basenu Morza Karaibskiego. Z okazji 120. rocznicy urodzin, ukazała się płyta z jego kompozycjami interpretowanymi przez znakomitych wykonawców o osobowościach artystycznych ukształtowanych w znaczącym stopniu właśnie przez wpływy tej kultury.

Firmują ten album trzej wielcy pianiści improwizujący: Chucho Valdes, Gonzalo Rubalcaba i Michel Camilo (dwaj pierwsi urodzeni na Kubie, trzeci, na Dominikanie). Każdy z nich jest wirtuozem fortepianu wypowiadającym się, zarówno w stylistyce latynoskiej, jazzie, fusion i klasyce, jak i wszelkich nurtach kompilowanych z tymi estetykami.

Płyta zawiera dziesięć kompozycji (jedna z nich w dwóch wersjach) granych w różnych zestawieniach instrumentalnych. Otwierający album Danza de los Nañgos wykonuje Valdes z towarzyszeniem dwóch zespołów: The Afro-Cuban Messengers i Los Muńeguitos De Matanzas. Po rozbudowanym wstępie na fortepianie o cechach klasycznych i łączniku instrumentów perkusyjnych z solówką kontrabasu (smyczkiem) pojawia się ponownie fortepian, tym razem improwizujący w żywiołowym misz-maszu son, rumby, salsy i… rhythm and bluesa. Andalucía jest interpretowana przez duo w składzie: fortepian i gitara akustyczna. Gonzalo Rubalcaba rozpoczyna słynny temat flamenco w konwencji klasycyzującej. Po dołączeniu gitarzysty Ramundo Amadora, klimat hiszpańskiego folkloru staje się jeszcze bardziej wyrazisty. Po pełnych ekspresji improwizacjach obu muzyków następuje repryza tematu utrzymana, jak we wstępie, w idiomie klasyki stylizowanej na flamenco.

Trzecia kompozycja, Y la Negra Bailaba, w wykonaniu tria Michela Camilo zaczyna się jak typowe canzon, tyle że z towarzyszeniem kontrabasu i perkusji. Po ekspozycji tematu zmienia się jednak stylistyka wypowiedzi na stricte jazzową z elementami salsy. Po pełnych energii solówkach pianisty, wraz z repryzą tematu, pojawia się ponownie wyjściowa estetyka (canzon).

Solistką kolejnej pozycji, Siempe a mi Corazón, jest rozsławiona na świecie filmem „Buena Vista Social Club”, wokalistka Omara Portuondo. Jej interpretacja pieśni, w konsekwentnym rubato, jest początkowo pełna wyciszonej emocji, stopniowo wzrastającej wraz z każdą modulacją. Tylko w samym finale następuje wygaszenie tego napięcia. Akompaniujący na fortepianie Chucho Valdes komentuje od początku jej recitativa blokami akordów wywołujących uczucia wzniosłe, pełne dramatycznych treści.

Gonzalo Rubalcaba wykonuje Ni Tu Ni Yo solo, w konwencji klasycznej. Interpretuje tylko oryginał przywołując autentyczny idiom muzyki Ernesto Lecuony. Para Vigo Me Voy gra trio Michela Camilo (powtórne, solowe już wykonanie Gonzala Rubalcaby, stanowi dziesiątą propozycję). W przypadku tria mamy do czynienia z interpretacją jazzową w stylu latynoskim, gdzie kompozycja Lecuony jest tylko pretekstem do szeregu żywiołowych improwizacji pianisty i perkusisty. Rubalcaba natomiast prezentuje wierniej kompozycję, ale konsekwentnie w sposób improwizowany. Łączy fragmenty oryginału w stylu klasycyzującym z frazami czysto wirtuozowskimi, odwołującymi się do jazzu i muzyki latynoskiej. W jego wykonaniu taka kompilacja nie budzi jednak żadnych obiekcji estetycznych. Dokonuje bowiem jej zawsze w sposób dojrzały artystycznie z przekonywającą ekspresją. Siódmym utworem na krążku jest Ahi Viene el Chino grany na fortepianie przez Chucho Valdesa. To ballada improwizowana w stylach klasycyzujących, by potem przeistoczyć się w formę faktur jazzowych (pojawia się m.in. stride piano, boogie-woogie oraz odniesienia do pianistyki Oscara Petersona) i latynoskich.

Słynna Malageñua, śpiewana przez Esperanzę Fernandez, artykulacją i barwą głosu cechującymi fado, jest pełną namiętności pieśnią hiszpańską. Interpretacja jej przez wokalistkę zawiera wiele melizmatów w skalach bliskowschodnich, a towarzyszący jej Rubalcaba z muzykami palmeros świetnie tworzą klimat orientalny, wywodzący się z pomieszania atrybutów muzyki berberyjskiej, żydowskiej i arabskiej.

La Comparsa grana jest początkowo przez Chucho Valdesa z zespołem The Afro-Cuban Messengers w konwencji jazzowego mainstreamu i z obecnością walkingu. Potem jednak staje się latynoska, oprócz pianisty rozbudowaną solówkę improwizuje tam kontrabasista. Siboney śpiewany jest przez wokalistkę Anę Belen w charakterze nostalgicznej ballady. Akompaniuje jej Michel Camilo, który znakomicie współtworzy klimat zadumy i refleksji. I ten finalny nastrój przywołuje jeszcze raz pamięć o Ernesto Lecuonie, któremu tak piękny hołd złożyli artyści.


Autor: Piotr Kałużny

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm