Wytwórnia: ECM New Series 2557 (dystrybucja Universal)


Let Me Die Before I Wake – Salvatore Sciarrino
Quintet in b minor – Johannes Brahms
Nebenstück – Gérard Pesson


Muzycy: Reto Bieri, klarnet; Meta4 Quartet – Antti Tikkanen, Minna Pensola, skrzypce; Atte Kilpeläinen, altówka; Tomas Djupsjöbacka, wiolonczela


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 12/2019


Quasi Morendo

Reto Bieri and Meta4

  • Ocena - 5

Szwajcarski klarnecista Reto Bieri oraz fiński kwartet Meta4 postanowili wziąć na warsztat muzykę Johannesa Brahmsa. Album zatytułowany „Quasi Morendo” zawiera nagranie Kwintetu klarnetowego h-moll op. 115 pochodzącego z późnego okresu twórczości niemieckiego romantyka. Oprócz tego na płycie znalazły się dwa utwory XX-wieczne: Let Me Die Before I Wake (1982) Salvatore Sciarrino oraz Nebenstück (1998) Gérarda Pessona.

Otwierające album Let Me Die Before I Wake powstało z inspiracji problematyką śmierci i eutanazji (tytuł jest cytatem z książki Dereka Humphry poświęconej temu tematowi). To kompozycja niezwykle wyciszona, oszczędna w środkach, przeznaczona na klarnet solo. Słuchając delikatnych, bardzo wysokich, przypominających świstanie dźwięków wydobywanych przez klarnet przenosimy się do mistycznego świata śmiertelnej ciszy. Ten tajemniczy wstęp w naturalny sposób prowadzi nas do melancholijnego piękna zamkniętego w kwintecie Brahmsa.

Podobnie jak inne późne dzieła przeznaczone na klarnet (dwie sonaty op. 120 nr 1 i 2 oraz Trio op. 114), kwintet h-moll jest efektem znajomości, jaką w 1891 Brahms zawarł z klarnecistą Richardem Mühlfeldem. Obok charakterystycznej dla niemieckiego kompozytora pedantycznej, klasycznej konstrukcji, utwór ten wyróżnia się subtelną urodą tematów i melancholią, niespotykaną w jego wcześniejszych dziełach. Już w pierwszej części (Allegro) mamy do czynienia z tym uwodzicielskim smutkiem, który nie opuszcza nas aż do ostatniego dźwięku. Elegijna, kilkutaktowa melodia intonowana przez smyczki wprowadza wejście solowego klarnetu, który rozpoczyna swoją pełną nostalgii i zadumy opowieść. Część pierwsza i druga (AllegroAdagio) są w zasadzie zbliżone do siebie pod względem charakteru: marzycielskie i liryczne. Krótka część trzecia (Andantino) wnosi nieco więcej pogody i rytmicznej ruchliwości. Jednak jest to tylko intermezzo przygotowujące ogniwo czwarte i ostatnie: Con moto.

W finale kwintetu następuje synteza pomysłów pochodzących z wcześniejszych części i powrót do melancholijnego nastroju. Reto Bieri oraz muzycy kwartetu Meta4 wykazują się zawsze jednakową wrażliwością, tworząc poruszającą, nasyconą głęboką treścią interpretację. Ze szczerą przyjemnością słucha się zarówno klarnetu (zwłaszcza w dynamice piano) rozwijającego łagodne brzmienie w poetyckich brahmsowskich tematach, jak i precyzyjnego akompaniamentu smyczków.

Klamrą spinającą album jest Nebenstück, XX-wieczna parafraza fortepianowej Ballady op. 10 nr 4 Brahmsa. Gérard Pesson zaaranżował ten fortepianowy utwór na kwartet smyczkowy i klarnet, osiągając efekt pośredni pomiędzy przeróbką a samodzielną kompozycją. Echo muzyki Brahmsa jest tu wyraźnie słyszalne, jednak XX-wieczne techniki kompozytorskie także odcisnęły na nim swoje piętno, dając słuchaczowi do zrozumienia, że ma do czynienia z utworem współczesnym.

„Quasi morendo” oznacza „jakby zamierając”. Nie bez powodu tak właśnie brzmi tytuł albumu, na którym znalazły się trzy kompozycje rozpięte pomiędzy dźwiękiem a ciszą, życiem a śmiercią.


Autor: Aleksandra Andrearczyk

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm