Wytwórnia: Polskie Nagrania Warner 0190295843595


Tańce połowieckie
Preludium c-moll
Marzenie miłosne
Yesterday
Wspomnienie
For You
Spełnienie


Muzycy:
Mieczysław Kosz, fortepian; Bronisław Suchanek, kontrabas; Janusz Stefański, perkusja

Nagrano w marcu 1971 r.


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 12/2017


Reminiscence

Mieczysław Kosz

  • Ocena - 5

Najnowsze wydanie „Reminiscence” to trzecia edycja sztandarowej płyty niewidomego, tragicznie zmarłego, wybitnego pianisty Mieczysława Kosza (1944-1973). Polskie Nagrania wydały ją dwukrotnie. W 1972 roku była to wersja analogowa, w 2004 zaś – kompaktowa. Na jej obecne wydanie zdecydowała się firma Warner Music Poland, obecny właściciel Polskich Nagrań. Zarejestrowana prawie pół wieku temu muzyka nie straciła nic ze swojej aktualności, nadal brzmi świeżo i ciągle wzbudza duże zainteresowanie. A warto pamiętać, że nagrali ja artyści bardzo młodzi: Mieczysław Kosz – 27 lat, Bronisław Suchanek – 23 lata, Janusz Stefański – 25 lat. To trzech znakomitych, równorzędnych muzyków, pamiętając jednak, że Kosz to urodzony solista.

Meritum płyty to cztery parafrazy utworów wielkich kompozytorów Borodina, Chopina, Liszta i Lennona-McCartneya. Dlaczego artysta dokonał takiego właśnie wyboru? Ano dlatego, że był zafascynowany kulturą muzyczną romantyzmu. Interesowała go głębia wyobraźni i oryginalność harmonii Borodina oraz kolorystyczne kontrasty i inwencja Liszta. Znał prawdopodobnie 24 preludia Chopina odnajdując w nich wszystkie nastroje, wszak kiedyś powiedział, że potrafi przekształcić nastrój w muzykę. A Beatlesów cenił zaś za sentymentalne ballady. W drugiej części znajdują się dwie kompozycje Kosza i jedna Suchanka. Nagrany materiał dźwiękowy stanowi o niepowtarzalnym klimacie płyty. Artyści bowiem umiejętnie budują nastrój, kreując piękno. Ogromna energia dźwiękowa, subtelne dozowanie dynamiki i swoboda wykonawcza wpływają na znakomity puls.

Tańcach połowieckich Borodina po niekonwencjonalnym wstępie słyszymy zarysowany temat, a potem improwizację, z której przebija nieokiełznana inwencja, zauważalna jest jednak atencja dla kompozytora. Zwraca uwagę solo Suchanka w wysokich rejestrach kontrabasu, ale i Janusz Stefański potrafi dobrze dostosować grę do mistrzowskiego poziomu. O sukcesie tego nagrania niech świadczy fakt, że w 2012 roku znalazło się na blogu japońskiego mistrza kontrabasu Shigeru Ishikawy.

Parafrazę Preludium c-moll Chopina w wykonaniu tria można także usłyszeć i zobaczyć w emitowanym czasami przez TVP Kultura 10-minutowym odcinku programu „Jazz w filharmonii” z 1968 roku. Intro jest typowo Koszowskie z nutą melancholii. Preludium zagrał z wielkim szacunkiem dla oryginału, ale też i z wyczuciem swingu. Artysta wzbogacił harmonie, świetnie buduje napięcia, pokazuje bardzo dobrą technikę i nadzwyczajne umiejętności pianistyczne. Uwagę zwraca delikatna gra basu, w tym także arco.

Marzenie miłosneYesterday Kosz parafrazuje solo w charakterystyczny dla siebie sposób – intymny i refleksyjny, z wyjątkową wrażliwością na barwę dźwięku. W pierwszym z nich wykorzystuje Tatumowską technikę. Art Tatum był zresztą dla niego niedoścignionym wzorem. Wielokrotnie o tym mówił, a w wolnych chwilach uwielbiał grać w jego stylu. Czuje się wyraźnie talent improwizatorski Kosza, połączony z błyskotliwymi biegnikami. W Yesterday adaptuje jazzową harmonię dla potrzeb tego beatlesowskiego przeboju, nie pomijając głównej linii melodycznej. Także i dzisiaj przekonująco brzmi interpretacja tej piosenki.

Na płycie znajduje się jeszcze jeden solowy utwór – kompozycja Kosza For You, dedykowana bliskiej mu Ewie Łukasik. Jest to mollowa ballada o bogatej fakturze, poetyckim sposobie gry i zróżnicowanej dynamice z powtarzającym się motywem wokół akordu f-moll. Kosz odkrywa w niej indywidualne oblicze i fascynację elementami muzyki epoki romantyzmu. Często mówi się o Koszowskim free jazzie, niektórzy dodają do tego słowo „romantyczny” .

Pozostałe utwory Wspomnienie Kosza i Spełnienie Suchanka artyści realizują w trio. Wspomnienie to także mollowa ballada, rodzaj impresji po festiwalu w szwajcarskim Montreux (1968), gdzie pianista zdobył w konkursie III nagrodę. Kompozycję tę otwiera open intro ad libitum na akordzie D#m. Jest to utwór o zróżnicowanym nastroju, bogatym klimacie rytmicznym i walorach kolorystycznych. Artysta wykorzystuje cały rejestr fortepianu próbując wyłamać się ze schematu frazy, a nawet rytmu. Nasuwają się odniesienia do pianistyki Cecila Taylora, w której Kosz dostrzegał żelazną logikę i silne zabarwienie uczuciowe.

Podobnie rzecz się ma z finałowym Spełnieniem, rozpoczynającym się intro kontrabasu, wspomaganym przez perkusję. Po chwi­li słychać delikatne włączenie się fortepianu, przeradzające się w ostrą pianistykę Mieczysława Kosza.

Dla potrzeb muzyki jazzowej artysta adaptuje harmonię, wzbogaca ją, stosując akordy zastępcze, przejściowe. Dzięki nim oraz bogactwu struktur dźwiękowych utwory te nabierają specyficznego charakteru, zbliżonego do estetyki Billa Evansa, ale wyraźnie wyczuwa się jednak koszowski klimat. Bo Mieczysław Kosz to samodzielna indywidualność muzyczna.


Autor: Krzysztof Karpiński

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm