Wytwórnia: BMG Modern Recordings (dystrybucja Sony)

Four Paths of Light
Road to the Sun
Für Alina

Muzycy: Los Angeles Guitar Quartet – John Dear­man, Matthew Greif, William Kanengiser, Scott Tennant; Pat Metheny, gitara Pikasso (3)


Road To The Sun

Pat Metheny

„Road To The Sun” to nietypowy album w dyskografii legendarnego gitarzysty. Tym razem Pat Metheny występuje głównie w roli kompozytora. Na płycie znajdują się skomponowane przez niego dwa duże dzieła – czteroczęściowa suita na gitarę solo Four Paths of Light w interpretacji Jasona Vieaux oraz sześcioczęściowy utwór na kwartet gitarowy zatytułowany Road to the Sun nagrany przez Los Angeles Guitar Quartet. Całość uzupełnia kompozycja Für Alina autorstwa Arvo Pärta, zagrana przez Metheny’ego na 42-strunowej gitarze Pikasso.

W mojej ocenie głównym elementem formotwórczym suity Four Paths of Light jest motoryka. Jednostajny ruch drobnych war­tości rytmicznych nasuwa skojarzenia z twórczością zarówno Jana Sebastiana Bacha (zauważalne podobieństwo w szczególności do kompozycji Bacha skomponowanych na instrumenty smyczkowe solo), jak i kompozytorów z Europy Wschodniej reprezentujących w XX wieku nurt witalizmu (w pierwszej części suity dostrzegam pewne podobieństwa do Strawińskiego, wczesnych dzieł Lutosławskiego, czy nawet Hanny Kulenty w zakresie traktowania rytmu). Słyszę też inspiracje kompozytorami z tzw. amerykańskiej szkoły repetytywnej. Jednym z głów­nych przedstawicieli owej szkoły jest Steve Reich, którego wpływ na twórczość kompozytorską Pata Metheny’ego jest wyraźnie zauważalny, również w przypadku omawianego utworu. Artyści współpracowali ze sobą wielokrotnie, Metheny jako pierwszy w 1987 roku zarejestrował utwór Reicha Electric Counterpoint.

Często zmieniające się metra w części pierwszej oraz wyraźnie zarysowana melodia w pozostałych trzech częściach, którą kompozytor umiejętnie „wtłacza” w nieustanny ruch nadają charakterystycznego, „metheny’owskiego” klimatu całej suicie. Połączenie melodii z motoryką słychać najwyraźniej w finałowej, najbardziej polifonicznej części utworu, gdzie w głosie górnym w melodię układają się rozdrobnione wartości rytmiczne, uzupełnione nadającym kontekst harmoniczny kroczącym basem. W interpretacji Jasona Vieaux słychać inny kolor, niż ten, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, kiedy słuchamy solowych nagrań samego Pata. Vieaux zabiera nas ze swoją klasyczną gitarą w zupełnie inny świat, pełen określonej etykiety wykonawczej, w którym wykonawcy utworu powierza się przede wszystkim misję zrealizowania zamysłu kompozytora. Podobnie jest w przypadku drugiego utworu zarejestrowanego na tym albumie, czyli Road to the Sun, w interpretacji Los Angeles Guitar Quartet.

Tytułowy utwór jest bliższy stylistyce Pat Metheny Group, niż wyżej omówiona suita. Znajdziemy tu fragmenty ad libitum i ciekawe efekty sonorystyczne, ale przede wszystkim dużo przyjemnej, pozytywnej i świetnie napisanej muzyki. Kwartet czaruje nas efektownymi kontrastami dynamicznymi, zgraniem i precyzją wykonania. Z technicznego punktu widzenia podoba mi się, jak poszczególne instrumenty są ułożone w prze­strzeni stereofonicznej, czyli w tzw. panoramie. Jest to bardzo istotne w przypadku zespołu, który jest złożony z instrumentów, o praktycznie identycznym brzmieniu.

Melancholijna pierwsza część stanowi nastrojowe otwarcie utworu, który w części drugiej nabiera rytmicznego, wesołego charakteru i w marszowym metrum trójdzielnym zabiera nas w pełną przygód muzyczną podróż. Część trzecia uspokaja narrację. Po chwilowej zadumie w kolejnym fragmencie powraca rytm (tym razem podstawowy podział to 2+2+3+3), który po kilku chwilach przeistacza się w coś w rodzaju wypełnionej efektami sonorystycznymi improwizacji. Z mojego punktu widzenia jest to fragment kulminacyjny utworu, który bardzo wzbogaca barwowo całe dzieło. Warto zauważyć, że część piąta jest utrzymana w podobnym stylu, co część druga, a szósta jest stylistycznie zbliżona do pierwszej. Dzięki temu zabiegowi kompozytor umiejętnie spina utwór pod względem formalnym.

Po kilkudziesięciu minutach wypełnionych brzmieniem nylonowych strun wprawianych w ruch przez mistrzowskie palce wirtuozów gitary klasycznej dostajemy trochę „metalu”, czyli kompozycję Für Alina skomponowaną przez Arvo Pärta, zagraną osobiście przez Metheny’ego na gitarze Pikasso. Zmiana jest zauważalna już od pierwszej nuty, nie tylko ze względu na fakt, że zmieniło się tworzywo, z którego wyprodukowano struny naciągnięte na jedną z najbardziej charakterystycznych gitar na świecie. Metheny „pointuje” całe nagranie tak, jak nas do tego przyzwyczaił przez dekady, czyli jako wykonawca stawiając tym samym idealną „kropkę nad i” omawianego albumu.



Autor: Krzysztof Lenczowski

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm