Wytwórnia: Polskie Radio PRCD 1982

Zapowiedź;
Odlot;
Na pierwszy ogień;
Wizje;
Walkin’ Around the Stormy Bay;
360 do tyłu;
Dla Janka;
Improv;
Z miłości jestem;
Memento z banalnym tryptykiem

Muzycy: Józef Skrzek, śpiew, instr. klawiszowe, gitara basowa; Apostolis Anthimos, gitara, perkusja; Jerzy Piotrowski, perkusja; Michał Urbaniak, skrzypce elektryczne

Recenzję opublikowano w numerze 12/2015 Jazz Forum.

SBB & Michał Urbaniak

Koncerty w Trójce, vol. 14

  • Ocena - 4

Niekwestionowana legenda fusion i najważniejszy polski zespół rockowy ostatniego półwiecza na jednej scenie? Chciałoby się zakrzyknąć: wreszcie!

W latach 70. drogi tych wybitnych muzyków wciąż się mijały. Gdy Michał Urbaniak Constellation wprawiało w ekstazę słuchaczy w warszawskiej Filharmonii, ówczesny Silesian Blues Band, współpracujący z Czesławem Niemenem, prezentował nowatorską, świeżą muzykę, dzieląc najlepsze sceny Europy m.in. z takimi sławami jak Mahavishnu Orchestra, Charles Mingus i Jack Bruce.

Gdy SBB zapełniało największe sale w Polsce, Michał Urbaniak szturmem zdobywał Nowy Jork. SBB miało okazję koncertować i nagrywać z Tomaszem Stańką, Tomaszem Szukalskim, Andrzejem Przybielskim, Helmutem Nadolskim, czy Marianną Wróblewską, ale na wspólny występ z Michałem Urbaniakiem musieli poczekać czterdzieści lat i... jeszcze kilka miesięcy.

Pierwotnie muzycy mieli się spotkać na Warsaw Summer Jazz Days 2014, ale plany pokrzyżowała choroba skrzypka. Plany spełniły się pół roku później w studiu koncertowym im. Agnieszki Osieckiej w radiowej Trójce, a opublikowana teraz dokumentacja płytowa tego spotkania jest wydawnictwem wyjątkowym – pod kilkoma względami.

Pierwszym powodem jest powrót do zespołu po dwudziestu latach Jerzego Piotrowskiego, który pojawia się w mistrzowskiej formie. Jego mocny, ale finezyjny beat stanowi napęd niemal każdej kompozycji – i zagranego z nerwem Walkin’ Around the Stormy Bay, i orientalizujących impresji typu 360 do tyłu. Wyraźnie słychać, że to jest jedyny słuszny skład, w którym wszystkie części są na właściwych miejscach – dla SBB innego po prostu nie ma. Znowu słychać, z jaką swobodą muzycy porozumiewają się na scenie, z jaką lekkością kreują swoje instrumentalne pejzaże.

Drugi powód to smutna okoliczność – SBB pojawiło się na scenie Trójki zaledwie kilka tygodni po przedwczesnej, niespodziewanej śmierci Jana „Kyksa” Skrzeka. Józef Skrzek postanowił uczcić pamięć brata specjalnym utworem. Przejmujący blues Dla Janka okazał się hipnotyczną i ekspresyjną formą, w której Skrzek wznosi się na wyżyny swojej wokalnej ekspresji.

I wreszcie powód trzeci – Michał Urbaniak. Przyszedł na próbę, przećwiczył z zespołem jeden utwór, w którym miał zagrać gościnną solówkę i... został na znacznie dłużej. Jego skrzypce pojawiają się po raz pierwszy w Na pierwszy ogień, ale nie jest to start najwyższych lotów. Pełne spektrum emocji Urbaniak odkrywa dopiero w Wizjach 360 do tyłu, gdzie jego charakterystyczny, lekko rozedrgany ton doskonale wpisuje się w oniryczne tematy Skrzeka. Skrzypek nie tylko dokłada tutaj swoją muzyczną myśl, ale jest bacznym obserwatorem tego, co robi pozostała trójka – i na gorąco swoimi frazami uzupełnia ich wypowiedzi, bądź zręcznie komentuje.

Koncertowa płyta SBB i Urbaniaka to udane wydawnictwo. Fani śląskiego tria otrzymali pierwszą, oficjalną dokumentację aktualnego, koncertowego wcielenia zespołu. Sympatycy skrzypcowych szaleństw Michała Urbaniaka mają za to okazję sprawdzić jego ponadprzeciętne umiejętności odnalezienia się w bardzo zróżnicowanych sytuacjach muzycznych.

Trzeba oczywiście powiedzieć z pełną szczerością – nie ma tutaj uniesień na miarę nowych form kreowanych przez SBB z Tomaszem Stańką czy duetem Andrzej Przybielski-Helmut Nadolski w latach 70. Nie ma błyskotliwych aranżacji rodem z Urbaniakowej „Atmy”. Ale wydaje się, że obu stronom po tylu latach na scenie wypełnionych szukaniem, burzeniem i budowaniem można pozwolić, by ze sobą zagrali...

Autor: Michał Wilczyński

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm