Wytwórnia: Editions Records EDN 1151


The Fanfold Hawk
A Certain Continuum
Stays
Gratitude
Stage I
Beloved
Stages II, III
Song of the Rio Grande
Rabo de Nube
Esperanto
Epilogo


Muzycy:
Kurt Elling, śpiew; Danilo Perez, fortepian, fortepian elektryczny;Chico Pinheiro, gitara; Miguel Zenon, saksofon altowy; Clark Sommers, kontrabas; Johnathan Blake, perkusja; Rogerio Boccato, Roman Diaz, instr. perkusyjne


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 7-8/2020


Secrets Are The Best Stories

Kurt Elling

  • Ocena - 5

Na współczesnej scenie jazzowej Elling to wokalista, który w sposób wręcz magiczny splata swój swingujący baryton z poetycką ekspresją. Subtelność i ciepło jego głosu można jedynie porównywać z kunsztem legendarnego Franka Sinatry. Elling w swej 25-letniej karierze doczekał się już wielu laurów: tuzin nominacji i jedno zdobyte Grammy oraz dziesiątki zwycięstw w kategorii wokalisty roku w najbardziej prestiżowych periodykach jazzowych. Choć artysta nie legitymuje się wyższym wykształceniem muzycznym, a jedynie filozoficznym, to oprócz perfekcyjnego śpiewu potrafi zagrać na różnych instrumentach. Posiada natomiast niekwestionowane umiejętności komponowania i aranżowania, a przede wszystkim pisania tekstów.

Niniejsza płyta jest jakby kontynuacją poprzedniego albumu Ellinga „Questions”, na którym oprócz interpretacji popularnych tematów znalazło się kilka kompozycji własnych, które w warstwie słownej poruszały istotne dylematy współczesności. „Secrets Are The Best Stories”został już w całości poświęcony istotnym problemom równości socjalnej i rasowej, zmianom klimatu czy wynaturzeniom politycznym. Kompozycje tak progresywnych postaci jak Jaco Pastorius, Wayne Shorter, Danilo Perez, Django Bates czy Vince Mendoza zostały opatrzone wysmakowaną poetyką Ellinga, inspirowaną twórczością Franza Wrighta, Roberta Bly’a, Frances Harper czy Toni Morrison.

Współautorem projektu jest właściwie Perez, który na fortepianie prowadzi z głosem Ellinga aktywny dialog we wszystkich śpiewanych utworach. Choć w nagraniach bierze jeszcze udział wielu muzyków w różnych konfiguracjach, to najczęściej akcje rozgrywają się w intymnym duecie Elling - Perez. Kilku utworom nadały wyjątkowego smaczku harmonizujące chórki Ellinga. Brzmiące niczym instrument linie wokalne zostały zawsze znakomicie skomplementowane przez fortepian. Ta para artystów uzyskała perfekcyjne zespolenie myśli, a trzeba zaznaczyć, że specyficzną strukturę kompozycji, jak i finezję poetyckich tekstów dzielą lata świetlne od popowych piosenek, a nawet jazzowych standardów. Partie improwizowane należą najczęściej do wysmakowanego fortepianu Pereza, dwa razy do ognistego altu Zenona i raz tylko do stylowej gitary Pinheiro. Koloryt pozostałych instrumentów został delikatnie dozowany z adekwatną proporcją.

Zaprezentowany z imponującą maestrią materiał może nawet nie fascynować za pierwszym odsłuchem płyty. Jednakże z każdym kolejnym utworem (czy podejściem) mimowolnie wtapiamy się w melancholijny świat, owiany aksamitem uduchowionego głosu Ellinga, któremu towarzyszy dość minimalistyczny, niesztampowy i absolutnie współczesny akompaniament. W tym sensie jest to dzieło unikalne, w pełni autorskie i bezkompromisowe, dla którego trudno nawet znaleźć dobrą stylistyczną szufladkę. 


Autor: Cezary Gumiński

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm