Wytwórnia: GAD CD 163

Chociaż niewiele, ale zawsze
Senna opowieść Jana B.
Niespokojny duszek
Rysopis na wszelki wypadek
W jednej chwili
W najprostszych gestach
Lovers


Muzycy:
Grażyna Łobaszewska - śpiew
Juliusz Mazur - instr. klawiszowe
Władysław Kwaśnicki - saksofon altowy i sopranowy
Stanisław Zybowski - gitara
 Andrzej Pluszcz - gitara basowa
Zbigniew Lewandowski - perkusja 

Recenzja opublikowana w Jazz Forum 10-11/2021


Senna opowieść Jana B.

Crash/Grażyna Łobaszewska

Z każdym CD, przywracającym pamięć o ważnych momentach historii jazzu w Polsce (i, dodajmy, „muzyki pokrewnej”), a wydanym przez GAD Records, utwierdzam się w przekonaniu, że bez tych wydawnictw i podobnych im reanimacji (np. płyt produkcji Marcina Jacobsona z muzyką z Trójmiasta) –historia oparta wyłącznie na zapisach jakże szacownej i jakże niepełnej serii Polish Jazz byłaby historią niedopowiedzeń i pominięć. Kolejnym powodem, który wiedzie mnie do takiej konkluzji, jest reedycja nagranej w 1979 roku (a dostępnej w sklepach dopiero w roku 1982) analogowej płyty „Senna opowieść Jana B.”, z dołączoną jako bonus track kompozycją Cannonballa Adderleya Lovers, nagraną w studiu Polskiego Radia w Opolu w tym samym roku.

„Crash” ma swoje wysoko oceniane miejsce w historii jazzu w Polsce, jako jeden z ciekawszych europejskich zespołów lat 70., uprawiających muzykę nazywaną czasem jazz-rockiem, choć zapewne bliższe prawdy byłyby określenia fusion czy funky jazz. Płyta, którą tu omawiam, jest pod każdym względem wyjątkowa na tle innych dostępnych nagrań, polskich i zagranicznych, tego zespołu. Powstała niedługo po odejściu z grupy jej założyciela, trębacza Zbigniewa Czwojdy, określając na nowo brzmienie oraz, w pewnej mierze, stylistykę grupy.

W „Sennej opowieści Jana B.” funkowe synkopy co prawda pozostają znakiem rozpoznawczym świetnej sekcji rytmicznej, której nie pozwala odpocząć Andrzej Pluszcz, ale zwiększona rola w kształtowaniu klimatu współpracującej z zespołem Grażyny Łobaszewskiej i operujące genialnym skrótem poetyckie teksty Jacka Cygana wprost narzucają zespołowi ścieżkę, którą z przekonaniem podąża. Udało się w tym wypadku muzykom pogodzić ogień z wodą – funkowy szkielet rytmiczny oplatają bowiem melodie i harmonie bliższe duchowi niż materii.

O Łobaszewskiej w utworze W najprostszych gestach, skomponowanym przez Bożenę Bruszewską do wiersza Jacka Cygana, tak pisał swego czasu na łamach JAZZ FORUM Roman Kowal: „…spokojne, miękkie frazowanie, trzymana na więzi ekspresja, pozbawiony wibrata dźwięk, czysta intonacja, pewna doza intymności”. Musiałem go zacytować, gdyż w kilku słowach dał opis przejmującej i niezwykłej interpretacji.

Płyta zawiera cztery utwory instrumentalne i trzy wokalno-instrumentalne. Nie znalazłem ani jednego momentu, który mógłbym określić mianem „słabszego” czy „odstającego od współczesnych norm”. Brzmienie zespołu oddaje klimat czy modę lat 70. XX wieku, ale nie nazwałbym go archaicznym. Jestem zwolennikiem słuchania muzyki, jeśli to możliwe, z płyt analogowych raczej niż z kompaktów. W przypadku omawianej tu płyty jest przeciwnie – zapis na CD wydobył z pierwotnego materiału lepiej ułożone proporcje instrumentów i głosu; stworzył nową jakość, wiernie oddającą rzeczywiste brzmienie „Crashu” z tamtych lat, na ile go pamiętam.

W książeczce dołączonej do płyty jej producent Michał Wilczyński użył określenia: „zdarzają się albumy ponadczasowe”. Bardzo trafne spostrzeżenie, bo „Senna opowieść Jana B.” jest właśnie taką płytą.


Autor: Stanisław Danielewicz

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm