Wytwórnia: Soliton SL 021-2

Lady Be Good; Sophisticated Lady; I Wish I Knew; Ain’t Got Nothin’ But the Blues; East of the Sun and West of the Moon; You Go to My Head; Ain’t Misbehavin’; I Got It Bad; I Wish You Love; I Kiss Your Hand, Madame

Muzycy:
Joanna Knitter-Posiewnik, śpiew (1-9);
Przemek Dyakowski, saksofon tenorowy;
Dominik Bukowski, wibrafon; Artur Jurek, fortepian (1-3, 10);
Janusz Mackiewicz, kontrabas; Tomasz Sowiński, perkusja  (4-7, 9);
Roman Ślefarski, perkusja (1-3, 10),
Kwartet Smyczkowy Capelli Gedanensis

Take It Easy III

Przemek Dyakowski

  • Ocena - 4

Habent sua fata libelli... Płyt również to dotyczy, a historia rozpoczyna się w Dniu Kobiet. Data w Trójmieście magiczna: 8 marca 1958 r. zagrał swój pierwszy koncert zespół Flamingo, zaś w 1980 r. zadebiutował 8 marca Seaside Dixieland. Dobra passa związana z owym dniem dotyczy wyłącznie jazzu tradycyjnego i swingu, a kolejną egzemplifikacją jest najnowsza płyta swingowego zespołu Przemka Dyakowskiego „Take It Easy III”.

Przemek: „Zadzwonił do mnie Wojciech Rajski, dyrektor Polskiej Orkiestry Kameralnej w Sopocie i zapytał, czy z okazji Dnia Kobiet zagramy kilka utworów dedykowanych kobietom, z aranżacjami na smyczki – no i kto mógłby owe aranże napisać? Moja odpowiedź brzmiała ‘tak’, koncert zagraliśmy, a partie smyczkowe napisał Artur Jurek”.

Program aż się prosił o zapis. Duży aparat wykonawczy nie ułatwiał zadania, budżet projektu nie wytrzymałby honorariów. Zaproszono więc w miejsce orkiestry Kwartet Smyczkowy Capelli Gedanensis i w grudniu 2011 roku w Studiu Polskiego Radia w Gdańsku dokonano nagrań studyjnych czterech utworów (Lady Be Good, Sophisticated Lady, I Wish I Knew, Całuję twoją dłoń madame). Pięknie, ale cztery utwory to za mało na płytę... Nagłe olśnienie – w styczniu 2007 Take It Easy miało występ na żywo w owym studiu właśnie, zaś nagranie koncertu czekało w archiwum. Stylistyka tych wcześniejszych dokonań doskonale pasowała do czterech utworów ze smyczkami. Nie zmieniono ani jednej nuty, nic nie poprawiano (są nawet oklaski w tle) – pozostał jedynie mastering.

Partie smyczków nie są przesłodzone, tworzą niebanalne tło, a zwięzłe solówki Przemka Dyakowskiego  są dźwiękową historią saksofonu – od Webstera i  Hawkinsa po Dextera Gordona. Joanna Knitter nie sili się na wyważanie otwartych drzwi, nie naśladuje żadnej z wokalistek swingowych – przyprawia za to utwory (zwłaszcza te nowsze) zadumą, zamgleniem, szczyptą naiwności – i to jest strzał w dziesiątkę! Dominik Bukowski, czego się tknie, zamienia w złoto – akompaniuje dyskretnie, a solówki w utworach wcześniejszych, choć nie oddają dzisiejszej (światowej) klasy wibrafonisty, na pewno ją zapowiadają. Podsumowując – swing z szacunkiem dla tradycji, lecz z indywidualnym brzmieniem. Zaś najciekawszego z tego zbioru Lady Be Good mógłbym słuchać z równym upodobaniem nie raz i nie dwa...


 

Autor: Stanisław Danielewicz

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm