Wytwórnia: Impulse! LC 00236 (dystrybucja Universal)

Take This:
Kiff;
Un Poco Loco;
Take Five (Take 1);
Come Together;
Dance;
Blue in Green;
November;
Take Five (Take 2);
Maladie d’amour;
Somebody That I Used to Know;
Letting Go;
Oh Danny Boy

Muzycy: Jacky Terrasson, fortepian, organy Fendera, śpiew, instr. perkusyjne, syntezator basowy; Sly Johnson, śpiew, human beatbox; Burniss Earl Travis, kontrabas, gitara basowa; Lukmil Perez Herrera, perkusja; Adama Diarra, instr. perkusyjne

Recenzję opublikowano w numerze 3/2015 Jazz Forum.


Take This

Jacky Terrasson

  • Ocena - 4

Nawet jeśli „Smile” pozostaje moją ulubioną płytą Jacky’ego Terrassona, to trzeba przyznać, że precyzyjne i pełne naturalnego wdzięku solówki pianisty, które stały się jego rozpoznawalną cechą, tworzą zaskakującą i oryginalną kombinację z zestawem perkusyjnym i głosowym beatboxem.

To nietypowe połączenie, wzbogacone o delikatne brzmienie organów Fendera pozwala nie tylko na ciekawą i kreatywną reinterpretację słynnych standardów jazzowych, jak Take Five (w dwóch, kompletnie różnych wersjach), ballady Blue in Green, czy porywającego Un Poco Loco Buda Powella. Daje również możliwość stworzenia nowych, odświeżonych adaptacji hitów muzyki rozrywkowej oraz urozmaicenia stylów. Tak jest np. w genialnym duecie głosu z fortepianem w Come Together, dynamicznej, afro-kubańskiej Maladie d’Amour z nieregularnie podzielonym metrum 9/8 i hip-hopowym, minimalistycznym, a jednocześnie bogatym kolorystycznie Somebody That I Used to Know.

Wśród czterech utworów autorskich najbardziej spodobał mi się November z popisowym kontrabasem Travisa, który brał udział w nagraniach poprzedniego albumu Terrassona „Gouache” i słonecznymi rytmami rodem z Karaibów Pereza Herrery. Optymistyczna w nowoczesnych solówkach fortepianu, acz zabarwiona nostalgią tematu kompozycja, doskonale łączy w sobie karkołomne elementy free jazzu z melodyjnością i etnicznymi wpływami. Utrzymany w funkowym stylu Kiff, z metrycznymi przesunięciami, opiera się głównie na wyważonym współbrzmieniu głosu z fortepianem i harmonicznych improwizacjach wzbogaconych o efekty wokalne Sly Johnsona i tajemniczą barwę organów Fendera. Kokieteryjny, afro-kubański Dance daje natomiast pole do popisu dla instrumentów perkusyjnych Adamy Diarry, przy pomysłowym akompaniamencie beatboxu tworzącym zróżnicowany, przestrzenny podkład rytmiczny dla fortepianu.

Po wysłuchaniu hipnotycznego Letting Go roztaczającego błogą atmosferęrelaksu, z ostinatem kontrabasu i nasilającymi się powtórzeniami tematu przywodzącymi na myśl formę bolero, pozostaje nieznaczne uczucie żalu, że to już koniec. Na pocieszenie jest jeszcze wzruszająca tradycyjna melodia irlandzka Oh Danny Boy.

„Take This”, trzynasta już solowa płyta Terrassona, jest świetnym antidotum na szarzyznę deszczowych dni. Wprawia w optymistyczny nastrój i pozwala choć na chwilę przenieść się w cieplejsze klimaty. Krystaliczne brzmienie i misterne improwizacje fortepianu, wzbogacone o nietypową kolorystykę pozostałych instrumentów oraz wysublimowaną inwencję wykonawców to strzał w dziesiątkę!

Autor: Sylvia Filus

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm