Wytwórnia: For Tune 0117006


Intro
New Reality
Tego chciałem
Chcę żyć
Patrz w moje oczy
Egocentryzm
Płyń ze mną
Eitnq Travel
Nie bądź na mnie zła…
Trzy historie

Muzycy: Bartłomiej „Eskaubei” Skubisz, Kamil Wojtak, rap; Patrycja Zarychta, śpiew; Dominik Masalski, śpiew, rap; Mateusz Śliwa, saksofon;
Tomasz Nowak, trąbka; Jakub Płużek, Wurlitzer, Fender Rhodes, Korg, syntezatory; Alan Wykpisz, kontrabas; Filip Mozul, perkusja; Wojciech „Mr Krime” Długosz, gramofony


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 7-8/2017


Tego chciałem

Eskaubei & Tomek Nowak Quartet

  • Ocena - 4

Pod względem popularności wśród młodych słuchaczy jazz ma się do hip-hopu jak gasnąca latarka do słońca w południe i, oczywiście, wielu miłośników jazzu już dawno załamało ręce nad upadkiem kultury muzycznej. A tymczasem…

spośród nurtów współczesnej muzyki rozrywkowej to właśnie hip-hop czerpie z jazzu najwięcej, a i jazz – głównie amerykański, ale nie tylko – zasila swoje baterie hip-hopową energią. Jeśli nawet kogoś nie przekonały przed laty quasi hip-hopowe poczynania Milesa Davisa („Doo-Bop”), nie poruszyła romantyczna krucjata Michała Urbaniaka („Urbanator”) i dała satysfakcję komercyjna porażka Branforda Marsalisa („Buckshot LeFonque”), to już wobec realnych, rynkowych sukcesów Roya Hargrove’a („The RH Factor”) i Roberta Glaspera („Black Radio”) nie można przejść obojętnie.

To właśnie jazzmani śmiało współpracujący z raperami są dziś gwarantami zaadoptowania się jazzu do nowych czasów. I po prawdzie, kto wsłucha się w rytm i melodię wersów rapowanych przez najlepszych przedstawicieli gatunku, ten odnajdzie w nich ten sam rytm i melodię, z której dawno temu wyrósł jazz.

Warto zwrócić uwagę na zespół, który – jako jedyny taki w Polsce! – istnieje już od kilku lat, nie będąc przedsięwzięciem zebranym ad hoc, akonsekwentnie realizowanym projektem artystyczno-koleżeńskim. Jego liderami są rzeszowianie: raper Bartłomiej „Eskaubei” Skubisz i trębacz Tomasz Nowak, a skład uzupełniają muzycy z Krakowa: pianista i klawiszowiec Kuba Płużek, basista Alan Wykpisz i perkusista Filip Mozul. „Tego chciałem” to drugi album zespołu, do którego produkcji zaangażowanych zostało – jak to w hip-hopie – kilkoro gości specjalnych. Ich wkład jest istotny, muzyka jest różnorodna i bogato zaaranżowana, refreny chwytliwe, solówki efektowne.

Eskaubei odpowiada w zespole za warstwę literacką. I to rzeczywiście jest literatura – długie, kunsztowne opowieści o muzyce, życiu w trasie, problemach i radościach w domu, obserwacje socjologiczne i kulturowe… Słowem – poezja, co się zowie. Płytę otwiera wyznanie: „Na moje koncerty już nie przychodzą żadni hip-hopowcy”. Mogę to sobie wyobrazić, licząc, że licznie przychodzą inni słuchacze, bo jednak muzyka, do której rapuje Skubisz, to nie są proste, monotonne podkłady zrobione w domu na komputerze, a wyrafinowany funky-jazz z domieszką soulu, pełen tych wszystkich smaczków, które właśnie o wartości jazzu decydują. 


Autor: Adam Domagała

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm