Wytwórnia: AUM Fidelity 113 (dystrybucja GiGi)


Crossing Samsara, part 1
Crossing Samsara, part 2
Durga
Reflection
Namah
Samsara


Muzycy: David S. Ware, saksofon tenorowy; Joe Morris, gitara; William Parker, kontrabas; Warren Smith, perkusja


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 12/2019


Theatre Garonne, 2008

David S. Ware New Quartet

  • Ocena - 5

W powszechnej świadomości David S. Ware funkcjonuje jako zdeklarowany awangardzista, bezkompromisowy eksponent free jazzu. Pamięta się jego nagrania z Cecilem Taylorem, Andrew Cyrillem czy Ahmedem Abdullahem. Ware przeszedł długą drogę i solidną szkołę, nim został gwiazdą nowojorskiego loft jazzu. W jego potężnym, głębokim brzmieniu słychać studia nad mistrzami tenoru – od Bena Webstera po Sonny’ego Rollinsa. W nieposkromionej energii przypominał zarówno Trane’a, jak i Pharoaha Sandersa.

Pod koniec lat 80. założył swój kwartet, w którym dwoma filarami byli pianista Matthew Shipp i basista William Parker. Na stołku perkusisty natomiast następowały częste zmiany – grali z nimi m.in. Marc Edwards, Susie Ibarra, Whit Dickey, Guillermo E. Brown czy Hamid Drake. I właśnie ten ostatni napędzał cały kwartet podczas jedynego koncertu Davida S. Ware’a, który miałem przyjemność usłyszeć w 2003 r. w Warszawie. Do dziś pamiętam niesamowitą potęgę brzmienia, szaleńczą ekspresję wszystkich muzyków, a jednocześnie ogromne przywiązanie do tradycji jazzowej. Interpretowali wówczas klasyczną kompozycję Rollinsa Freedom Suite – we własny sposób, ale z wielkim szacunkiem dla oryginału.

I to właściwie był początek końca kwartetu Ware’a, który śmiało można uznać za jedną z najważniejszych grup w historii jazzu. Później lider zaczął eksperymentować z brzmieniami elektronicznymi, chcąc umieścić swoją muzykę w świecie XXI wieku, a także zapragnął więcej przestrzeni dla siebie. Ten ostatni cel zrealizował tworząc New Quartet, w którym fortepian Shippa zastąpiła gitara Joe’ego Morrisa. Gitara jest też instrumentem harmonicznym, ale o dużo lżejszym i dającym więcej miejsca brzmieniu.

Album „Theatre Garonne, 2008” dokumentuje europejską trasę tego właśnie zespołu. Daje nam możliwość posłuchania potęgi saksofonu Davida S. Ware’a i jego niewyczerpaną pomysłowość improwizatorską podczas występu we francuskiej Tuluzie. Joe Mor­ris akompaniuje liderowi bardzo osz­czędnie, rzadko kładzie akordy, częściej dodaje linie w kontrapunkcie lub unisonie. Bywają też długie fragmenty, gdy saksofon zostaje tylko z sekcją rytmiczną (nieodłączny William Parker i Warren Smith na perkusji), a nawet gra solo.

Wszyscy muzycy grają jak natchnieni, Morris często daje odpocząć liderowi przejmując pałeczkę solisty – wtedy pokazuje całą swoją technikę i oryginalność budowania improwizacji. Sekcja rytmiczna sekunduje obu melodykom, wczuwając się w ich emocje i antycypując melodyczne i brzmieniowe koncepcje.

Pewność brzmienia i intonacji w całym rejestrze tenoru, niesłychana paleta przedęć i tryli – to budzi szacunek należny największym. A przecież Ware był już wtedy bardzo chorym człowiekiem. Codzienne dializy wyczerpywały go fizycznie i psychicznie, a także utrudniały ćwiczenia – zwłaszcza podczas tras koncertowych. 


Autor: Marek Romański

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm