Wytwórnia: Impulse! 167-7178 (dystrybucja Universal)

En la Orilla del Mundo (The Edge of the World);
My Love and I;
When Will the Blues Leave;
Sandino;
Solamente Una Vez (You Belong to My Heart);
Transparence

Muzycy: Charlie Haden, kontrabas; Gonzalo Rubalcaba, fortepian

Recenzję opublikowano w numerze 7-8/2015 Jazz Forum.

Tokyo Adagio

Charlie Haden Gonzalo Rubalcaba

  • Ocena - 5

Charlie Haden i Gonzalo Rubalcaba spotkali się po raz pierwszy w 1985 roku w Hawanie. Haden, dojrzały i sławny już wówczas artysta, był pod wielkim wrażeniem talentu nastoletniego kubańskiego pianisty. Wkrótce po tym pomógł mu przyjechać do Stanów Zjednoczonych, gdzie Rubalcaba miał możliwość rozwinięcia swojej jazzowej kariery jako pianista i kompozytor.

Obaj artyści często spotykali się grając wspólne koncerty w różnych konfiguracjach, najczęściej w trio i duecie oraz nagrywali płyty. Ich

najbardziej elektryzujące i magiczne wspólne projekty to duety, które prezentowali podczas koncertów w różnych krajach. Część z nich na szczęście została utrwalona.

„Tokyo Adagio” jest efektem czterodniowej serii koncertów, wykonanych i zarejestrowanych w 2005 roku w tokijskim klubie Blue Note. Na płycie znalazło się sześć utworów, które były już wcześniej wydane na poprzednich albumach Hadena. Brzmią one oczywiście inaczej, co jest zasługą zmysłu improwizacji obu muzyków, wzajemnej inspiracji oraz atmosfery klubu jazzowego. Przeważają utwory o nastrojowym charakterze, łagodnym, ale pełnym i soczystym brzmieniu. Jak zwykle u Hadena, jest dużo przestrzeni i spokoju, który tylko sporadycznie jest naruszony przez brawurowe fragmenty partii solowych fortepianu. Gonzalo Rubalcaba doskonale wpisał się w klimat tej muzyki. Jak na pianistę słynącego z wirtuozerii zagrał z dużym wyczuciem i muzycznym smakiem. Oszczędnie, raczej powściągliwie i dojrzale prowadził narrację swoich solówek.

Charlie Haden, jak wspomina wdowa Ruth Cameron-Haden, często nazywał siebie Adagio Guy, co wynikało z jego zamiłowania do bardzo wolnych temp różnych utworów, od wolnych części sonat klasycznych, aż po ballady jazzowe. W tej sytuacji „Tokyo Adagio” jest idealnym tytułem tej płyty, będącej swoistym hołdem złożonym zmarłemu w ubiegłym roku artyście.

Autor: Zbigniew Wrombel

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm