Wytwórnia: SOS Music 12012

Prolog; Onomatopeje; Oasis; The Window; Hava; Odense; Zulfi; Benim Evim Nerede; Svantetic

Muzycy: Marek Konarski, saksofon tenorowy; Sebastian Zawadzki, fortepian; Thomas Kolarczyk, kontrabas; Kuba Gudz, perkusja

Recenzje opublikowano w numerze Jazz Forum 3/2013


Tone Raw

  • Ocena - 4

Kwartet Tone Raw to jedna z najmłodszych grup na naszej scenie – jeśli chodzi o wiek muzyków (jeszcze studentów Akademii Muzycznych w duńskim Odense i Berlinie), a także biorąc pod uwagę istnienie zespołu (od stycznia ub.r.). Formacja ta zadebiutowała albumem nad wyraz dojrzałym, o pięknym, zrównoważonym brzmieniu, zawierającym interesujące i perfekcyjnie opracowane kompozycje.

Tone Raw swoje zainteresowania lokuje przede wszystkim w jazzowej Europie. Muzyczny krajobraz debiutanckiej płyty to dość posępne przestrzenie Skandynawii i ogólnie północnej części naszego kontynentu. Nie brak tu melancholii, nostalgii, ale także ostrzejszych porywów północnych wichrów. To jednak pewne uproszczenie – bo słychać tu polską tradycję klasyczną (Chopin!) w wirtuozowskich partiach pianisty Sebastiana Zawadzkiego, nie zabrakło także żydowskich motywów, słyszalnych choćby w temacie Hava – gdzie mamy także wspaniały popis tenorzysty Marka Konarskiego. Album kończy zagrany solo na fortepianie Komedowski Svantetic, bardzo poważny i dostojny, niczym klasyczna etiuda.

Tropy związane z europejskim jazzem są tu oczywiste, słyszę jednak także pewne wątki amerykańskie, niektóre fragmenty tego krążka przywodzą na myśl nagrania muzyków z Zachodniego Wybrzeża USA – saksofonistów Davida Binneya, Donny’ego McCaslina, czy basisty Scotta Colleya, często realizowane w towarzystwie m.in. nowojorskiego pianisty Uriego Caine’a. Z polskimi muzykami łączą ich: prostota formalna, klarowność brzmienia, pozorny spokój – tętniący jednak podskórnymi emocjami, a także jakaś enigmatyczność, tajemnica, która czeka na swoje odkrycie.

Autor: Marek Romański

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm