Wytwórnia: Blue Note 7061929

When The Heart Emerges Glistening

Ambrose Akinmusire

  • Ocena - 4.5

Confessions to My Unborn Daughter; Jaya; Henya Bass Intro; Henya; Far but Few Between; With Love; Regret (No More); Ayneh (Cora); My Name Is Oscar; The Walls of Lechuguilla; What’s New; Tear Stained Suicide Manifesto; Ayneh (Campbell)
Muzycy: Ambrose Akinmusire, trąbka, celesta, głos; Walter Smith, saksofon tenorowy; Gerald Clayton, fortepian; Jason Moran, fortepian (4, 12); Harish Raghavan, kontrabas; Justin Brown, perkusja

Talent młodego Akinmusire odkrył ponad dekadę temu Steve Coleman, dopingując go do jak najszybszego wykreowania własnego stylu. Ten apel musiał podziałać katalitycznie, bo gdy słuchamy drugiej (dopiero) płyty autorskiej trębacza, uderza nas w niej zaskakująca dojrzałość obranej koncepcji wypowiedzi. Akinmusire ma trzydzieści wiosen, ukończone studia w Berklee i Manhattan School of Music, wygrany konkurs Monk Competition oraz współpracę z wieloma wybitnymi jazzmanami. Jego zainteresowania muzyczne wykraczają często poza jazz, co niewątpliwie wpłynęło na uformowanie się nietuzinkowej osobowości artystycznej trębacza.

Pomimo, że jego gra może być jedynie w minimalnym stopniu kojarzona z Milesem Davisem, bo Akinmusire ma inny ton, rejestr, temperament, sposób rozwijania linii melodycznej, frazowanie, to w grze obydwu trębaczy niezwykle istotnym elementem jest operowanie pauzą między nutami. Podobnie jak Miles Akinmusire nie aspiruje, aby być postrzeganym jako techniczny gigant. Ton jego trąbki jest wprawdzie mocny, ale niezbyt czysty (momentami wydaje się jakby szeptać przez instrument), nie zapuszcza się brawurowo ani w górne, ani w dolne rejestry. Wydaje się prowadzić cały czas coś w rodzaju narracji opisującej muzycznym językiem jakieś wydarzenie, przedmiot, uczucie, stan ducha, i stanowi to znak rozpoznawczy jego stylu.

Ten sposób wypowiedzi udzielił się zresztą całemu zespołowi, w którym nikt się z nikim nie ściga, a wszyscy równo dokładają coś od siebie (garść przemyślanych nut, akcent rytmiczny, celny zwrot harmoniczny, moment wyciszenia, odmianę dramaturgii) do wspólnie malowanego obrazu muzycznego. Oprócz zdefiniowanych partii solowych znaczną część utworów zajmują zbiorowe improwizacje zgranej piątki, choć wydawać by się mogło, że czyni to jedynie wyeksponowany na pierwszym planie super duet trąbki z saksofonem. Telepatyczne, wzajemne zrozumienie dwójki pozwala na swobodne włączanie się w tok improwizacji w niemal dowolnym momencie, a nawet dokończenie zapoczątkowanej przez partnera frazy. 

Styl trzynastu utworów zawartych na płycie, utrzymany w zróżnicowanych nastrojach, rozciąga się między estetycznie wyważonym free jazzem a post-bopem. W repertuarze znajdziemy zarówno ballady z wyszukanymi liniami melodycznymi, jak i żywe tematy pełne akrobacji, dynamicznie rozwijanej akcji i spiętrzeń. Momentami możemy mieć wrażenie, że jest to inteligentne i pełne luzu rozwinięcie koncepcji gry kwintetu Davisa z lat 60. (brzmienie Smitha bardzo przypomina Wayne’a Shortera).

Nie ulega wątpliwości, że grupa Akinmusire poszukuje nowych rozwiązań formalnych i zabiera aktywnie głos w poszukiwaniach oblicza jazzu jutra. Nie jest to muzyka łatwa, ale na tle poprawnej sztampy wielu mainstreamowych formacji, kwintet wnosi niekwestionowany powiew nowego. Gdy adepci wielu jazzowych szkół stawiają na zaistnienie wirtuozerskimi popisami solowymi, ambicją członków kwintetu Akinmusire jest oryginalna kreacja całościowej koncepcji.

Autor: Cezary Gumiński

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm