Wytwórnia: Polskie Radio PRCD 2213


Opowiadaj mi tak
Lubię wracać tam gdzie byłem
Zacznij od Bacha
Izolda
Panny mego dziadka
Z Tobą chcę oglądać świat
Lubię wracać tam gdzie byłem


Muzycy
: Piotr Milwiw-Baron, saksofon tenorowy i sopranowy, klarnet basowy; Robert Majewski, trąbka, flugelhorn; Michał Tokaj, fortepian; Maciej Adamczak, kontrabas; Łukasz Żyta, perkusja; gościnnie: Sebastian Karpiel-Bułecka, Tomasz „Tomson” Lach, Paweł Królikowski, Gabriel Niedziela, Adam Milwiw-Baron, Marysia Milwiw-Baron


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 7-8/2019


Wodecki Jazz

Piotr Baron

  • Ocena - 4

Choć Piotr Baron grywa rzeczy przeróżne, generalnie kojarzony jest z jazzem postcoltrane’owskim, muzyką wzniosłą, skomplikowaną, przesyconą pierwiastkiem religijnym. Teraz, sięgając po lżejszy repertuar, postanowił „wyjść do ludzi”. Na jego najnowszej płycie znalazły się hity z repertuaru wokalisty i kompozytora Zbigniewa Wodeckiego. Wykonuje je kwintet lidera, którego akustyczne brzmienie ubarwiają dźwięki generowane przez zaproszonych gości, w tym dwójkę latorośli saksofonisty – Adama i Marysię.

Baron, artysta poważny, nie poszedł na skróty, potraktował swoje zadanie na serio. Dokonał aranżacji tematów, na każdy znalazł odrębny pomysł, a całość opowieści ubrał w stylowe brzmienie i niesztampową formę.

Kapitalnie zabrzmiał Opowiadaj mi tak, dla mnie nr 1 całego albumu, i bopowy w charakterze, zagrany z werwą Zacznij od Bacha. Najbardziej zaskakującym utworem okazała się Izolda – podobał mi się zarówno aranż z wyeksponowaniem klarnetu basowego, który do łzawej ballady wniósł odrobinę dystansu, jak i końcowa partia z raperem (Tomasz Lach) i elektroniką, co można odczytać jako „gest dobrej woli” wobec młodszego słuchacza. Ten nieoczekiwany zwrot akcji sprawdzi się jeszcze lepiej na koncertach. Panny mojego dziadka, utrzymany w rytmie bossy (i z bluesem w tle), to najdłuższy numer płyty.

 Muzycy mogli tu bez stresu rozwijać solówki (polecam popis gitarzysty Gabriela Niedzieli), czemu sprzyjał stały puls i prosta harmonia. Nie przekonała mnie natomiast wokalna wersja Lubię wracać tam gdzie byłem w wykonaniu Karpiela-Bułecki, z bardzo podobnym, jak u Wodeckiego, wibrato. To lekki zgrzyt stylistyczny, który nieco zaburza jednolitość albumu.

Tę muzykę „robią” nie tyle tematy, co ludzie – wszyscy członkowie zespołu Piotra Barona spisują się znakomicie. Wejścia Michała Tokaja imponują logiką narracji i przejrzystością faktury. Robert Majewski po mistrzowsku nawiązuje do gigantów jazzowej trąbki lat 50. i 60. Nasycony kontrabas Macieja Adamczaka i zniuansowana dynamicznie gra Łukasza Żyty dopełniają reszty. Lider zaprezentował się jako artysta wszechstronny (aranżer, multiinstrumentalista) i otwarty na nowsze trendy. Świetnie czuje się w klimatycznych balladach i kawałkach bardziej dynamicznych, nie odcinając się jednocześnie od Coltrane’owskich korzeni.

Początkowo podszedłem do tego materiału z rezerwą, gdyż nie jestem fanem projektów „ku czci”. Jednak moje obawy szybko zostały rozwiane – album „Wodecki jazz” to pozycja atrakcyjna, wartościowa, godna artysty klasy Piotra Barona.


Autor: Bogdan Chmura

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm