Aktualności




W BLASKU ŚWIATEŁ

Robert Supeł



Na nasze ekrany wszedł głośny film Martina Scorsese „Rolling Stones w blasku świateł”.
Po 46-ciu latach działalności The Rolling Stones doczekali się filmu, który najtrafniej pokazuje fenomen zespołu. W trakcie swojej kariery Stonesi nagrywali płyty doskonałe i mniej doskonałe. Natomiast ich koncerty zawsze były czymś wyjątkowym. Martin Scorsese w mistrzowski sposób pokazał magię tego zjawiska, a przy okazji kilkoma udanymi ujęciami i wypowiedziami muzyków niezwykle celnie scharakteryzował każdego z nich. Z pomysłem nakręcenia koncertu skontaktował się z reżyserem Mick Jagger, a Scorsese w swoim filmie nie pozostawił wątpliwości, kto w zespole jest postacią centralną i motorem wszelkich działań. Uduchowiona i filozoficznie zdystansowana natura Keitha Richardsa, to natomiast przeciwaga dla nieokiełznanej dynamiki Jaggera. Małomówny i niemal nieobecny Charlie Watts oraz zawsze pogodny i rozluźniony Ronnie Wood dopełniają ten zestaw indywidualności.
Tak pisze Robert Supeł w recenzji, której pełny tekst zamieszczamy w dziale „Artykuły“.

 




  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm