Aktualności
Emil Kowalski
fot. Łukasz Gawroński



ZMARŁ EMIL KOWALSKI

JF



W sobotę rano 4 października br. zmarł na atak serca w swoim domu w Przejazdowie niedaleko Gdańska Emil Kowalski – klarnecista, aranżer, pedagog i animator życia jazzowego na Wybrzeżu. Był jednym z najwybitniejszych polskich klarnecistów jazzowych, w tej specjalności od 10 lat zajmował niezmiennie pierwsze miejsce w kolejnych ankietach czytelników JAZZ FORUM.

Po ukończeniu Szkoły Muzycznej im. F. Chopina w Gdańsku rozpoczął pracę w Filharmonii Gdańskiej, a później związał się z Teatrem Muzycznym w Gdyni. W 1980 r. założył zespół jazzu tradycyjnego Seaside Dixieland. Rok później w konkursie Złotej Tarki w Warszawie Seaside Dixieland otrzymał wyróżnienie, a grający pięknym tonem i z prawdziwym swingiem Emil Kowalski został uznany za najlepszego instrumentalistę. Z zespołem tym występował m.in. w Finlandii i Niemczech.
 
Pod koniec lat 80. zainteresował się swingiem i bebopem. Od 1991 r. prowadził własny kwintet, w którym grali m.in.
Lesław Możdżer, Cezary Paciorek, Jacek Olter, Janusz Mackiewicz, Adam Czerwiński, Wojciech Niedziela, Marcin Jahr, Sławek Jaskułke, Dominik Bukowski, Tomasz Sowiński.

Swoją pierwszą autorską płytę pt. „Children Of Bird”, nagraną w 1999 roku, zadedykował Charlie’emu Parkerowi. Na płycie tej grają z nim Możdżer, Paciorek, Mackiewicz i Czerwiński. „Słuchając tych nagrań można podziwiać lekkość i swobodę, z jaką soliści improwizują w szybkich tempach, liryzm, subtelność i czucie bluesa oraz pomysły aranżacyjne Emila” – napisał w komentarzu Maciej Sikała, który poznał Emila jeszcze w Średniej Szkole Muzycznej w Gdańsku.

Kolejne autorskie albumy Kowalskiego ugruntowały jego reputację czołowego jazzowego klarnecisty w Polsce: ,,Kolędy” (2002) i ,,Emil Kowalski Playing Benny Goodman” (2003).

Podczas swojej 30-letniej działalności artystycznej występował Kowalski w ponad 30 krajach współpracując z tak znakomitymi muzykami jak: Buddy De Franco i  Brad Terry (grał z nimi w 1995 roku na Festiwalu Klarnetowym w Krakowie), Eddie Henderson, Phyllis Hyman, Adrian West, Lean Williams i Ed Schuller.

Jeden z jego ostatnich występów miał miejsce na gali „Jazz Top” na początku maja br. podczas Zakopiańskiej Wiosny Jazzowej. Emil zagrał wówczas na trzech różnych odmianach klarnetu, na każdym demonstrując piękny ton i wirtuozowską technikę.
 
Tak pisał w swojej recenzji na łamach naszego czasopisma (JF 6/2008) Bogdan Chmura: „Ponieważ plebiscyt nie precyzuje, o jaką odmianę klarnetu chodzi, Kowalskiego należy siłą rzeczy uznać także za najlepszego klarnecistę basowego oraz – rzadko używanego – altowego; właśnie z tymi trzema instrumentami pojawił się na scenie. Artysta wykonał własną wersję Adagia z koncertu A-dur Mozarta (był to fragment większego projektu, nad którym aktualnie pracuje) oraz utwór Charlie’ego Hadena Our Spanish Love Song. Muzykowi towarzyszyło trio Pawła Kaczmarczyka, które po zakończeniu własnego występu przeobraziło się płynnie w zespół towarzyszący. Muzyka Mozarta zabrzmiała jazzowo, klasycznie i bluesowo, zaś utwór Hadena – delikatnie, zmysłowo.”

Był Emil Kowalski nie tylko wspaniałym muzykiem, ale także szlachetnym, pełnym ciepła, wrażliwym człowiekiem. Żył 53 lata.

 




  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm