Amerykański drummer zmarł 28 maja 2025 roku w Nowym Jorku.
Był niesłychanie wszechstronnym muzykiem, równie dobrze radził sobie w akustycznych zespołach bebopowych, hardbopowych, czy postbopowych, jak i w elektrycznym jazzie fusion. Aloysius Tyrone Foster urodził się 18 stycznia 1943 roku w Richmond w stanie Wirginia. Gdy był małym dzieckiem, rodzina przeprowadziła się do Harlemu w Nowym Jorku. Dom rodzinny tętnił muzyką: ojciec grał na kontrabasie, a starszy brat na kongach. Mały Al też w tym uczestniczył bębniąc w garnki i pokrywki, formalną naukę gry na perkusji rozpoczął jako nastolatek.
Zadebiutował w 1964 w kwintecie trębacza Blue Mitchella rezydującym w klubie Minton’s Playhouse w Harlemie. W tym samym roku wziął udział w nagraniu płyty Mitchella „The Thing To Do” dla wytwórni Blue Note. Grał w zespole tego muzyka przez kolejne trzy lata, a następnie współpracował m.in. z pianistą Larrym Willisem i trębaczem Hugh Masekelą – cały czas starając się, jak sam mówił, wypracować własne brzmienie.
Udało mu się to szybko. Jego gra wyróżniała się stabilnym groove’em i wyraźnym użyciem hi-hatu w partiach akompaniamentu. Znakiem firmowym Fostera było trzymanie hi-hatu w domyślnie zamkniętej pozycji i otwieranie go dopiero w momencie uderzenia – to technika, którą sam nazywał „odwrócony hi-hat”. Jego zworami byli Joe Chambers i Art Taylor.
Przełomowym momentem w karierze artysty było dołączenie do zespołu Milesa Davisa, kiedy w 1972 r. odszedł Jack DeJohnette. Miles usłyszał Fostera na żywo w tym samym roku w Cellar Club na Manhattanie i tak opisał swoje wrażenia: „On (Foster) powalił mnie na kolana, bo miał niesamowity groove i dawał czadu. Właśnie czegoś takiego szukałem. Al potrafił ustawić wszystko tak, żeby wszyscy mogli grać i po prostu podtrzymywać ten groove w nieskończoność”.
Al Foster był jedynym muzykiem, który grał z Davisem zarówno przed, jak i po okresie, gdy trębacz w drugiej połowie lat 70. wycofał się z czynnego życia muzycznego. Uczestniczył zatem w dwóch odmiennych okresach elektrycznego jazzu – klasycznego jazz-rocka z pierwszej połowy lat 70. i bardziej funkowego, mocno elektronicznego fusion lat 80. Wziął udział w nagraniu wielu albumów Milesa, m.in. „Big Fun” (1974), „Get Up With It” (1974), „Dark Magus” (1974), „Agharta” (1975), „Pangaea” (1976), „The Man With The Horn” (1981), czy „We Want Miles” (Columbia, 1981). Był jednym z niewielu muzyków, którzy pozostawali w kontakcie z Milesem w okresie, gdy na pięć lat wycofał się z czynnego życia muzycznego.
Al brał udział w nagraniach zespołów takich liderów, jak m.in. Joe Henderson, Jimmy’ Heath, Sonny Rollins, Tommy Flanagan czy McCoy Tyner, w których grał mainstreamowy, akustyczny jazz.
Jako lider, Foster nagrywał rzadko – w trakcie całej swojej kariery nagrał tylko osiem autorskich płyt. Dwie z nich „Mixed Roots” (1978) i „Mr. Foster” (1979) powstały w okresie, gdy nie mógł współpracować z Milesem. W ich nagraniu uczestniczyli tacy muzycy jak m.in. Bob Mintzer, Masabumi Kikuchi czy Mike Brecker. Z późniejszych albumów najważniejszy i będący kamieniem milowym w karierze perkusisty był „Oh (ScoLoHoFo)” nagrany przez supergrupę Al Foster/John Scofield/Dave Holland/Joe Lovano (Blue Note, 2003). Płyta zebrała entuzjastyczne recenzje i zapewniła mu wielką popularność. Scofield, Holland i Foster wcześniej spotkali się podczas nagrań bestsellerowego albumu „So Near, So Far (The Musings For Miles)” Joe’ego Hendersona.
Od połowy lat 90. prowadził własny zespół, w którym występowali m.in. saksofonista Chris Potter, pianista David Kikoski i basista Doug Weiss (Weiss grał jego w składzie przez ponad 20 lat). W jego formacji pojawiali się też tacy muzycy, jak saksofonista Dayna Stephens czy pianista Adam Birnbaum. Z tą grupą regularnie występował, zwłaszcza w klubie Smoke na Upper West Side na Manhattanie. Ostatni raz wystąpił na scenie 18 stycznia 2025 roku – w dniu swoich 82. urodzin.
Al Foster po raz pierwszy w Polsce zagrał w 1980 r. na Jazz Jamboree w składzie kwartetu Sonny’ego Rollinsa, trzy lata później z Milesem Davisem a w 1992 z grupą Joe’ego Hendersona. Koncerty te zaliczane są do największych wydarzeń warszawskiego festiwalu. Występował też u nas z własnymi zespołami.
Zobacz również
Jeden z czołowych perkusistów polskiego rocka i jazz-rocka, zmarł po długiej i ciężkiej chorobie… Więcej >>>
Legendarny saksofonista i klarnecista zmarł po długiej chorobie w Sztokholmie 23 marca 2026 roku.… Więcej >>>
Amerykański gitarzysta i wokalista, legenda bluesa, zmarł w Jersey City, w stanie New Jersey,… Więcej >>>
Klarnecista i saksofonista, kompozytor, zmarł po długiej i ciężkiej chorobie 4 lutego 2026 roku. Więcej >>>