Legendarna amerykańska wokalistka zmarła 11 sierpnia 2025 roku w Nowym Jorku.
Miała 96 lat, śpiewała od najmłodszych lat prawie do końca życia. Miałem szczęście poznać Sheilę Jordan. W listopadzie 1978 roku byłem na jej koncercie w Nowym Jorku, następnego dnia zaprosiła mnie na wywiad. Gościł wtedy u niej w domu pianista Steve Kuhn, który akompaniował jej na koncercie – przygotowywali nagranie wspólnej płyty, która wydana została pół roku później przez ECM: Steve Kuhn/Sheila Jordan „Playground” (na kontrabasie Harvie Swartz, na perkusji Bob Moses). W 1981 nagrali w tym samym składzie, dla tej samej wytwórni kolejny album „Last Year’s Waltz”.
Z Sheilą usiedliśmy przy dużym stole, Steve po drugiej stronie pokoju przy półkach z płytami, odwrócił się do nas tyłem, założył słuchawki i zatopił się w muzyce, nie chciał nam przeszkadzać. Jego obecność mogła mnie onieśmielać. Już kilkanaście lat wcześniej wpisał się do historii jazzu jako pierwszy pianista Kwartetu Johna Coltrane’a, w 1960 roku, przed McCoy Tynerem.
Sheila opowiedziała mi niezwykłą historię swojego życia (którą opublikowaliśmy w angielskiej i niemieckiejedycji JAZZ FORUM 4/1979 pt. „The Sheila Jordan Story: Music Is My Religion”). Po wywiadzie podała nam obiad jej piękna czarnoskóra córka Tracey Jordan.
W maju 1979 roku Sheila przyjechała – z mojej rekomendacji – po raz pierwszy do Polski. Śpiewała na Lubelskich Spotkaniach Wokalistów Jazzowych z polską sekcją (Włodek Nahorny - p, Paweł Jarzębski - b, Janusz Stefański - dr). Miała wtedy 51 lat. Powróciła do nas po prawie 40 latach – wystąpiła w duecie z kontrabasistą Cameronem Brownem na 16. Bydgoszcz Jazz Festival w 2018 roku.
Urodziła się jako Sheila Jeanette Dawson 18 listopada 2028 roku w Detroit, w stanie Michigan.Matka oddała ją na wychowanie dziadkom, którzy mieszkali w biednej osadzie górniczej w Pensylwanii. Mając 14 lat powróciła do Detroit. Od wczesnego dzieciństwa przejawiała zainteresowanie muzyką, w szkole śpiewała w grupie wokalnej. Doznała olśnienia, kiedy przypadkowo usłyszała lecący z szafy grającej Now’s the Time Charlie’ego Parkera. Od tego momentu Bird stał się jej obsesją. Bez większego wysiłku śpiewała jego tematy i skomplikowane saksofonowe improwizacje, do niektórych układała słowa. Poznała Parkera na koncercie w Detroit. Gdy zanuciła mu jego solo, nazwał ją „the lady with the milion dollar ears”.
Za jego namową przeniosła się w 1951 roku do Nowego Jorku. By się do Birda zbliżyć, poślubiła pianistę jego kwartetu, Duke’a Jordana, i przyjęła nazwisko męża. Ich córka Tracey urodziła się w 1955 roku. Niestety, podobnie jak Bird, Duke Jordan był uzależniony od heroiny, rozwiedli się w 1962. Przez ponad 20 lat Sheila zarabiała na życie jako sekretarka-maszynistka w biurze na Manhattanie.
Lekcji teorii muzyki udzielał jej Lennie Tristano, w arkana jazzu wprowadzał ją również Charles Mingus. Raz w tygodniu śpiewała w jednym z klubów w
Greenwich Village. Tam została odkryta przez George’a Russella. Słynny aranżer i bandleader zaproponował jej nagranie jednego utworu, Sunshine of Your Life (to piosenka z jej dzieciństwa) na swojej płycie „The Outer View” (1962). A następnie zarekomendował ją wytwórni Blue Note, dla której nagrała własny album „Portrait Of Sheila”. Była chyba pierwszą wokalistką, której album ukazał się w tej kultowej firmie.
Minęło kilkanaście lat, zanim Sheila Jordan wydała kolejne płyty pod własnym nazwiskiem, w 1975 „Confirmation” (East Wind), w 1976 w duecie z norweskim kontrabasistą „Sheila Jordan With Arild Andersen” (SteepleChase). Duety z kontrabasem stały się jej specjalnością, przez wiele lat jej partnerem był Harvie Swartz, a następnie Cameron Brown. Jej dyskografia obejmuje ponad dwadzieścia pozycji. Brała udział w sesji „Escalator Over The Hill” Carli Bley (JCOA, 1971), Steve’a Swallowa „Home” (ECM, 1980), „Theater” George’a Gruntza (ECM, 1983). Ostatnie nagarnia autorskie to: „Live At Mezrow” (2022) i „Portrait Now” (2025).
W 2012 roku została uhonorowana tytułem NEA Jazz Master, w 2012 ukazała się jej biografia „Jazz Child: A Portrait of Sheila Jordan” (Ellen Johnson).
Jeszcze niedawno śpiewała na jamie w nowojorskim lofcie Emmeta Cohena. (Emmet’s Place Live). Była jedną z najwybitniejszych wokalistek jazzowych. Doceniana, a nawet uwielbiana w kręgach wtajemniczonych, nie doczekała się takiej popularności, na jaką zasługiwała. Żyła długo, była aktywna do ostatnich dni, muzyce jazzowej oddała swoje życie.
Zobacz również
Gitarzysta, pianista, kompozytor, współzałożyciel grupy Oregon, zmarł 18 stycznia 2026 r. Więcej >>>
Gitarzysta i wokalista legendarnego zespołu Grateful Dead zmarł 10 stycznia 2026 roku. Więcej >>>
Działający na Wybrzeżu perkusista i pianista, zmarł 1 stycznia 2026 roku w wieku 83… Więcej >>>