Wytwórnia: ACT 9029-2
(dystrybucja GiGi)


Behind the Stars; Inner City, City Lights; The Left Lane; Houston, the 5th; Three Falling Free Part I & Part II; The Childhood Dream

Muzycy: Esbjörn Svensson, fortepian, preparacje elektroniczne; Dan Berglund, kontrabas, preparacje elektroniczne; Magnus Öström, perkusja, preparacje elektroniczne, głos

301

E.S.T.

  • Ocena - 5

Tego zespołu nie trzeba przedstawiać, bo oprócz ważkiego przesłania muzycznego będącego znakiem naszych czasów, wryła się w pamięć fanów jazzu tragiczna śmierć pianisty przed czterema laty i nagły brak kontynuacji. Trio wzorcowo zintegrowanych w działaniu Szwedów miało wtedy za sobą niezwykle owocną sesję nagraniową w Sydney w studiu 301 i świeżo zmiksowany album „Leucocyte”, którego ukazanie się poruszało nie tylko ze względu na smutne okoliczności, ale przede wszystkim na niezwykle odważne nowatorstwo formy na nim zaproponowanej.

Okazało się, że podczas tej ostatniej sesji powstało więcej materiału, który wymagał jednak opracowania edytorskiego. Basista i perkusista oraz inżynier dźwięku Ake Linton długo zbierali się, aby przygotować resztę nagrań dla odczuwających nieukojoną pustkę fanów i owocem ich starań są utwory zebrane na niniejszym krążku. Nie ulega wątpliwości, że pochodzą one z tego samego okresu co „Leucocyte” i, podobnie jak ta płyta, sięgają absolutu, jednakże album „301” jako całość ma mniej zintegrowany charakter.

Gdy „Leucocyte”zdominowały elektroniczne preparacje i przestery w każdym utworze, tworząc bez mała apokaliptyczną aurę, to na „301” takie akustyczne utwory jak Behind the Stars, The Left Lane, czy The Childhood Dream są na ich tle sielanką. Przyczyna zapewne prosta – Berglund, Öström i Linton, po dżentelmeńsku, nie chcieli bez udziału Svenssona majstrować przy brzmieniu – i pięknie! W pozostałych zbiorowych kompozycjach trio pokazało pazur wywołując za sprawą licznych preparacji podobne co poprzednio dreszcze emocji.

Już pierwsze takty dwunastominutowego Inner City, City Lights wywołują napięcie, które udaje się magicznie utrzymać dzięki zwolna pul-sującej linii basu, stłumionym bębnom i rzadko układanym akordom preparowanego fortepianu; natrętny ton elektroniki w tle wydaje się tylko dodawać rumieńców pomysłowi. Houston, the 5th to ciekawy, choć mało muzyczny, eksperyment z elektroniką. Po akustycznej, pełnej romantycznej liryki, pierwszej części w Three Falling Free, druga część wprowadza nas solem perkusyjnym w świat spiętrzających się efektów akustycznych i elektrycznych, w których afrykańskiemu pulsowi bębnów towarzyszą swobodne pasaże fortepianu i wulkaniczny fuzz bas imitujący gitarę.

Kto jednak sądziłby, że trio E.S.T. skupiało się wyłącznie na eksperymentowaniu z brzmieniem, na pewno zmieni zdanie po wysłuchaniu motorycznego The Left Lane, czy wzru¬szającego pięknem The Childhood Dream  – stuprocentowy jazz, i to jak podany!

Autor: Cezary Gumiński

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm