Wytwórnia: Broda Records


Part I
Part II
Part III (Nim wstanie dzień)
Part IV
Part V
Part VI
Part VII
Part VIII


Muzycy
: Maciej Pruchniewicz, gitara; Szymon Siwierski, fortepian, klarnet


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 7-8/2019


Live Dragon

Mist

  • Ocena - 3.5

Pod szyldem Mist kryje się dwóch muzyków: Maciej Pruchniewicz i Szymon Siwierski. Jak anonsują projekt wydawcy – jest to muzyka oparta na improwizacji z pogranicza jazzu, etno z elementami klasyki. Idąc dalej, oceniają, pisząc, że: „To obezwładniające dźwięki, które wprowadzają słuchacza w stan muzycznej kontemplacji”. Mając na względzie fakt, że reklama dźwignią handlu, faktyczną ocenę pozostawiam słuchaczom.

A kto stoi za tym krążkiem? Pruchniewicz to gitarzysta, kompozytor, producent muzyczny. Brał udział w wielu projektach współpracując i koncertując z artystami polskimi i zagranicznymi, takimi jak Wojtek Waglewski, Michał Urbaniak, Tadeusz Nalepa, Małgorzata Ostrowska, Dariusz Makarczyk, Antoni Gralak, Mateusz Pospieszalski, Jerzy Słomiński, Włodzimierz Kiniorski, Kipara Yusuph, Osvaldo Baltodano, Luis Varona. Jego korzenie tkwią w bluesie, dzisiaj stawia na improwizowane klimaty zgodne ze stylistyką formacji. Natomiast Siewierski to pianista, klawiszowiec, klarnecista oraz kom­pozytor. Już w wieku kilkunastu lat zaczął improwizować na fortepianie i tworzyć własne utwory, a obecnie gra w zespole Swiernalis i tworzy muzykę do spektakli teatralnych oraz filmów.

Album „Live Dragon” to ubiegłoroczna rejestracja koncertowa z poznańskiego klubu, rozimprowizowana, wyciszona, nie spiesząca się nutami donikąd. Jedni powiedzą – chill- -out, inni coś á la ECM-owski sound. Dla mnie to zapis chwili w aspekcie zespolenia twórczego dwóch kolegów, którzy rozmawiają ze sobą nie poprzez słowa, ale nutami. Aż chce się powiedzieć, że jedna fraza mówi o tej rozmowiewięcej niż tysiąc słów. Na pewno ta muzyka nie napina się na bycie czymś szczególnym, rewolucyjnym. Autorskie kompozycje (z incydentalnym wyjątkiem komedowskiego kanonu) są bardziej fundamentem do improwizacji, niż efektem opłaconego potem i łzami procesu twórczego.

I na koniec pytanie: czy to w ogóle jest jazz? Ale czy musi być? Pojęcie muzyki improwizowanej jest dzisiaj tak pojemne, że doprecyzowywanie formalne czy stylistyczne, raczej bywa nie na miejscu. „Live Dragon”to muzyka, która może nam towarzyszyć przez cały dzień, być kimś obok, kto nie wtrąca się w codzienność, a fajnie tę codzienność dopełnia. 


Autor: Piotr Iwicki

  MKIDN stoart       stoart       stoart     psj      ejm