Wytwórnia: Audio Cave ACD-011


Beyond Time
Kandro taniec
Wake Up India
Ganga
Swayambhu
Już tu nie wrócę
Asioka
Tuk Tuk


Muzycy:
Antoni Gralak, trąbka, sampling, gitara basowa, instr. klawiszowe; Raj Kumar Verma, sitar; Tayagi Mohanhli, shanay; Zbigi Uhuru Brysiak, instr. perkusyjne; Babl, tabla


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 1-2/2018


Ganga

Antoni Gralak

  • Ocena - 4

Kto nasłuchał się w życiu muzyki elektrycznego Milesa Davisa czy Billa Laswella, tej soczyście podszytej klimatami Orientu, komu indyjska raga w oprawie loopów i tanecznych rytmów nie jest obca, ten odnajdzie wiele radości w obcowaniu z tą muzyką. W czasach nagrań spod szyldu Buddha Bar, odwołujących się do słynnego klubu w Paryżu, gdzie podobne klimaty nie są czymś wyjątkowym, album Antoniego Gralaka można nazwać modnym. Modnym, ale nie schlebiającym tanim gustom.

„Ziuta” fanom jazzu i mądrej muzyki wolnej od koniunkturalizmu nie trzeba przedstawiać. Członek ikonicznych  formacji Free Cooperation, Young Power i Tie Break, współpracownik Voo Voo, Tribute To Miles Orchestra, Pogodno, Tymański Yass Ensemble, Twinkle Brothers, zespołu Stanisława Soyki i wielu innych, wchodzi tutaj do tak typowego dlań świata muzycznej alternatywy, tyle że tutaj szczodrze okraszonego brzmieniami elektronicznymi. Jak sam mówi, ta płyta to efekt zetknięcia z dźwiękową kulturą Indii. Nagrania lokalnych muzycznych mistrzów poddane zostały procesowi studyjnej obróbki. Powstał collage, transowy, pełen improwizacji wchodzący śmiało w klimaty drum’n’bass.

Warto zagłębić się w sam tytuł płyty, aby odnaleźć klucz do jej zrozumienia, a może raczej do odczytania inspiracji. Ganga to bogini uosabiająca rzekę Ganges. Zstąpiła z nieba, a Śiwa, by złagodzić impet jej upadku, pozwolił bogini wylądować na swych splecionych włosach. Śiwa rozdzielił Gangę na siedem rzek (Ganges z dopływami), aby mogła przybyć na Ziemię, nie wyrządzając szkód w postaci katastrofalnych powodzi. Ganga ma moc oczyszczania kąpiących się w jej wodach. Wrzuca się do niej również prochy zmarłych. Jako bogini często przedstawiana jest na swym wierzchowcu, Ma­karze – potworze morskim z głową krokodyla, ogonem ryby bądź wizualizowanym jako słonio-ryba.

Nie będę opowiadać tej płyty, bowiem nic tak dobrze tej muzyce nie służy, jak kontakt bezpośredni. A kto ma wątpliwości, na stronie wytwórni odnajdzie pliki z muzyką wraz z odsyłaczem do Spotify. Niech będą swatem z tą płytą, karnawałową, bo bardzo taneczną.


Autor: Piotr Iwicki

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm