Wytwórnia: Agencja Muzyczna Polskiego Radia PRCD 2382

Agnus Dei
Aria z kurantem
Pieśń pokutna
Pieśń wieczorna
Rota


Muzycy:
Piotr Baron - saksofony tenorowy i sopranowy, klarnet basowy
Robert Majewski - trąbka, flugelhorn
Michał Tokaj - fortepian
Maciej Adamczak - kontrabas
Łukasz Żyta - perkusja

Recenzja opublikowana w Jazz Forum 12/2021


Moniuszko Jazz

PIOTR BARON

Najnowszy album Piotra Barona to powrót do pomysłu, który znakomity saksofonista zrealizował osiem lat temu w formie koncertowej, ale aż do teraz czekał on na wersję płytową. Na program albumu składają się cztery utwory oparte na tematach Moniuszki i jednej kompozycji Feliksa Nowowiejskiego (Rota). Ta ostatnia pasuje do programu i klimatu całej płyty, choć w pewien sposób wydaje się także odrębna. Jest nieco inaczej zaaranżowana, ale Nowowiejskiego z pewnością można uznać za kontynuatora tradycji tworzenia muzyki narodowej (podobnie jak później Noskowskiego, Żeleńskiego i Paderewskiego).

Z Romantyzmem kojarzymy w muzyce polskiej niewiele nazwisk, rzadko kto potrafi wymienić jeszcze jakiegoś kompozytora poza Chopinem i Moniuszką. Niektórzy przypomnieć sobie mogą jeszcze Ogińskiego, Wieniawskiego czy Lipińskiego, a zainteresowani życiorysem Chopina znają pewnie jeszcze Marię Szymanowską, Elsnera czy Kurpińskiego. Ale nawet znajomość twórczości Moniuszki zdaje się ograniczać do kilku pieśni (wszyscy znają Prząśniczkę) i fragmentów trzech oper.

Ale Piotr Baron w tym programie jest przede wszystkim jazzmanem i melodie Moniuszki traktuje jako inspirację. Już otwierające płytę Agnus Dei to wspaniale zaaranżowany, długi, dziesięciominutowy utwór, którego tylko temat melodyczny jest zapożyczony z oryginału. Ale ta melodia prowadzona unisono przez trąbkę i saksofon sopranowy na tle niezwykle gęstego i dynamicznego podkładu perkusji, basu i fortepianu ma wielką siłę!

Od pierwszych dźwięków śłychać mistrzostwo wszystkich grających. Solówki rozwijają się bardzo ciekawie – saksofon i trąbka grają najpierw tylko na tle basu i perkusji, bez fortepianu, na jednej funkcji. Daje to możliwość harmonicznych fantazji, z których improwizujący pięknie korzystają. Druga część solówki, gdy dołącza fortepian, rozwija się na zmieniających się akordach i jest to jakby wzniesienie się o jeszcze jeden stopień wyżej w brzmieniu, ale też i w ekspresji.

Szesnastotaktowy wstęp do Arii z kurantem wprowadza odmienny nastrój – lekki i niefrasobliwy. Tu z kolei dochodzi do głosu prawdziwie elegancki, muzyczny dowcip. Kapitalnie jest poprowadzona melodia z przedłużoną od czasu do czasu frazą na tle jazzowej harmonii. A druga część tematu, co niezmiernie rzadko się zdarza, jest w innym charakterze, dynamiczna i hardbopowa – brzmi jak najlepszy standard. Właśnie w tym charakterze utrzymane są cztery świetne solówki (bez basu) i cały końcowy temat. Kończy się to dowcipnie – dodanym fragmencikiem i powrotem do niefrasobliwego wstępu, tym razem pełniącego rolę cody.

Pieśń pokutna to znów prosta melodia spokojnie prowadzona na tle jakże naturalnej, ale przecież bardzo jazzowej harmonii. Takie zestawienia mają w sobie wielką siłę. Piękne solówki fortepianu, klarnetu basowego, flugelhornu i nadzwyczajna, cudowna, długa solówka kontrabasu wypełniają tę formę. Po niej znowu mamy coś dowcipnego – znaną Pieśń wieczorną utrzymaną w metrum na 5/4. Ten zabieg jest tak przekonujący i „naturalny”, że już nie chcę słyszeć tej piosenki wykonywanej inaczej! Do niezmienionej melodii dodana jest nowa, jazzowa harmonia i taki charakter mają wszystkie solówki.

Rota – hymniczną naturę tej pieśni (napisanej do tekstu Marii Konopnickiej i bardzo ważnej w naszej polskiej historii ) zmienił Piotr na rytmy latynoskie! Dlatego też temat trwający ponad półtorej minuty nie jest nudny. Tutaj słyszymy bandleadera na saksofonie tenorowym. Dla mnie takie brzmienie jest kwintesencją jazzu – z jednej strony wydaje się nowoczesne, ale z drugiej oparte jest mocno na tradycji.

Dzięki zmiennym nastrojom, doskonałej aranżacji i zmianom instrumentarium muzyka na tej płycie jest wręcz kolorowa. Precyzja i szlachetność wykonania zdają się tu oczywiste. 


Autor: Ryszard Borowski

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm